Hammer King - Poseidon Will Carry Us Home
#1
Hammer King - Poseidon Will Carry Us Home (2018)

[Obrazek: 729779.jpg?5030]

tracklista: (digital version)
1.Poseidon Will Carry Us Home 03:22
2.The King Is a Deadly Machine 04:08
3.Battle of Wars 03:55
4.7 Days and 7 Kings 04:35
5.Warriors of Angelhill 04:01
6.Where the Hammer Hangs 05:06
7.Last Rites 00:37
8.Glorious Night of Glory 04:22
9.Locust Plague 02:42
10.At the Mercy of the Waves 04:29
11.We Sail Cape Horn 07:08


rok wydania : 2018
gatunek : epic heavy metal/power metal
kraj : Niemcy

skład zespołu :
Patrick Fuchs (Titan Fox V) - śpiew, gitara
Tilmann Ruby (Gino Wilde) - gitara
Kalle Keller (K.K. Basement) - gitara basowa
Volker Schick (Dolph A. Macallan) - perkusja

Po raz trzeci "Rycerze z Saint-Tropez" założyli zbroje, przypasali miecze i opowiedzieli nową historię z Młotem w tle, spisaną i utrwaloną przez Cruz del Sur Music i ujawnioną światu 5 października 2018.
IVORY NIGHT z Patrickiem Fuchsem na czele nadal się świetnie bawi w swoim drugim, "true " wcieleniu HAMMER KING.
Dobrze bawi się także słuchacz i to już po raz trzeci. Trzecia płyta to często generalny sprawdzian wartości zespołu, ale przecież HAMMER KING nie musi nikomu niczego udowadniać i dlatego to taki fajny zespół.
To co inni robią ze śmiertelną powagą ono robią na luzie, korzystając ze swojego wieloletniego doświadczenia z grania bardziej skomplikowanej muzyki w IVORY NIGHT.


Otwarcie w postaci Poseidon Will Carry Us Home jest wspaniałe i pompatyczne, bardzo true i bardzo w stylu MAJESTY, a przy tym te chórki w refrenach robione przez cały zespół wykonane są genialnie i to prawdziwy majstersztyk.
Z wielką swobodą rozgrywają prosty, rytmiczny The King Is a Deadly Machine, nieco stylu heroicznego METALIUM, w Battle of Wars słychać stary dobry RUNNING WILD w takiej nieco bardziej wygładzonej formie, z tego pirackiego okresu.
W 7 Days and 7 Kings prezentują bardzo szlachetny niemiecki power metal rycerski jaki chyba grał tylko GALLOGLASS jeśli chodzi o tę lekkość i elegancję. Świetny krużgankowy refren, bez wchodzenia w akustyczne granie!
Dziwne głosy ze wstępu do Warriors of Angelhill  zapewne się także się niejednemu dobrze kojarzą, a sam numer to świetnie przerysowany, niemal płaczliwy epic power, przy czym trzeba naprawdę głowy, by zrobić do tego taki chwytający za serce refren. Potem bardzo dobry, zwłaszcza w refrenie, Where the Hammer Hangs pełen gitarowych natarć i epickiego "ooooo".
Może Last Rites jest króciutki, ale to tak potrafi śpiewać a capella przy dzwonach? No, najwyżej VAN CANTO.
Glorious Night of Glory jest po prostu niszczący jako mocniejsza pieśń barda, oczywiście cały refren jest żartem, ale jakie to zgrabne i przekonujące. Brawo Fuchs! Tu się POWERWOLF kłania! Krótki Locust Plague to taki CUSTARD podmalowany i na sterydach - kapitalnie zrobiony!
At the Mercy of the Waves ocieka epickością, wzniosłym śpiewem Fuchsa i spokojnym gitarowym rytmem kłusującego rumaka. Refren oczywiście zmusza do chwycenia za flamberg albo za claymore. Miazga! Warto zginąć z takim refrenem na ustach i to taki refren, jaki onegdaj grywał TWISTED TOWER DIRE.
Zwieńczenie to długi epicki numer We Sail Cape Horn w morskich klimatach, pirackich, ale i łagodnych w taki sposób w jaki to kiedyś proponował niesłusznie niedoceniony SOLAR FRAGMENT albo THE ARMADA. Taka opowieść wieczorna z wtórującą w tle gitarą i naprawdę kasparkowego pirackiego grania tu sa ledwie śladowe ilości. Oczywiście ponieważ to jest Przylądku Horn , to się to wszystko potem bardziej dramatycznie rozkręca.

Sola Ruby i Fuchsa, a zwłaszcza ich unisono i duety są przecudownej urody, bardzo finezyjne, zaś sekcja rytmiczna udaje, że nie jest finezyjna i nabija bojowe proste rytmy w manowarowym stylu.
Solidna produkcja, może tylko mogłoby to wszystko być zrobione nieco ciężej, a tak odnosi się wrażenie soundu IVORY NIGHT. Odrobina więcej true mięsa metalowego... Chociaż bas  jest przepotężny.
Żart nie żart, liczy się muzyka, a tu HAMMER KING miażdży jednym uderzeniem różne napinające pierś i muskuły ultra poważne zespoły.
Niszczący swobodą wykonania i pomysłami na melodie album "Rycerzy z Saint-Tropez"!

ocena 9,9/10

new 31.10.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości