Pod Martwym Kretoszczurem
#1
Jako że właśnie wyrasta mój ulubiony chleb, postanowiłem się podzielić przepisem. 


Potrzebujemy : 

200 g pszennego zakwasu dokarmionego 12h wcześniej. 
350 g wody, nie takiej z kurwa kranu ale z butelki. 
3 łyżki oliwy 
2 łyżki cukru
15g soli
500g mąki 750. 

Chleb polecam piec w garnku żeliwnym bądz rzymskim. 

W dużą miskę wrzucamy zakwas. W garnku podgrzewamy wodę i dodajemy cukier. Kiedy cukier się rozpuści zdejmujemy wodę z gazu. 
Kiedy woda będzie już "letnia" dodajemy ją do zakwasu i mieszamy drewnianą łyżką. 
Podgrzewamy w piekarniku mąkę żeby była cieplutka. 
Przesiewamy bezpośrednio do miski. Będzie lepiej napowietrzona. Bez powietrza nie ma fermentacji. 

Mieszamy wszystko i kiedy już składniki jako tako się połączą dodajemy sól. 

Wyrzucamy ciasto na blat, polewamy je dwiema łyżkami oliwy. Wyrabiamy, składając je kilka razy. 
Dodajemy ostatnią łyżkę oliwy, formujemy bochenek, wrzucamy do koszyczka wyłożonego lnianą, wilgotną ścierką i zostawiamy do wyrośnięcia na kilka godzin (w moim przypadku 6 godzin)

Po tym przerzucamy ciasto w garnek i pieczemy. 

230 stopni przez pierwsze 15minut, póżniej 200 przez  45min.  ( W każdym piekarniku piecze się inaczej więc może być różnie)

Ja regularnie wlewam wodę na dno piekarnika. Powietrze jest wilgotne co świetnie działa na skórkę. Będzie chrupiąca, ale nie twarda. 

Ciasto można modyfikować dodając oliwki, podsmażoną cebulkę albo sól czosnkową własnej roboty. 


Ja go zjadam jeszcze na ciepło  Idiota
Powiedzmy sobie szczerze. Przyszedłeś tu tylko po to żeby móc pocałować Gomeza w d*pę. 

Za Gomeza! 
Odpowiedz
#2
Dzięki za przepis. Ogólnie po przeczytaniu tejże receptury wydaje się ona mało skomplikowana, adekwatna do ubicia kretoszczura. Także PR leci. Mój szwagier zajmuje się pieczeniem domowego chleba, ale on do tego stopnia się tym podjarał, że bawi się w zamawianie składników z Azji Mniejszej i cała ta procedura wydawała mi się za bardzo skomplikowana. Jako, że odwiedzam go często, to sam się nie głowiłem robieniem domowego chlebka. Teraz dzięki Tobie w wolnym czasie upiekę. PR.
Ogólnie to jestem fanem żytniego pieczywa, wg szwagra o wiele łatwiej upiec takowy chleb. Chłopina lubi wyzwania, dlatego ku mojemu rozczarowaniu tworzy częściej pszenne produkty. Poszukam na necie z ciekawości jak stworzyć żytni chlebek.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości