Crossfire (Bel)
#1
Crossfire (Bel) - See You in Hell (1983)
[Obrazek: 4747.jpg]

Tracklista:
1. Demon of Evil 03:43
2. Killing a Cop 04:21
3. Magnificent Night 06:19
4. Danger on Earth 04:19
5. Fly High 05:28
6. Lover's Game 03:55
7. Starchild 06:06
8. See You in Hell 03:18

Rok wydania: 1983
Gatunek: Heavy Metal
Kraj: Belgia

Skład zespołu:
Peter DeWint - śpiew
Marc Van Caelenberge -gitara
Rudy Van de Sjipe - gitara
Patrick Van Londerzele - bas
Chris DeBrauwer - perkusja

Ci panowie początkowo próbowali wyładowywać swoje emocje muzyczne w punk rocku i od 1980 grali jako The Onion Dolls jednak gdy moda na metal zawędrowała do Belgii szybko przestawili się na ten rodzaj muzyki przygotowali zestaw nagrań, który spodobał się decydentom rodzimej wytwórni Mausoleum, wyszukującej talenty z lokalnej burzliwie rozwijającej się sceny.
Grupa na pierwszym albumie "See You in Hell" z 1983 zaprezentowała ostry brzmieniowo heavy metal inspirowany zarówno graniem brytyjskim jak i amerykańskim (np w "Killing a Cop").
Mocne brzmienie podkreślone było lekko "barbarzyńskim" wokalem i potężną perkusją i basem.
Sekcja rytmiczna niewątpliwie wybija zęby swoją siłą i jest daleko do przodu pod tym względem w stosunku do wielu anemicznych sekcji jakie miały zespoły belgijskie tego okresu.
Peter DeWint przypomina bardziej zachrypniętego Dirkschneidera ale to głos na swój grubo ciosany sposób interesujący.
Granie melodyjne na zmiennych tempach, często niemal speed metalowe jak w doskonałym "Magnificent Night" gdzie również słychać ,że potrafią zagrać wolniej epicko i uroczyście.Podglądanie sceny brytyjskiej skutkuje na tym LP udanymi szybkim numerami w stylu mocniej granego NWOBHM ("Demon Devil") ale również i metalem dosyć topornie naśladującym JUDAS PRIEST jak w "Danger On Earth". Faktem jest, że gdy przyspieszali od średnich do szybkich temp robiło się od razu gorąco. Teoretycznie bardziej przebojowe numery jak "Lover's Game" były jednak mało atrakcyjne i powinni raczej pozostać przy swoim chuligańskim ostrym heavy/speed graniu niż uderzać w radiowe listy przebojów.
Album zamyka znakomity "See You in Hell", dynamiczny i pełen agresji z doskonałymi partiami gitarowymi. Gitarzyści niby nie prezentowali tu zbyt wielkiej wirtuozerii ale ten duet doskonale się wzajemnie uzupełniał w tym także solówkami na tle długich wybrzmiewań. No i do tego grali tu z niebywałą energią i zacięciem.
CROSSFIRE stał się z dnia na dzień jednym z najostrzejszych belgijskich zespołów heavy metalowych i jednocześnie jednym z najbardziej popularnych. Przeciętna produkcja, typowa dla albumów z Mausoleum z lekka osłabia ogólne bardzo pozytywne wrażenie jest to jednak płyta klasyczna dla swojego kraju i gatunku i poniekąd preludium do wyśmienitego i znacznie bardziej dopracowanego kolejnego albumu "Second Attack".


Ocena : 7,8/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#2
Crossfire (Bel) - Second Attack (1985)
[Obrazek: 4746.jpg]

Tracklista:
1. Second Attack 04:02
2. Feeling Down 04:15
3. Highway Driver 04:59
4. Atomic War 06:12
5. Master of Evil 05:37
6. Scream and Shout 05:03
7. Running for Love 08:03

Rok wydania: 1985
Gatunek: Speed/Heavy/Power Metal
Kraj: Belgia

Skład zespołu:
Peter DeWint - śpiew
Marc Van Caelenberge -gitara
Rudy Van de Sjipe - gitara
Patrick Van Londerzele - bas
Chris DeBrauwer - perkusja

CROSSFIRE pod skrzydłami wytwórni Mauselum bardzo dobrze wprowadził się na belgijską scenę metalową swoim pierwszym ostrym i mocnym albumem "See You in Hell" w 1983, jednak Drugi Atak okazał się znacznie bardziej dewastujący. Zagrali speed heavy power jakiego w owym czasie ciężko szukać w Europie.
Dużo to atrakcyjnych melodii, wokalista Peter DeWint już mniej ryczy a więcej śpiewa w tym w wyższych rejestrach i to czysto i donośnie. Mocarne gitary i jak poprzednio miażdżąca sekcja rytmiczna i napompowany energią "Feeling Down niszczy dokumentnie, podobnie jak surowy amerykańsko brzmiący "Atomic War". Ma swoją gitarową moc również "Scream and Shout".
Super ostre gitary dopracowane tym razem jeszcze bardziej w znacznie lepszych solówkach. Pędzą odważnie i speedowo w numerze tytułowym ale świetnie także zaprezentowali się w złożonym i długim klimatycznym "Running For Love". Doskonały metal tradycyjny pełen dostojeństwa, smutku i melancholii. Wspaniały numer ukazujący nieco inne oblicze tego agresywnego muzycznie zespołu.
Najsłabiej prezentuje się po raz kolejny podjazd pod JUDAS PRIEST w "Highway Driver".
Co ciekawe bardzo dobrze wypadł także poniekąd judasowy wolniejszy, rytmiczny i mroczny "Master Of Evil".
Tym razem produkcja jest nieco lepsza niż poprzedniej płyty choć można mieć pewne uwagi do ustawienia perkusji, przede wszystkim bębnów.
Płyta ugruntowała pozycję zespołu na scenie lokalnej ale wskutek słabej promocji grupa nie zdołała się przebić szerzej i doceniona została dopiero po latach. Jest to jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy album z mocnym heavy metalem z Belgii z lat 80tych XX wieku.
W zasadzie na tym kariera zespołu się zakończyła jak i współpraca z Mausoleum.Grali jeszcze jakiś czas i ukazał się nawet krążek "Sharpshooter" w 1986 ale zawierał on tylko kompilację nie publikowanych wcześniej nagrań i kilku w wersji live.
Potem jeszcze Bellaphon wydał ich płytę koncertową "Live Attack" w 1987 i zespół rozwiązał się w tymże 1987 roku, przy czym nieco wcześniej opuścił kolegów Rudy Van de Sype. Peter DeWint dołączył do innego popularnego heavy metalowego zespołu OSTROGOTH.


Ocena 9/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości