Borealis - The Offering
#1
Borealis -The Offering (2018)
[Obrazek: 693053.jpg?2628]

Tracklista:

1.The Fire Between Us 04:41
2. Sign of No Return 05:05
3. The Offering 05:08
4. River 04:44
5.The Second Son 05:34
6. The Devil's Hand 03:58
7. Into the Light 05:24
8. Scarlet Angel 05:24
9. The Awakening 05:06
10.The Path 02:18
11.Forever Lost 05:07
12.The Ghosts of Innocence 08:45

rok wydania : 2018
gatunek : progressive  power metal
kraj: Kanada

skład zespołu:
Matt Marinelli - śpiew, gitara
Ken Fobert - gitara
Sean Werlick - instrumenty klawiszowe
Trevor McBride - gitara basowa
Sean Dowell - perkusja
oraz
Sarah Dee - śpiew ("Scarlet Angel" i "The Ghosts of Innocence")

Po raz czwarty Matt Marinelli i BOREALIS zabiera nas w magiczna podróż. Zjawiskowy zespół z Kanady tym razem proponuje godzinę muzyki o potężnym brzmieniu bliskim EVERGREY z kapitalnymi jak zwykle wokalami Marinellego.
Moc jego głosu unosi się ponad kruszącym beton soundem obu gitar , a Sean Werlick skromnie tworzy te swoje dalekie plany uwypuklające się , gdy nieco cichną  gitary.
Doprawdy sound jest tym razem miażdżący i odpadają w większości heavy power metalowi napinacze.
Przy tym tyle wspaniałych, okrytych cieniem melodii, pełnych ciepła i dramatyzmu... Album jest monolityczny, kruszący mocą i zdecydowaniem grania tego wszystkiego. Te sola są niby skromne, ale ile w nich treści! Budowanie klimatu to istota BOREALIS, zespołu o niesamowitym rozmachu, przy eksploatacji niedużej liczby motywów muzycznych na utwór.
Do The Second Son mamy niesamowity, oszałamiający popis dark power mocy grupy i dopiero w balladowym The Devil's Hand z gitarą akustyczną BOREALIS daje chwilę wytchnienia. Do czasu, bo uderzenie w finałowej części jest przepotężne i zarazem jakże romantyczne...
Ja nie wiem jak to możliwe, że BOREALIS ma taki potencjał twórczy w stosunkowo wąskim zakresie stylistycznym.
Przygniatają do ziemi od Into the Light do końca, grając swój teoretycznie progresywny power metal, ale przecież tu wszystko jest proste i jasne. Ciepły dramatyzm, morderczo odegrana nostalgia, genialne niedopowiedzenia, gdy się podobno powiedziało wszystko. To są po prostu wizjonerzy, bo czy to co dzieje się w drugiej części albumów nie jest wizją, nieosiągalną do spełnienia dla nikogo za nimi?
Przecież melodia ze spokojnego Scarlet Angel nie jest wcale taka oryginalna, ale kto potrafi nadać jej taki kształt jak BOREALIS? W ozdobnikach, w niuansach, w dawkowaniu odcieni szarości?
"The Offreing" to monolit, którego nie wypada dzielić kawałek po kawałku. Gdy wydaje się, że coś jest niby mniej atrakcyjne w danej minucie czy sekundzie, to nagle niespodziewanie rozkwita coś innego, ściśle powiązanego, w melodii, w gitarze, w klawiszach czy fakturze drugiego planu.
No ta sekcja rytmiczna wyczynia cuda i to wszystko słychać dzięki rewelacyjnemu jej ustawieniu. Ta centralka jest po prostu genialnie zrobiona i tyle. Sean Dowell zagrał natchnione partie perkusji do natchnionych akordów gitarowych.
Chyba lepszego podsumowania niż The Ghosts of Innocence być nie mogło. Jest tu wszystko co było na tym albumie, tu się zbiegają wszystkie drogi, wszystkie melodie i wszystkie odcienie szarości. Magia.

BOREALIS to wizjonerzy z Kanady i wyczułem to już  w roku 2011, gdy napisałem o nich po raz pierwszy o "Fall From Grace", który znalazł się na czołowym miejscu mojego Top Roku i nie tylko mojego zresztą.
Od tego momentu idą swoją drogą, coraz śmielej i śmielej.
Magia.

ocena 10/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości