Son of Sorrow - Rulers Of a Dying World
#1
Son of Sorrow - Rulers Of a Dying World (2018)

[Obrazek: 711038.jpg?3137]

tracklista:
1.1 a.m. 04:18
2.Spiders 04:28
3.Just to Get 04:31
4.Faith in Extinction 05:44
5.Cage 04:51
6.Always 04:01
7.Share the Light 05:06
8.Since December 04:05
9.Rulers (Of a Dying World) 05:01
10.La Piel 03:21(bonus track)

rok wydania : 2018
gatunek : gothic metal
kraj : Hiszpania

skład zespołu:
Alex Padina - śpiew
Manu Piñeiro Sanchez - gitara
Alejandro Peréz - gitara
Carlos Cano - gitara basowa
Unai García - perkusja


Odkąd rozwiązane zostały takie tuzy gothic metalu z kręgu suomi metal jak SENTENCED czy CHARON, odkąd ograniczył działalność nagraniową ENTWINE, a POISONBLACK zwrócił się bardziej w stronę alternatywnego rocka, o dobrą płytę z tego wymierającego gatunku bardzo trudno. Trudno nawet i o słabą, bo po prostu tego prawie nikt już nie gra.
SON OF SORROW podjął wyzwanie i to debiut tej hiszpańskiej grupy, założonej w roku 2015 z brytyjskim wokalistą w składzie. Niskonakładowy album wydany w maju to płyta z cyklu "wszystko już było", ale...
No tak, było dawno i chyba pora na coś nowego.

Hiszpanie i Portugalczycy mają coś wspólnego w pojmowaniu takiego grania z Finami i ten album mógłby z powodzeniem wyjść w Finlandii. Padina ma głos idealny do śpiewania takich melancholijnych  numerów w encyklopedycznej rytmice gatunku, a gitarzyści wybornie kopiują styl Mistrzów z Kraju Tysiąca Jezior.
Tak, bardzo atrakcyjne są melodyjne, potoczyste numery 1 a.m. , Just to Get, Always, łagodne, aksamitne, spowite delikatnym mrokiem, tchnące ciepłą rezygnacją. Podobnie, choć bardzo wolno toczy się Share the Light z ambientowym planem drugim i to chyba jedyny utwór z trochę słabszym refrenem.
Jest przebojowo w ramach gatunku w Since December, ale to przebojowość w stylu DARKSEED, a nie HIM czy TDF.
Podobnie pięknie brzmi melancholijny, nieco posępny Spiders z klawiszowymi ornamentacjami. Ale przecież gothic metal ma być posępny i melodyjnie smutny. Echa PARADISE LOST mocno słyszalne w muzycznych ozdobnikach Faith in Extinction, kompozycji niepokojącej w swoim wyrazie, pulsującej podskórną rozpaczą, choć Padina prowadzi to głosem tak spokojnie.
Pięknie wydobyto pokłady refleksyjnej zadumy w delikatnym Cage, po raz kolejny pojawia się w tle narracja... Pięknie...
Ponura epickość jest osią Rulers (Of a Dying World) i rozegrali to po mistrzowsku od pierwszej do ostatniej sekundy. Fragmenty w stylu blackened gothic przechodzą płynnie w zwiewne oniryczne partie wokalne z kapitalną melodią, poruszającą melancholią i spokojem. Wokalizy, plan drugi - wszystko takie wysmakowane..

Jest na tym, albumie wszystko. Ciepłe wokale, cieple skromne sola, gustowne ornamentacje klawiszowe, jest klimat. Realizacja perfekcyjna w ramach gatunku.
Ta płyta przypomina o dawnych, choć wcale tak dawnych czasach, gdy gothic metal, to była taka muzyka, a nie rockowe radiowe rozkrzyczane grupy z ładną panienką przy mikrofonie i mikroskopijną dawką metalu jakie obecnie się określa mianem" gothic metal".
Wspaniała nowa płyta w starej konwencji.
Thx SON OF SORROW!

ocena : 9,8/10

new 10.10.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości