Horizon
#1
Horizon - Worlds Apart (2004)

[Obrazek: R-1195281-1418114206-5815.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. Burning Hunger 05:47
2. Always A Stranger 05:51
3. Edge Of Sanity 05:59
4. When The Night Falls 05:16
5. Brainwashed 05:42
6. Hell Or High Water 05:59
7. The Black Mark 04:55
8. Mercy 06:52
9. Backstabber 04:58
10. S & M 06:58

Rok wydania: 2004
Gatunek: Progressive Heavy/ Power Metal
Kraj: Francja/Niemcy

Skład:
Patrick Hemer: śpiew, gitara, bas
Krissy Friedrich: perkusja
J.P. Giam Giraldi: instrumenty klawiszowe


Grupa ta to w zasadzie studyjny projekt znakomitego multiinstrumentalisty Patricka Hemera, który do zrealizowania swoich metalowych pomysłów zaprosił muzyków z Niemiec i Francji. Pierwszy album "The Sky's The Limit" zawierał przede wszystkim solidną dawkę progresywnego metalu, "Worlds Apart" wydany przez Massacre Records w marcu 2004 jest zaś bardzo udaną mieszanką różnych odmian i stylów metalowego grania melodyjnego, lecz niekomercyjnego, ze świetną gitarą Patricka Hemera.

'Burning Hunger' to numer ze znakomitą melodią, potężną gitarą Hemera. Wyraźnie progresywny heavy power, ale jednocześnie prosty w odbiorze i na swój sposób przebojowy. 'Always A Stranger' wolniejszy, nieco niepokojący częściowo obudowany partiami klawiszowymi nawiązuje mocno do stylistyki AOR. Te dwa utwory nie do końca dają obraz tego, jeszcze jest na tym albumie, 'Edge Of Sanity' zbyt progresywny jak dla mnie, ale już 'When The Night Falls' to wspaniała ballada rozpoczynająca się przy pianinie, a potem nabierająca rozmachu i okraszona świetnym solem Hemera. 'Brainwashed' to znów progresywny metal z elementami AOR, nie zupełnie w moich klimatach, ale warto czekać na 'Hell Or High Water'. Zadziwiające fantastyczne połączenie stonera, groove, bluesa, jazzrocka (w solo) i doskonałej melodii. Utwór ciężki w riffach, a jednocześnie złagodzony refrenem w stylu AOR. Kapitalny numer. 'The Black Mark' to instrumentalny, złożony popis gitarowego kunsztu Hemera, a po nim następuje niesamowity 'Mercy'. Jest to utwór jakby w motywach wyjęty z lat 70tych, ale oparty na tak potężnych riffach granych z zimnym uporem i konsekwencją, że po prostu poraża. Melodia niesamowita i takich numerów na płytach niemieckich jest stosunkowo niewiele. 'Backstabber' da się posłuchać, ale jakoś wielkiego wrażenia nie robi. Lżejszy, melodyjny hard rockowy kawałek. Natomiast bardzo dobry jest heavy metalowy, dosyć wolny 'S & M', tu również sporo elementów typowych dla bardziej progresywnego metalu.
Pewien minus to dobry, ale niewybijający się wokal Hemera. Myślę, że ta muzyka była warta lepszego wokalisty. Dobre brzmienie całości z wyważonym ustawieniem głośności poszczególnych instrumentów.

Płyta mało znana, jak wiele podobnych niepromowanych na trasach koncertowych, ale zdecydowanie warta uwagi i w wielu momentach porywająca wykonaniem i niebanalnymi rozwiązaniami.


Ocena: 8/10

2.11.2008
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości