Gunjack - Totally Insane
#1
Gunjack - Totally Insane (2018)

[Obrazek: 712294.jpg?3826]


tracklista:
1.4B4Y 04:09
2.Totally Insane 03:03
3.Black Mark 02:37
4.Bloodbath 03:04
5.Into the Fire 03:41
6.Seven 03:48
7.Old Guard 03:07
8.Cry of Demon 04:30
9.Iron Cross 02:01
10.Mr. Daniels 03:22
11.Outro 01:49


rok wydania : 2018
Gatunek: Heavy metal/Rock'n'Roll
kraj: Włochy


skład zespołu :
Mr. Messerschmitt (Alex Dominizi) - śpiew gitara basowa
Gamma Mörser (Fabio "Vichingo" Cavestro) - gitara
M47(Andrea ''Rex'' Ornigotti) - perkusja

Od jakiegoś czasu przybywa zespołów grających dokładnie to samo co MOTORHEAD i GUNJACK z Mediolanu to właśnie robi .Nawet Mr. Messerschmitt jest bardzo podobny do Lemmy'go.Nie mamy tu jednak do czynienia z wypolerowanym i starannie przygotowanym graniem w  stylu CHROME DIVISION, czy demolującym energiczną brutalnością PISTONS, zresztą także z Włoch.

Ten "motor" GUNJACK to 10 kompozycji o typowych dla MOTORHEAD długościach z pierwszych albumów , oscylujących koło trzech minut, surowym brzmieniu gitary i thrashowym riffowaniu w rokendrolowej oprawie.
Ponadto jednak absolutne naśladownictwo i doprawdy można się pomylić, gdy się słucha Totally Insane.
Natomiast styl solówek  jest zupełnie inny od tych jakie grali gitarzyści w MOTORHEAD.  Trzeba przyznać, że Mr. Messerschmitt ma głos po prostu tożsamy z Kilmisterem. Kilka dekad słuchania MOTORHEAD i nie byłbym ich w stanie chyba odróżnić. Black Mark jest tego niepodważalnym przykładem.
Trochę jednak w tym wszystkim brakuje kilmisterowskiego autentycznego rokendrola. Jest,  owszem, w  Into the Fire, ale to zdecydowanie z mało.
Niezłe wrażenie sprawia podbity nieco punkiem i thrashem Old Guard oraz Cry of Demon w stylu ponurych wolnych songów Kilmistera. Instrumentalny Iron Cross obiecuje coś ciekawego, ale to tylko raczej pozbawiona głębszej treści kompozycja instrumentalna.

Ogólnie w tym przypadku jestem całkowicie na nie. Do PISTONS ten zespół absolutnie startu nie ma.
Marne garażowe brzmienie, mające zapewne po raz kolejny stylizować się na wczesny MOTORHEAD dopełnia obrazu całości. Surowe, zbyt surowe, zbyt proste granie jak na próbę wtłoczenia nieco thrashu i  punk rocka do stylistyki MOTORHEAD.
Słabe i nieinteresujące.

ocena : 3,7/10

new 13.07.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości