Atlantean Kodex
#1
Atlantean Kodex - The Golden Bough (2010)
[Obrazek: 282885.jpg]

Tracklista:

1. Fountain of Nepenthe 10:08
2. Pilgrim 11:27
3. The White Goddess 00:56
4. Temple of Katholic Magick 08:20
5. Disciples of the Iron Crown 04:11
6. Vesperal Hymn 06:15
7. The Atlantean Kodex 07:18
8. A Prophet in the Forest 15:00
9. The Golden Bough 01:50

Rok wydania: 2010
Gatunek: Heavy Epic/Doom Metal
Kraj: Niemcy

Skład zespołu:
Markus Becker - śpiew
Manuel Trummer - gitara
Michael Koch - gitara
Florian Kreuzer - bas
Mario Weiss - perkusja

Zupełnie nowy gracz z Niemiec. Sensacyjny gracz.
Ta ekipa złożona jest z młodych muzyków, którzy występują lub występowali także w innych, praktycznie nieznanych zespołach, nagrała jakieś skromne, wydane wydane własnym sumptem EP i teraz, po czterech latach istnieni , w roku 2010 pokazała, jak się gra epicki heavy metal w doomowych tempach na najwyższym, światowym poziomie.
Godzina z wyśmienitym... No tak dokładnie to trudno powiedzieć, bo jest tu i tradycyjny heavy metal, i epic, i coś z doom, i coś z BATHORY w tej epickiej odmianie. Jest też czysty wokal, młodzieńczy, dosyć wysoki, czysty i dźwięczny. Są też długie, rozbudowane, melodyjne kompozycje pełne dostojeństwa, delikatnych motywów i transowych partii instrumentalnych.

Piękne dwugłosy wokalne, starannie dobrane brzmienie z gitarami ciężkimi, ale nie zanadto, tradycyjną perkusją bez elektronicznego wspomagania i wzniosłe sola gitarowe wysokiej klasy.
Kompozycje są ze sobą łączone symfoniczno-słuchowiskowymi wstawkami bez nachalnej retoryki jak już na początku "Fountain of Nepenthe" i w niesamowitym "Pilgrim".
Kapitalny średniowieczny klimat towarzyszy nieodłącznie nie tylko w wysmakowanym i lekko stylizowanym na SOLSTICE "Temple of Katholic Magick". W szybszym o melodic power metalowych cechach "Disciples of the Iron Crown" może wypadają nie tak wybornie, jak tam, gdzie grają wolniej, ale tu wolne tempa jednak przeważają i jak grają akustyczną część epickiej ballady "Vesperal Hymn" to po prostu łza się w oku kręci. Niesamowity klimat po prostu. "The Atlantean Kodex" początkowo szybszy zwalnia w piękny sposób w częściach instrumentalnych i ta płynność przechodzenia od grania bardziej rycerskiego do melancholijnie-refleksyjnego wspaniała. 15 minut "A Prophet in the Forest" to opowieść majstersztyk w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Długość wszystkiego jest odpowiednia, a ponadto przecież tyle się tu dzieje w obrębie poszczególnych utworów. Pomysłów wystarczyło by na dwupłytowy album, a typowego mielenia dwóch riffów w doomowej manierze jest tu mało.
Akustyczne fragmenty oczywiście niszczące i zwracam uwagę, że to prawdziwa akustyka.
Płyta zachwyca. Dużo tu jest rzeczy lekko ukrytych, które docierają nie od razu, wypełnień przestrzeni czymś takim nieokreślonym, a i nieco zatęchłym przez wieki.
Jest tu opowieść ujęta niezwykle zgrabnie no i ci wokaliści, jakże ujmujący. Płyta nagrana środkami skromnymi, bez rozgłosu i medialnego szumu, a zadziwia.
O ile bardziej doomowy DOOMSHINE z Niemiec nagrał w tym roku płytę mniej epicką niż pierwsza, to ci panowie nagrali album bardziej epic heavy doom niż ktokolwiek od dawna, z Królami z FORSAKEN na czele. Mistyczna, melancholijna podróż-wędrówka młodych rycerzy i mnichów przez czas i przestrzeń.
Ten album trafi do kanonu takiego grania, nawet jeśli był to jednorazowy przebłysk geniuszu.
Czapki z głów przed młodymi Niemcami.


Ocena: 9.8/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#2
Atlantean Kodex - The White Goddess (2013)
[Obrazek: 366400.jpg?3935]

Tracklista: 

1. Trumpets of Doggerland 02:07
2. Sol Invictus 10:55
3. Bilwis 01:06
4. Heresiarch 11:10
5. Twelve Stars and an Azure Gown 07:44
6. Der Untergang der Stadt Passau 01:32
7. Enthroned in Clouds and Fire 09:55
8. White Goddess Unveiled 11:22

Rok wydania: 2013
Gatunek: Heavy Epic/Doom Metal
Kraj: Niemcy

Skład zespołu:
Markus Becker - śpiew
Manuel Trummer - gitara, organy Hammonda
Michael Koch - gitara
Florian Kreuzer - gitara basowa
Mario Weiss - perkusja, pianino


Boar Cult Studios w Sulzbach-Rosenberg w Bawarii było miejscem powstania drugiego LP ATLANTEAN KODEX.
Został on wydany jesienią 2013 prawie jednocześnie w Niemczech, Włoszech i USA, przy czym premiera to winylowe wydanie Ván Records z 29 września.

I tym razem grupa oparła się na schemacie budowy całości na długich kompozycjach, przedzielonych instrumentalnymi interludiami. Jednak na początku wstęp. Trumpets of Doggerland - wieloznaczny, mroczny tchnący średniowieczną atmosferą... wspaniały wstęp.
Wspaniały wstęp do wspaniałego heavy epic metalowego Sol Invictus, poprowadzonego w części głównej w power/doomowych tempach i monumentalną podniosła melodią. W wolniejszej części do głosu dochodzą chwilami gitary, w solo dramatyczne i pełne ekspresji. No i ten finał, który się już wyczuwa od siódmej minuty, z chóralnym rozwiązaniem i cichnąca gitara akustyczną Trummera. Pięknie po prostu!
Heresiarch to ciężkie, zwaliste posępne riffy tworzące pełna patosu melodię i jest to kolejny poruszający utwór w konwencji epic doom. Słychać i tu ISOLE i FORSAKEN i to własne piętno, własny styl ATLANTEAX KODEX. Narracje, płaczące gitary, niesamowity klimat, potęga walcujących doomowo gitar Trummera i Kocha.
Twelve Stars and an Azure Gown uderza łagodną melodyjnością i jest utkany z lekkich ambientowych dźwięków, głosów i planu drugiego, to także kolejny popis klimatycznego grania gitarzystów, momentami ocierającymi się o nuty stonerowe.
Jest to jednak przed wszystkim bardzo wysokiej klasy epicka ballada.
Enthroned in Clouds and Fire rozpoczyna się długo, napięcie jest umiejętnie stopniowane i ostatecznie kompozycja przeradza się w pełny emocji heavy metalowy epicki song o uroczystym, podniosłym charakterze i dużej ilości przestrzeni, wypełnionej po części ambientowymi klawiszami i znakomitymi partiami perkusyjnymi Mario Weissa.
Na koniec White Goddess Unveiled, spokojny, wyważony epicki heavy metalowy numer lekko zwalniający dodatkowo w zapadającym w pamięć refrenie. Druga jego część ma sporo wspólnego miejscami z tymi pełnymi dumy ornamentacjami MANOWAR, a całość albumu kończy się refleksyjnym pianinem Weissa.
Przyjemnie słucha się tej starannie wyprodukowanej płyty, nie nazbyt ciężkiej w gitarach, nie nazbyt głośnej w perkusji, nie nazbyt przygniatającej basem. Dokładnie zbalansowana realizacja, ze starannymi, nienachalnymi dalszymi planami.
Markus Becker króluje głosem nad całością z niezaprzeczalną maestrią i pewnością siebie. Wszystko wykonał po prostu bezbłędnie technicznie, momentami korzystając z doświadczeń Erica Adamsa w sposobie przekazu. Instrumentaliści także wykonali mnóstwo świetnej roboty. Nie ma tu wodotrysków technicznych, te są jednak w takiego typu muzyce zupełnie zbędne. Po prostu zagrali absolutnie to, co im w duszy gra, z pełnym przekonaniem, że robią to jak należy. Oni po prostu czują taką muzykę.

Jak się okazało "The Golden Bough" nie był jednorazowym przebłyskiem geniuszu ekipy z Vilseck.
Druga epicka podróż do Mrocznych Czasów z ATLANTEAX KODEX porusza do głębi jak i pierwsza.Absolutnie ścisła czołówka światowego epic heavy/doom i żałować jedynie należy, że to jak na razie ich ostatnie dzieło.
Jednak skromne demo "Secret Europe" jakie grupa przygotowała na kasecie do celów promocyjnych w roku bieżącym daje nadzieję na kolejny album. Trzeba czasu by stworzyć arcydzieła.

ocena : 9,9/10

new 28.09.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości