Agonizer
#1
Agonizer - Birth / The End (2007)
[Obrazek: 151075.jpg]

Tracklista:

1. Prisoner 04:21
2. Harmless Hero 04:13
3. Everyone of Us 05:00
4. Hazardous 05:10
5. Prophecy 04:43
6. Sleepless 04:16
7. Black Sun 04:09
8. The Birth And The End 06:37

Rok wydania: 2007
Gatunek: melodic heavy metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Pasi Kärkkäinen - śpiew
Jari-Pekka Perälä - gitara
Joni Laine - gitara
Jussi Tikka - bas
Atte Palokangas - perkusja
Patrik Laine - instrumenty klawiszowe

Wbrew pozorom nie jest to zespół nowy ani szerzej nieznany. Na podziemnej scenie metalowej swojego kraju AGONIZER zaznaczał swą obecność już od wielu lat, przemieszczając się w obrębie różnych stylów i odmian muzyki metalowej. Takich grup w Finlandii jest wiele, ale nie wszystkie potrafią wykorzystać daną im szansę.
'Birth/The End' przypomina pajęczą sieć utkaną misternie z wielu różnych metalowych stylów i konwencji. To mocna sieć, dlatego bardzo trudno jest się z niej uwolnić...
Muzyka AGONIZER to szlachetny stop o starannie dobranych składnikach. Efektowne melodie, tak charakterystyczne dla fińskiego grania zostały na 'Birth/The End' zbudowane w oparciu o kunsztowne połączenie powermetalowej energii, progresywnego użycia instrumentów klawiszowych, gotyckiego brzmienia gitar i rockowej chwytliwości refrenów. Ocenianie każdego utworu po kolei w kategoriach lepszy-gorszy nie ma w tym przypadku sensu, gdyż wszystkie one są znakomite. Z jednej strony łatwe do zapamiętania, z drugiej wewnętrznie złożone i nieschematyczne, o gęstej i bogatej strukturze. Mocne, ale równocześnie dość miękko brzmiące gitary zostały otoczone zróżnicowanymi dźwiękami klawiszy, które ściśle wypełniają wolną przestrzeń w obrębie poszczególnych kompozycji. Klawisze często wysuwają się na plan pierwszy, decydując o zmianach tempa i klimatu, by po chwili usunąć się, gdy do głosu znów dochodzą gitary, niejednokrotnie przecinające delikatne elektroniczne pasaże power metalowymi riffami. Wiele pozytywnego zamieszania wnoszą wokale. W kilku fragmentach zepchnięte na dalszy plan przez partie gitarzystów, to znów podkreślone bardzo dobrze brzmiącymi chórkami. Wokalista śpiewa pewnie, świetnie oscylując między metalową zadziornością a mroźną melancholią. Całość brzmi bardzo dojrzale, jest przemyślana i dopracowana w szczegółach.
Staranna produkcja jeszcze bardziej uwypukla walory tego albumu.
Po wybrzmieniu ostatniego utworu, warto przesłuchać tę płytę od początku.
Szkoda że Pasi Kärkkäinen nie czuł się na siłach kontynuować swojej muzycznej kariery.
Bez niego ten zespół nie będzie już tym samym AGONIZER.
Mroźna energia, porywające melodie, umiejętne łączenie stylów i to trudne do wychwycenia 'coś'.


Ocena: 10/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#2
Agonizer - Vision Of The Blind  (2016)

[Obrazek: 557084.jpg?4239]


Tracklista:

1. All Alone 04:51
2. Devil 04:09
3. Pieces 03:58
4. Haze 03:36
5. Sliced 03:51
6. Eye of the Storm 03:29
7. Trail 03:59
8. Hazard (Richard Marx cover) 04:03
9. Lullacry 05:21
10.Thorns of Roses 04:59
11.A Lie 03:59
12.Trooper 03:45
13.Nothing Changed 07:54


Rok wydania: 2016
Gatunek: melodic progressive heavy metal/power metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Pasi Kärkkäinen - śpiew
Jari-Pekka Perälä - gitara, pianino
Jussi Tikka - gitara basowa, syntezatory
Atte Palokangas - perkusja

w 2007 debiut AGONIZER uznałem za Metalową Płytę Roku i królowała na mojej Złotej Dziesiątce od sierpnia.
Wydawało się, że na scenie fińskiego i światowego metalu pojawił się kolejny nieprzeciętny zespół z tgego kraju, obok LEVERAGE czy KIUAS. Tak się jednak nie stało i na drugi album AGONIZER przyszło czekać prawie dziesięć lat, choć materiał na nową płytę przygotowywany był już na poważnie od roku 2008. Przyczyn było kilka. Słabe wsparcie wytwórni, problemy organizacyjne, a przede wszystkim odejście roku 2009 Pasi Kärkkäinena. Bez niego ta grupa nie mogła być tym samym AGONIZER z debiutu i pozostali członkowie zespołu zdawali sobie chyba z tego sprawę. Co prawda, w roku 2011 przyjęty został nowy wokalista Uuno Turhapuro, ale na bardzo krótko. Na szczęście Kärkkäinen zdecydował się wrócić w 2012, ale prace nad wydaniem "Vision of The Blind' przeciągnęły się o kolejne cztery lata. Ostatecznie płyta nagrana została w uszczuplonym składzie (zabrakło gitarzysty Laine) i światu zaprezentowana została przez zespół jako wydawnictwo niezależne pod szyldem Häive Productions.

Czy AGONIZER to zespół zjawiskowy? Tak. Czas oczekiwania był długi, ale warto było czekać, bo po raz kolejny ekipa ta zaprezentowała niezwykłą, oryginalną wizję metalu będącego wypadkową tego co grali na debiucie z większa dawką power grania i elementami progresywnymi, doskonale wplecionymi w strukturę melodyjnych utworów.
Jest to może także granie nieco bardziej nowoczesne, bardziej dynamiczne, sięgające bardziej do aktualnych doświadczeń modern  rock/metalu. Bogactwo interesujących melodii, niby radiowych, ale zarazem wysmakowanych i bardzo starannie przemyślanych, przywodzących chwilami na myśl ostatnie lata STRATOVARIUS w sposobie ich aranżacji.
Rzecz jasna, większe zróżnicowanie stylistyczne wiąże się także z mniejszą spójnością Tu ne ma masywnego, momentami drapieżnego monolitu niesamowitych gitarowych killerów budowanych na talencie wokalnym. Jest tui miejsce na balladowy dramatyczny song Haze z kapitalnym pełnym bólu refrenem, na cover Richarda Marxa i na malowany emocjami Nothing Changed.
Jest tu jednak tak wiele ze stylu czarodziejskiego debiutu i na pewno nie kończy się to na All Alone czy Sliced... W tej konwencji Eye of the Storm, Trail czy A Lie są po prostu wspaniałe. Ogólnie to bardzo dobrze, że nie odżegnali się od swojej wizji klasycznego suomi gothic metalu i wykorzystali te elementy i motywy powtórnie.
AGONIZER to jeden z tych zespołów, których muzykę bardzo trudno opisać słowami, omówić track po tracku. Zaskakują mieszanką szybkich i wolniejszych temp, płynnym przechodzeniem do dewastujących refrenów. Szybki, po części neoklasyczny power metalowy Trooper jest tu doskonałym przykładem.
Po raz kolejny członkowie grupy zadbali o aspekt produkcyjny i tak do końca nie jest to to typowe fińskie brzmienie, a już na pewno nie takie z FinnVox. Krystaliczne brzmienie instrumentów i perfekcyjne umiejscowienie wśród nich głosu wokalisty to głównie zasługa Tony Lindgrena który był odpowiedzialny za mastering oraz wkładu Tikka i Perala w nagranie materiału.Piękny sound perkusji zawdzięczamy Nino Laurenne z THUNDERSTONE.

Mimo, że ten album jest zdecydowanie wyrastający poza masową metalową produkcję ostatnich lat (także z Finlandii, niestety) nie jest tak doskonały jak debiut. Trudno powiedzieć, czy ta grupa jeszcze powalczy o dorównanie samym sobie z roku 2007, bo po nagraniu "Vision of The Blind" Pasi Kärkkäinen ponownie opuścił AGONIZER. Zastąpił go znany wokalista Markku Kuikka występujący równolegle w takich progresywnych grupach jak KENZINER, BOOK OF REFLECTION czy STATUS MINOR.
Są dwie rzeczy, których grupie AGONIZER nikt nie odbierze. Kapitalnego debiutu i rekordu w Księdze Guinessa. Warto bowiem przypomnieć, że AGONIZER dał metalowy koncert 1410 metrów poniżej poziomu morza w fińskiej kopalni Pyhäsalmi.

ocena : 9/10

new 15.10.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości