Drużyna Spolszczenia

Pełna wersja: Ghost Brigade
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ghost Brigade - Until Fear No Longer Defines Us (2011)

[Obrazek: R-3574999-1335874632.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. In The Woods 04:17
2. Clawmaster 06:34
3. Chamber 06:39
4. Traces of Liberty 04:01
5. Divine Act of Lunacy 05:02
6. Grain 05:26
7. Breakwater 08:51
8. Cult of Decay 04:46
9. Torn 04:44
10. Soulcarvers 07:53

Rok wydania: 2011
Gatunek: melodic doom/death/gothic metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Manne Ikonen - śpiew
Wille Naukkarinen - gitara
Tommi Kiviniemi - gitara
Janne Julin - bas
Veli-Matti Suihkonen - perkusja

To już trzecia płyta tego bardzo interesującego zespołu, którego styl muzyczny jest wypadkową wielu gatunków metalu od melodyjnego doom/death poczynając, poprzez gothic, dark aż do rocka.
To bardzo fińska muzyka metalowa, malowana emocjami wyrażającymi tą ciemniejszą i smutniejszą stronę ludzkich przemyśleń gdzie ciężar łączy się z ciepłem i starannością wykonania kompozycji, które mają w sobie spory ładunek przebojowości.
Na tym LP GHOST BRIGADE, występujący od początku w stałym niezmiennym składzie pokazał się jako ekipa bardzo dojrzała i to najbardziej dopieszczony w szczegółach ich album.
Tego ciężaru, z jakiego byli znani wcześniej, trochę ujęli, rozpoczynając zresztą od akustycznej smutnej kompozycji "In The Woods". "Clawmaster" z grobowym growlem rozpoczyna się jako surowy numer doom/death jednak i tu te bardzo mocne partie są przeplatane wyciszonymi dark refrenami i w końcu w swoim stylu przechodzą do wolnego melodyjnego walca.
Piękne są te ich smutne gitary na zakończenie, ale piękne są również w malowanym melancholią i rockowym śpiewem "Chamber". Manne Ikonen to wokalista znakomicie odnajdujący się w takich utworach, to śpiew czysty i uczuciowy a przy tym pozbawiony uciążliwej nieraz gothic rockowej maniery innych Finów czy Niemców.
Aby nie było za lekko "Traces of Liberty" znów wypełnia stalowe grobowe granie, surowe i bezwzględne z klasycznym dla GHOST BRIGADE rozwinięciem posplatanych melodyjnych motywów gitarowych w odmiennym od głównego tempie.
"Divine Act of Lunacy" rozpoczyna się od długiego perkusyjnego wstępu, ten instrument zresztą nadaje tu ton cały czas i jednostajne hipnotyczne gitary po raz pierwsze są na drugim planie do momentu gdy nie rozkwita wspaniały melodyjny refleksyjny refren.
Na tym LP kompozycje bardzo eteryczne zgrabnie są przemieszane z cięższymi i gothic rockowy song "Grain" z pełnym ciepłego smutku cudownej urody refrenem wprowadza nastrój spokoju przed dramatycznym "Breakwater" dziewięciominutowym wybuchem uporczywej dark metalowej brutalności. Tu jednak dla kontrastu wbudowano znacznie wolniejsze partie łagodne na ambientowym fundamencie po mistrzowsku rozbijane partiami ciężkimi. No i ten ich ponownie użyty patent mocnego melodyjnego gitarowego grania tu został dobrany idealnie. Mroczne dostojne zakończenie tej kompozycji jest wstrząsające i zagrane w kapitalny sposób.
Znów wyciszenie w łagodnym "Cult of Decay"gdzie wpływy gothic rocka mieszają się z dark metalem i kolejny atak twardy i brutalny w "Torn", który rozpływa się w nostalgicznej instrumentalnej części drugiej z efektami parasymfonicznymi w tle.
Smutne, ale na swój sposób pogodne i optymistyczne pożegnanie ze słuchaczami w "Soulcarvers".
Całe piękno pastelowych barw melancholii GHOST BRIGADE. Te barwy wyeksponowane są znakomitą produkcją i to najlepiej nagrany LP tego zespołu, niesamowitą realizacją dalszych planów i ogromną przestrzenią nawet w tych masywniejszych kompozycjach.

Ta płyta nie jest w stanie pozostawić obojętną.
Jakiś magiczny potencjał tkwi w tych fińskich grupach balansujących na granicy światła i cienia, na granicy łzy i uśmiechu odbijającego się w tafli jeziora...


Ocena: 9,8/10