Powerized - The Mirror's Eye
#1
Powerized - The Mirror's Eye (2018)

[Obrazek: 702774.jpg?3132]

tracklista:
1.The Mirror 01:46
2.Where Worlds Meet the Eye 07:24
3.For the Fallen 10:21
4.King Alas! 08:00
5.Satans Bat 07:46
6.Forever Roaming 05:02
7.Ire of the Monster 04:54
8.Behind the Gates 11:37
9.God of This World 12:12
10.Edified Ascending 01:57

rok wydania: 2018
gatunek : power metal
kraj : Holandia


skład zespołu :
Nick Holleman - śpiew
Bart Geisen - gitara
Joris van Rooij - gitara
Bart van Unen - gitara basowa
Sean Brandenburg - perkusja

POWERIZED to grupa z Bredy, założona  w roku 2012. Najbardziej rozpoznawalną postacią jest wokalista Nick Holleman, który jest aktualnie frontmanem słynnego VICIOUS RUMORS i można go usłyszeć na LP tej grupy "Concussion Protocol" z 2016 roku.
Debiut POWERIZED ma jednak z muzyką VICIOUS RUMORS niewiele wspólnego.
Holendrzy zaprezentowali 70 minut power metalu z pogranicza AVANTASIA i włoskich grup grających melodyjny power metal z klawiszami o lekko progresywnym odcieniu.
Kompozycje jakie zaproponowali są w większości długie i bardzo długie, szybkie lub bardzo szybkie, z rozległym planem drugim i fantazyjnymi solówkami obu gitarzystów naprzemiennie z klawiszami w tym także pianinem.
Chóry, orkiestracje symfoniczne plan drugi i trzeci bardzo profesjonalne i zgrabne.
Holeman, który w VICIOUS RUMORS prezentował klasyczne amerykańskie zawodzenie tu śpiewa niezmiernie czysto, wręcz wzorcowo do takiej muzyki, potrafi się doskonale zachować w najwyższych rejestrach, dodać nieco teatralności, łagodności, nastroju jak w Satans Bat.
Co z tego jednak, że może poza Satans Bat kompozycje są absolutnie niemożliwe do zapamiętania, wydłużone ponad miarę, momentami stanowią wariacje poprzednich lub następnych, przeładowane pomysłami, czy raczej zapożyczeniami, które przewijały się w takiej muzyce już setki razy.
Obowiązkowy numer balladowy bardzo słaby, mdły i pozbawiony charakterystycznej chwytliwości tego, co proponowała na przykład AVANTASIA. Radosny power metal AVANTASII blado dosyć się prezentuje w rozbudowanych Behind the Gates i God of This World. To wszystko jest zdecydowanie za długie, za monotonne, ze źle rozłożonymi zasadniczymi akcentami.

Gdyby ten album trwał 35 minut może całościowo sprawiałby lepsze wrażenie, ale 70 to naprawdę za duża dawka, gdy się kompozycyjnie nie ma wiele do powiedzenia. To kompetentni, sprawni odtwórcy pewnego stylu, gdzie rozwinąć się trudno, jeśli ideą jest trzymanie się konwencji, i tylko tyle. Bardzo dobra produkcja to za mało, by się delektować muzyką POWERIZED, bo w gruncie rzeczy nie ma czym.
Włosi robią to z większa gracją, a Niemcy z większą przebojowością.

ocena : 6,5/10

new: 11.07.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości