Drużyna Spolszczenia
Sidë Effects - Wersja do druku

+- Drużyna Spolszczenia (http://druzynaspolszczenia.pl)
+-- Dział: METAL MELODIC SOUND - RECENZJE (http://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=183)
+--- Dział: Heavy/Power/Melodic/Epic/Doom/Gothic... (http://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=186)
+---- Dział: S (http://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=205)
+---- Wątek: Sidë Effects (/showthread.php?tid=3551)



Sidë Effects - Memorius - 13.07.2021

Sidë Effects - Expedition ( 2019)

[Obrazek: R-14407641-1573914155-4964.jpeg.jpg]

tracklista:
1.Exordium 01:03
2.Into the Sea 03:42
3.The Island of Phaeacians 03:36
4.Expedition 08:38
5.Light on My Steel 06:25
6.For Love and Land 10:01
7.Ithaca 02:50
8.Fields of Stone 02:41
9.Sidë Effects 05:51

rok wydania: 2019
gatunek: heavy/power metal
kraj: Grecja

skład zespołu:
Tasos Lazaris - śpiew
Kostas Grammenos - gitara
Andreas Zografidis - gitara
George Nydriotis - gitara basowa
Christos Bouvis - perkusja


Zespół ten powstał w roku 2017 w Atenach, a jego pierwszym wokalistą był Michális Lívas. W roku 2018 odszedł on jednak do SILENT WINTER i w jego miejsce pojawił się Tasos Lazaris, ktoś nowy, a zarazem ktoś wokalnie bardzo interesujący. To z nim grupa nagrała swój pierwszy album "Expedition", wydany przez włoską Underground Symphony w czerwcu 2019 roku.
Faktycznym liderem i twórcą kompozycji jest tu basista George Nydriotis, do tego momentu raczej mało znany, podobnie jak i pozostali członkowie zespołu.

"Expedition" to koncept osnuty na "Odysei" Homera, nie pierwszy i zapewne nie ostatni. Z tego konceptualnego powodu, a może także z powodu kompozycji For Love and Land album ten bywa zaliczany do progresywnego power metalu, ale to opinia nieco na wyrost. Owszem, pewien ogólny styl narracji i konstrukcja tego albumu ma cechy zbliżone do progresywnych, zasadniczo jest to jednak melodyjny, dynamiczny klasyczny power metal, z pewnymi niespodziankami aranżacyjnymi, które tej muzyce jak najbardziej wychodzą na dobre.
Mocny, zdecydowany wokal Tasosa Lazarisa podbija wartość zgrabnej, szybkiej i porywającej w gitarach krótkiej kompozycji Into the Sea i choć nie lubię tego prostego porównania, to jednak granie to przypomina IRON MAIDEN z czasów "Powerslave". I jest to metal znakomity. Wpleciony został tu także taki lżejszy heavy metal z elementami hard rocka i hard'n'heavy w postaci The Island of Phaeacians i zdecydowanie wpada w ucho ten zadziorny refren oraz świetnie zagrane solówki gitarowe w szwedzkim stylu. Wszystko to zmierza do tytułowego Expedition, gdzie ponownie jakieś echa klimatów "Powerslave" są słyszalne i generalnie w tych mocniejszych i szybszych zagrywkach melodyka jest u Greków zdecydowanie brytyjska.
Oczywiście coś w bardziej poetyckim, melancholijnym stylu, coś wolniejszego i romantycznego musiało się na tym albumie pojawić i jak to dobrze, że tak starannie przygotowali Light on My Steel. Doskonały plan drugi, akcenty basowe, ornamentacje gitarowe i potężny epicki refren, doprawdy kruszący. Wzór podniosłego dumnego heroicznego metalowego refrenu. Coś pięknego! I to solo! Moc i nieodparty rockowy urok! A zaraz potem centralny, także dla całej historii, kolos For Love and Land, szybki, dramatyczny w partiach wokalnych, nerwowy, podszyty niepokojem i pewnego rodzaju chłodem, choć bez wątpienia epicki, jeśli epickie były utwory z "Powerslave", bo szkoła brytyjska ponownie, bardziej power metalowo potraktowana i może tu jedyny raz coś jest progresywnego, ale czy na pewno? Elementy folk nie czynią muzyki od razu progresywną. A jest to zrobione wyśmienicie wraz z narracją na kilka głosów.
Instrumentalne miniatury Ithaca i Fields of Stone gustownie, z pomocą gitar akustycznych wyciszają burzę po For Love and Land, budują nastrój przez końcowym Sidë Effects.
Mocny patetyczny, epicki utwór zagrany w średnim tempie i dumnie jak na Greków przystało.

Realizacja pełna głębi, czysta, przejrzysta, bez surowości, ale mocna w oddzielnym brzmieniu wszystkich bez wyjątku instrumentów.
Wykonanie jest bardzo wysokiej klasy, ale na pewno najbardziej wyróżnia się wspaniały, lekko dickinsonowski wokal Tasosa Lazarisa. Jakie piękne wysokie partie, jaki zadzior w głosie w niższych i bardziej epickich! Tyle, że w roku 2021 opuścił on ten zespół, po tym jak w 2020 można go było usłyszeć na płytach FORTRESS UNDER SIEGE i STEEL ARCTUS.
Zespół ogólnie przeszedł po 2019 poważne zmiany osobowe, ale nowy skład przygotowuje już drugą płytę.
Oby powtórzyli sukces nad wyraz udanej Ekspedycji z Odyseuszem. Świetna płyta, na której Grecy grają brytyjskie tematy, ale przecież nie tylko.


ocena: 9,5/10

new 13.07.2021