Dunces
#2
Dunces - Kingdom of Darkness (2003)

[Obrazek: Kingdom%20of%20Darkness.jpg]

Tracklista:
1. Angel of Death 04:33
2. Kingdom of Darkness 04:31
3. Drunk Dream 04:43
4. Alone 05:39
5. Last Breath 03:40
6. Truth 04:14
7. Girl 05:26
8. The Trooper (Iron Maiden cover) 03:57

Rok wydania: 2003
Gatunek: Melodic/Heavy Metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Marko Kämäräinen - śpiew, gitara
Juha Lehtinen - gitara
Jussi Karjalainen - bas
Aki Karhu - perkusja
Pirkka Maksimainen - instrumenty klawiszowe

Drugi album DUNCES, wydany nakładem własnym w lipcu 2003 to w dużo większym stopniu postawienie na klimat.

Tego klimatu na tej krótkiej płycie (35 minut) jest wiele i grupa pokazała, że ma tu sporo do powiedzenia. Spokojne, rozważne granie, gdzie elementów power jest mało, ujawniają się za to całkiem nieoczekiwane inspiracje. "Angel of Death" to jeszcze utwór zbliżony do nagrań z albumu poprzedniego, melodyjny heavy metal z niedużą dawką power, a "Kingdom of Darkness", obudowany klawiszami, łagodny i lekki. Ten akurat utwór jest na tej płycie najmniej interesujący i dobrze, że tą drogą tu dalej nie poszli. "Drunk Dream" z nietypowym wokalem jest bardzo interesującą wariacją na temat fińskiego gitarowego gothic, zagranego szybciej i z powerową energią, jednak przy zachowaniu melancholijnego klimatu kompozycji.
Na szczególną uwagę zasługuje "Alone", gdzie wykorzystane są patenty typowe dla doom/death/gothic w formie melodic power. Zagrany wolno, w riffach i sposobie śpiewania przypominający CANDLEMASS z Marcolinem robi wielkie wrażenie. Utwór wręcz stworzony dla Messiaha i bardzo bym chciał go tu usłyszeć. "Last Breath" to zadziwiająca, doskonała mieszanka melodic power, CANDLEMASS i odrobiny neoklasyki, a "Truth" przypomina nagrania CHARON, ma w sobie jednak więcej energii. Chwytliwa melodia podkreślona jest bardzo udanym, wielokrotnie powtarzanym gitarowym ozdobnikiem. Zasadniczą część płyty zamyka zrobiona z ogromnym wyczuciem ballada "Girl", piękna jak dziewczyna, której ten utwór jest poświęcony. Dla tych, którzy liczyli na tym LP na więcej power i heavy metalu na pocieszenie na koniec cover "The Trooper" IRON MAIDEN.

Bardzo dobre brzmienie całości, starannie dobranie do charakteru muzyki, ciepłe i nie za ciężkie. Nieco klawiszy daleko w tle, lekki bas i perkusja schowana za gitarami. Bardzo udany występ wokalisty Kämäräinena oraz kilka ciekawych solówek gitarowych.
Nieznana perełka fińskiej sceny niezależnej.


Ocena: 9.5/10


16.12.2008
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Dunces - przez Memorius - 19.06.2018, 22:08:40
RE: Dunces - przez Memorius - 19.06.2018, 22:10:05

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości