Cypher Seer
#1
Cypher Seer - Origins (2011)
[Obrazek: 296680.jpg]

Tracklista:

1. Bloodline 06:03
2. The Curse 05:46
3. Dying Force 05:07
4. Faith Renounced 05:41
5. Aftermass 05:25
6. From the Womb 05:39
7. Soul Sacrifice 07:20
8. Red Rain 04:26
9. Haunted Saga Part II -Infinite Trance 02:53
10. Haunted Saga Part II -Lost, Plagued and Redefined 10:31
11. Haunted Saga Part II -As I Embrace the End 06:18

Rok wydania: 2011
Gatunek: Heavy/Power Metal
Kraj: USA

Skład zespołu:
Zeno Rodrigo - śpiew
Sergio Ribeiro - gitara
Rod Mariani - gitara
Kristian Lolo - bas
Sergio Oliveira - instrumenty
Lee Corrado - perkusja

Coraz uboższa staje się scena amerykańskiego tradycyjnego heavy power metalu.
Ten US power teraz coraz częściej gra się w Europie i CYPHER SEER to jeden z nielicznych zespołów z USA, który te tradycje podtrzymał w roku 2011.
To drugi album grupy, noszącej początkowo nazwę MALAKIS REIGN.
Ta płyta z pewnością najbardziej osadzona jest w latach 80-tych, ale nie brak tu pewnych nowinek, jak wykorzystania drugiego wokalu na granicy growlu i screamo i wzbogacenia drugiego planu o instrumenty klawiszowe czy elektronikę.

To jednak nie modern metal. Potężne gitary i nieprawdopodobnie aktywna sekcja rytmiczna plus epicki wokal tworzą muzykę tradycyjną, wzniosłą, dumną i pełną agresywnego rozmachu.
Atak w "Bloodline" jest niesamowity i dawno nie było tak mocarnej ściany gitar przy równocześnie wyrazistej melodii. Jest na tym albumie coś więcej niż kopiowanie klasycznych gigantów z USA lat 80-tych, jest też coś z metalu europejskiego, ale bez konkretnych odniesień.
Uporządkowana lawina heavy power i sola gitarowe. Wspaniałe sola, wyśrubowane techniczne, bogate w treść i oddające klimat poszczególnych kompozycji.
I moc, taka jak w wolniejszym "The Curse", moc powalająca bez grama prymitywizmu.
Jakże to wysublimowana muzyka przy tej ogromnej mocy.
Wspaniałe melodie, wspaniała metalowa burza i widowisko. Tak, to burza z piorunami gitarowych solówek i to zjawisko niekiełznane nawet w nie tak agresywnym "Dying Force". Te melodie... Kapitalne melodie, pełne dumy. Taka jest i w surowszym "Faith Renounced", ale ile w tym epiki i to nie tej najprostszej z rycerzami w tle. To burza i żywioły ścierające się ze sobą.
Wojna ziemi i powietrza, wody i ognia.
Ta grupa pochodzi z New Jersey, warto jednak zwrócić uwagę, że nazwiska muzyków nie brzmią jak te pierwszych osadników, którzy przybyli do Ameryki na żaglowcu "Mayflower".
Może w tym tkwi specyfika tego zespołu i jego muzyki?
Ten spektakl trwa i trwa... "Aftermass", miażdżący "From the Womb", poruszający klimatem "Soul Sacrifice". Niezwykły też jest ten wokal, pełen rozmachu, bezbłędny technicznie śpiew, przepełniony dramatyzmem w każdej kompozycji, bez wyjątku.

Nie odpuszczają. Nie odpuszczają w rozpędzonym "Red Rain" i tryptyku "Haunted Saga Part II", stanowiącym ciąg dalszy opowieści z debiutu i tu po raz pierwszy grupa pokazuje łagodniejsze momentami oblicze. Momentami jednak. Monumentalna potęga "Lost, Plagued and Redefined" jest porażająca, tak jak epickie zakończenie w postaci "As I Embrace the End".
Debiut tego zespołu był płytą z udanym heavy power.
Ten album pozostawia w oszołomieniu.
To widowisko gigantycznego starcia emocji i siły w potężnej, masakrującej oprawie dźwiękowej.
Wstrząsające, niezapomniane widowisko.


Ocena: 10/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości