Cryonic
#1
Cryonic - Evil Mind (2007)
[Obrazek: 147688.jpg]

Tracklista:
1. Kings Of The Hill 03:29
2. Coldblood 03:19
3. Fireball 04:08
4. Evil Mind 03:56
5. Promised Land 04:33
6. Prophecy 03:44
7. Call For Freedom 03:39
8. Queen Of Sorrow 04:46
9. The Spirit 04:23
10. Warrior 03:47

Rok wydania: 2007
Gatunek: Melodic Power Metal
Kraj: Szwecja

Skład zespołu:
Bigswede - śpiew
Henke - gitara
Freddy - gitara
Sico - bas
Mike - perkusja
Digger - instrumenty klawiszowe

Po trzech latach wspólnego grania młoda ekipa CRYONIC z miasta Pitea wydaje swój pierwszy album. Nie spoglądając na rok wydania można by powiedzieć ,że to to pierwsze lata i pierwsza fala szwedzkiego rycerskiego melodic power jaka ławą ruszyła za HAMMERFALL. CRYONIC coś z tego stylu wczesnego HAMMERFALL ma, poza ta magiczna atmosferą i rytmiką jaka stała się podwalinami sukcesu tego sławnego zespołu.

CRYONIC przedstawia dziesięć niedługich zwartych kompozycji, oszczędzając słuchaczowi tasiemcowych epickich opowieści spod znaku okrwawionego topora , solidnie zaśpiewanych przez wokalistę ukrywającego się pod pseudonimem Bigswede. Ma on tą zaletę,ze w różnych kompozycjach potrafi się dostosować do ich klimatu i stylu , przez co te kawałki nie wydają się do siebie bliźniaczo podobne i jednostajne. Zresztą panowie wszyscy nie ujawnili swoich nazwisk, a wstydzić się nie ma czego bo grają dobrze zarówno gitarzyści jak i kompetentna aktywna sekcja rytmiczna. Są i klawisze, te jednak nie mają takiego znaczenia jak we wczesnym MORIFADE i jest to zdecydowanie gitarowa płyta.
Tu i ówdzie można wyłapać proste zapożyczenia z nagrań innych rycerskich power bandów szwedzkich i nie tylko, oryginalności tu nie ma, ale końcu nie o to chodzi i tej oryginalności CRYONIC nie stara się budować.
Duch bojowy jest, pod tym względem przypominają podobnie nazywający się choć bardziej heavy grający CRYONIC TEMPLE tyle że wszystko jest też bardziej przebojowe, z nutka komercyjnego podejścia do mocniejszego rocka szwedzkiego ale zachowaniem należytej true fantasy powagi.
Chwytliwe proste kawałki dominują i taki jest "Kings Of The Hill" czy "Coldblood", rytmiczne, ładnie akcentowane basem i pokrzykiwaniami reszty członków zespołu w chórkach.
Zgrabnie zagrany został spokojniejszy, bardzo melodyjny " Promised Land" za to bardziej wzniosły "Prophecy" ze śladowymi elementami patosu MANOWAR raczej nieudolny i budzi bardziej rozbawienie także nowoczesnymi klawiszami w części środkowej. Te klawisze czasem dobijają nieco, jak w we wstępie do "Call For Freedom" tym bardziej w zderzeniu z następującym po nim krzykiem wokalisty.
Te nieco wolniejsze i jakby ostrzejsze numery prezentują się gorzej, także dlatego że klawisze niezbyt pasują do śpiewu choćby w "Fireball". Zespół wrzuca też bardziej typowy dla melodic heavy metalu "Evil Mind" gdzie rycerski styl usiłują imitować męskie chórki, zupełnie zresztą przyzwoite.Balladowy song z odrobiną akustyki "Queen Of Sorrow" ma fajny eksplodujący refren i ekstra wysoki, karkołomny zaśpiew, z którego Bigswede wychodzi bez szwanku oraz miłe starodawne solo zagrane przy pomocy kaczki.
Surowa niemal grecka epika w "The Spirit" z symfonicznymi refrenami prosiła by się o lepszy śpiew ale te refreny są doprawdy ujmujące i dopracowane jak na ten prosty przecież muzycznie album.Na końcu mamy zrobiony bardziej w niemieckim stylu classic heavy "Warrior", ta kompozycja jest jednak bardzo tuzinkowa i przypomina raczej nagrania lokalnych bandów z mniej metalowych Landów.

Naturalnie w żadnym aspekcie CRYONIC nie może sie równać z HAMMERFALL czy nawet mniej znanymi grupami pierwszej fali szwedzkiego melodic fantasy medieval power.
Nie ten wokal, nie te klawisze, nie te gitary i nie ten klimat.
Sympatyczny, prostoduszny zespół grający muzykę naiwnie naśladującą Wielkich Gatunku.
Ale posłuchać można.


Ocena : 6,8/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#2
Cryonic - Kings of Avalon (2010)
[Obrazek: 266821.jpg]

Tracklista:
1. Avalon 04:04
2. Kings of the Hill 03:34
3. Tear Down the Walls 04:19
4. Angels Calling 05:29
5. Living on the Road 04:21
6. No More 04:02
7. Seven Doors 04:25
8. No Regrets 04:01
9. Demon 03:59
10. The One 03:55
11. Free Like an Eagle 04:11

Rok wydania: 2010
Gatunek: melodic power metal
Kraj: Szwecja

Skład zespołu:
Bigswede -śpiew
Henke -gitara
Freddy -gitara
Sico -bas
Simon Hardell - perkusja

Gdzieś na antypodach czy w dalekiej Japonii ukazała się druga płyta sprawnego aczkolwiek mało wyrazistego szwedzkiego melodic power metalowego CRYONIC znanego z LP"Evil Mind", który ukazał się trzy lata wcześniej.

Nadal rolę główną pełni tu wokalista Bigswere w otoczeniu solidnej sekcji rytmicznej i rzemieślniczego duetu gitarzystów, nadal też zespół eksploatuje tematykę fantasy i podobną w melodyjnych prostych numerach o cechach tradycyjnego metalu podanego w europowerowym stylu.
Niestety tym razem kompozycje są miałkie i pozbawione wyrazu, galopując w średnim tempie z typowymi dla zespołu chórkami w tle i mocnym basem nabijającym rytm wraz perkusją.
Tak jakoś i bez życia to granie jest podane, dziwią zwolnienia w "Avalon" czy też biesiadny rockowy refren w "Kings of the Hill" lub ewidentny brak true mocy w taki sposób zaplanowanym "Tear Down the Walls"czy hymnowym "Seven Doors".
Ogólnie jakoś ospałe jest to i energia prostego grania z pierwszego LP nie występuje ani w
rytmicznym, z niemiecka brzmiącym "Angels Calling" ani w "No Regrets".W "Demon" najbardziej wyróżnia się drażniący krzyczący wokal kopiujący bez sensu Udo Dirkschneidera.
Trywialne jest to granie zmetalizowanego rocka w "Living on the Road" i zupełnie nijakim"No More", kwadratowe i chropawe. Niby balladowy "The One" to już zupełne nieporozumienie metalowe.
Zakończenie w postaci pośredniego pomiędzy tradycyjnym heavy a power metalem "Free Like an Eagle" niestety też "godne" ogólnej zawartości tej płyty.

Ograne melodie wykonane są nieinteresująco, chwilami wręcz niedbale.
O brzmieniu na poziomie pre production demo lepiej nie wspominać, bo za to już zespół oficjalnie przepraszał i obiecywał remastering tego materiału na reedycji albumu.
W tej kwestii jednak na razie panuje cisza i wielkiej straty nie ma, bo niezależnie od brzmienia na tym LP CRYONIC nie ma zupełnie nic do zaoferowania.


Ocena 3,4/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości