Spartan Warrior - Hell to Pay
#1
Spartan Warrior - Hell to Pay (2018)

[Obrazek: 694041.jpg?3314]

tracklista:

1.Hell to Pay 02:36
2.Bad Attitude 04:18
3.Letting Go 05:11
4.Court of Clowns 04:54
5.Something to Believe In 05:09
6.Walls Fall Down 03:40
7.Shadowland 05:53
8.Covered in Lust 05:20
9.Fallen 03:29
10.In Memorium 05:42


Rok wydania: 2018
Gatunek: Heavy metal (NWOBHM)
Kraj: Wielka Brytania

Skład zespołu:
Dave Wilkinson - śpiew
Neil Wilkinson - gitara
Daniel Rochester - gitara
Tim Morton - gitara basowa
James Charlton - perkusja

Przypomniał, o sobie SPARTAN WARRIOR. Skład z roku 2010 rozpadł się i bracia Wilkinson pozyskali  innych muzyków, młodszego pokolenia, których grupy nie zyskały większego uznania i rozgłosu.
Album poprzedni - "Behind Closed Eyes" z roku 2010 do udanych nie należał. Tym razem grupa zdecydowała się nieco podkręcić tempo, wyostrzyć gitary, wzmocnić aktywność sekcji rytmicznej i ogólnie bardziej cofnąć się w czasie do lat, gdy grali atrakcyjny metal spod znaku NWOBHM.
Płytę wydała wytwórnia Pure Steel Records w lutym tego roku.

Ostry początek w postaci zdecydowanego, szybkiego Hell to Pay zwiastuje niezłe granie i tylko gdzieś tam w pewnym momencie pod koniec Dave Wilkinson trochę przysypia...
Potem jest różnie. Typowe dla metalu brytyjskiego mocno akcentowane kompozycje o rockowym feelingu takie jak Bad Attitude, Letting Go czy Covered in Lust rozczarowują trochę w refrenach mdłych i raczej niemrawo zaśpiewanych.
Jednak Court of Clowns jest znakomity, dynamiczny i w dużym stopniu odnosi się do najlepszych numerów grupy z przeszłości. Bardzo klasyczny kawałek w stylu NWOBHM zagrany z werwą i zdecydowaniem. Speedowy, chłodnawy Walls Fall Down z ostrymi gitarami przypomina trochę bardziej melodyjne nagrania RAVEN, natomiast Shadowland jest rewelacyjny i to jakby zaginiony track z Steel'n'Chains". Jest epicko, jest rycersko, jest w stylu NWOBHM, są pochody basowe Tima Mortona. Numer pierwsza klasa i tak grają chyba tylko Brytyjczycy.
Fallen ma sporo punktów stycznych z dawnym graniem SATAN z pierwszej płyty i zaskakuje tu styl gry gitarzystów, zupełnie odmienny od tego, co grają w pozostałych utworach. Te riffy są bardzo świeże i po prostu demolujące. Szkoda tylko, że refren jest tu raczej blady i zaśpiewany niezdecydowanie przez Wilkinsona.
Balladowy Something to Believe In jest dobry, może nie wyciska łez, ale jest dobry i nuty refleksyjne pobrzmiewają tu ładnie, podobnie jak solo Neila Wilkinsona. Zakończenie płyty dobre, bo In Memorium, nieco surowy w motywie głównym, stylizowany na BLITZKRIEG ma sporo bardzo interesujących momentów, a druga gitara pracuje tu wyjątkowo dobrze.

Nowi członkowie wprowadzili sporo ożywienia i zarówno druga gitara (Daniel Rochester) jak i sekcja rytmiczna spisali się bardzo dobrze. James Charlton to naprawdę sprawny i kompetentny perkusista.
Na pochwałę zasługuje wyraziste brzmienie z głośną perkusją, soczystymi gitarami i mocnym basem i dobrze, że SPARTAN WARRIOR nie zdecydował się na stylizację na "winylowe" brzmienie lat 80tych. Prosty szczery heavy metal w tradycyjnej formie i o jasnym muzycznym przekazie. Płyta może i nieco nierówna, ale to tak już jest z NWOBHM. Dobra robota zasłużonej i niedocenionej w swoim czasie ekipy.

ocena 7,9/10

new 10.10.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości