Negacy - Escape from Paradise
#1
Negacy - Escape from Paradise (2018)

[Obrazek: 726824.jpg?1010]

tracklista:

1.Ex Cinere 01:55
2.Born Betrayed 04:50
3.Dog Among the Wolves 03:38
4.Land of Oblivion 05:19
5.Escape from Paradise 05:18
6.Under the Sycamore 05:46
7.Lies of Empathy 04:51
8.Scattered Life 05:40
9.Slave to the Faith 05:36
10.Black Messiah 06:48
11.Last Will 06:59

rok wydania: 2018
gatunek: progressive heavy/power metal
kraj : Włochy/Wielka Brytania

skład zespołu:
Leonel Silva - śpiew
Gianni Corazza - gitara
Andrea Giribaldi - gitara
Adrian Serrano - gitara basowa
Claudio Sechi - perkusja

Jest to trzeci album Sardyńczyków z Sassari, którzy obecnie rezydują w Londynie. Nagrany on został z nowym basistą Adrianem Serrano pozyskanym w Anglii oraz , co bardzo ważne, z Leonelem Silva jako wokalistą. Portugalczyk jest uznawany za jednego z najbardziej obiecujących wokalistów ostatnich lat, a swoją wartość udowodnił między innymi w portugalskich power metalowych MINDFEEDER w 2013 i FANTASY OPUS, także w roku bieżącym (LP "The Last Dream").
Leonel Silva zawsze wnosi dużo od siebie i wnosi to także na "Escape from Paradise". Do tej pory NEGACY grał po prostu dobry, niczym specjalnym nie wyróżniający się heavy/power metal, gdzie poprzedni wokalista Marco Piu śpiewał raczej pod gitary i stanowił ich uzupełnienie. Tym razem gitary podporządkowane są ciepłemu głębokiemu głosowi Silvy, a sama muzyka ma w sobie znacznie więcej klimatu. Klimatu uroczystego, refleksyjnego, poniekąd elegijnego jak w  Born Betrayed, Land of Oblivion czy ponurym i dosyć wolnym Escape from Paradise, gdzie można także usłyszeć piękną semi akustyczną partię instrumentalną. W Scattered Life dodają też sporo dusznej w formie psychodelii.
Wszystko jest jednak łamane w kompozycjach wstawkami bardziej mrocznymi, ostrzejszymi chwilami nawet nieco brutalnymi. Ogólnie dużo wpływów klimatycznych amerykańskich progresywnych z kręgu power metalu, głównie REDEMPTION. Początek Under the Sycamore to sitar i jest także zarys orientalnego motywu jednak kompozycja rozwija się potem bardziej w stylu TAD MOROSE z Breedem. Tych odniesień do szwedzkiego heavy/power metalu można odnaleźć na tym albumie więcej także w innych utworach jak choćby w chłodnym i zdystansowanym Lies of Empathy.
Świetnie prezentuje się Dog Among the Wolves z rozpędzonymi modern gitarami i ciekawym zestawieniem motywu głównego z nośnym refrenem. W Slave to the Faith połączyli elemety epickie z progresywnymi i jest to zapewne najbardziej urozmaicona ornamentacjami i inkrustacjami progresywnymi kompozycja obok Black Messiah o wielkim ładunku emocjonalnym i zmiennych tempach budujących bardzo niepokojący klimat ogólny.
Zarówno w tej kompozycji jak i w Last Will wykorzystane zostały na wstępie instrumenty smyczkowe, jednak Last Will to najspokojniejsza kompozycja na tym albumie,nieco wyciszająca, zdejmująca ciężar ze słuchacza. Piękny refleksyjny wolny song gdzie pozostawiono wiele wolnej przestrzeni, także dla smyczków...

Leonel Silva rządzi i jest to jego najlepszy występ w dotychczasowej karierze. Nadaje ton, kształtuje formę, czyni przekaz wiarygodnym. Jego potencjał,w przeciwieństwie do występu na tegorocznym albumie FANTASY OPUS został w pełni wykorzystany. Zwraca uwagę bardzo dobra gra gitarzystów wymieniających się funkcjami i prezentującymi razem masywny głęboką i dosyć surową ścianę gitar. Bas często wchodzi między nie własnymi pochodami, a perkusista gra bardzo rozsądnie, akcentując a nie zagłuszając.
Produkcyjnie album bardzo udany o brzmieniu głębokim, dosyć surowym i bardzo starannym rozplanowaniem gitarw przestrzeni, co najlepiej słychać w partiach solowych.
Monolityczny, nieco trudny w odbiorze album z heavy power metalem wyraźnie progresywnym, wysublimowanym i formalnie dojrzałym, zdecydowanie godny polecenia fanom tego podgatunku.

ocena 8,7/10

new 3.10.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości