Scavenger (Bel) - Wersja do druku +- Drużyna Spolszczenia (http://druzynaspolszczenia.pl) +-- Dział: MMS - RECENZJE (http://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=183) +--- Dział: Heavy/Power/Melodic/Epic/Doom/Gothic... (http://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=186) +---- Dział: S (http://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=205) +---- Wątek: Scavenger (Bel) (/showthread.php?tid=1984) |
Scavenger (Bel) - Memorius - 25.06.2018 Scavenger (Bel) - Battlefields (1985) Tracklista: 1. No Return 03:50 2. Devil's Answer 03:18 3. Ready 02:45 4. Battlefield 02:52 5. Rock Fever 03:26 6. Into the Fire 03:48 7. Vengeance 03:26 8. Heartbreaker 03:26 9. Free 03:12 10. My Ears Are Ringing 02:22 Rok wydania: 1985 Gatunek: Heavy Metal Kraj: Belgia Skład zespołu: Jan Boeken - śpiew Mark Herremans - gitara Patrick Vanschooren - gitara Roger Rascam - bas Luc Ebinger - perkusja Belgijska scena heavy metalowa lat 80-tych, postrzegana głównie przez pryzmat OSTROGOTH czy CROSSFIRE, kryje też kilka znakomitych zespołów, którym jakoś zaistnieć na dłużej nie było dane. Jednym z nich był SCAVENGER, założony w 1980 jako DEEP THROAT (do 1984). Grupa zdołała podpisać kontrakt z wytwórnią Mausoleum i tak powstał ich jedyny LP.
No potężny to album, z muzyką, którą można bez przesady określić jako heavy power metal. Zespół zaprezentował się jako grupa dojrzała, zdecydowana i bardzo profesjonalna. Ta muzyka jest mocna i agresywna, a przy tym bardzo melodyjna i na melodie w zasadzie true metalowe nastawiona. Otwierający tę płytę "No Return" to bezlitosny atak dwóch gitar i prawie barbarzyńskiego wokalu, surowego, nieociosanego, twardego, ale doskonale wpasowanego w ostre riffy. Tam, gdzie może sama melodia jest niezbyt chwytliwa, jak w "Devil's Answer" czy "Vengeance", jest za to znakomite solo i gitarzysta Mark Herremans radzi sobie wybornie. Te utwory nie są długie, często poniżej trzech minut, jak "Ready" z fajnymi chórkami i teoretycznym oparciu się na rock'n'rollu, tu zagranym niezmiernie surowo i ostro czy speed metalowym "Battlefield" rozpruwaczu, nasyconym riffami, okrzykami, bojowym duchem i przeszywającym solem gitarowym. Bardzo treściwe ta ekipa napełnia swoje kompozycje masywnym, ostrym heavy metalem, a wszystko pracuje jak dobrze naoliwiona maszyna. Metalowa rzecz jasna. Tak jak w rytmicznym, a przy tym przebojowym niezwykle "Rock Fever". Wiele grup brytyjskich, operujących tymi średnimi tempami, z osadzeniem wszystkiego w rock'n'rollu, nie osiągnęło na całej płycie takiego miażdżącego efektu, jak SCAVENGER w tym kawałku, prostym jak konstrukcja maczugi. Potężna perkusja, ryczące gitary i tak jeden utwór za drugim. Wolniejszy, nieco inaczej zaśpiewany "Into the Fire" ma charakter bardziej rycersko epicki, a "Heartbreaker"można uznać za pierwowzór melodic power metalowej kompozycji i tu może akurat styl wokalny Boekena nie bardzo pasuje do lekkiej melodii. Ostry, barbarzyński "Free" wyśmienity w tym pędzie i surowo podanej, agresywnej melodii. Tu z kolei trudno sobie wyobrazić inny wokal. Bardzo dobre są takie zwolnienia i nagłe przejście do pełnego ekspresji solo gitarowego. Ten gitarzysta był po prostu znakomity i szkoda, że jego kariera się nie rozwinęła. Na koniec brutalnie zagrany rocker-killer "My Ears Are Ringing", trochę w stylu sąsiadów zza miedzy PICTURE, ale z dużo większą dawką surowości. Wystarczają dwie minuty, aby zdemolować. LP ma bardzo dobre brzmienie, wyjątkowo dobre jak na tamte lata i na wytwórnię Mausoleum, która na te rzeczy zbyt hojnie groszem nie sypała.
Jest to album ze ścisłej czołówki belgijskiego heavy metalu, nasycony wybornymi solami, gęstą perkusją, dynamiką i melodyjnym riffowaniem. Ogromna pewność bije z tej muzyki. To zgrany, w pełni profesjonalny zespół i jego zniknięcie ze sceny to dla Belgii i tradycyjnego metalu spora strata. No, jest ta jedna płyta i koniecznie trzeba ją ocalić od zapomnienia. Koniecznie. Ocena: 8.5/10 7.02.2011 |