Przygody Pana Michała
#16
Cytat:- wybrałem się do wież widocznych w ekranie ładowania gry:

Jak tam wszedłeś? Tylko dlatego, że można? Jesteś o krok zbugowania gry.
„Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.”
                                                      Bezimienny - 'Przeznaczenie Epilog'
                                                                                                 Kubuś Puchatek






Odpowiedz
#17
Cytat:* dotarłem do szczytu pierwszej wieży, gdzie po drodze pozbyłem się szkieletów i kultystów oraz otworzyłem sobie kraty, co bym mógł opuścić ten obszar, kiedy tylko zechcę,

* idąc w kierunku podziemi i tracąc kolejno większość zwojów zauważyłem na dole Paladyna. Myśląc, że to już koniec podszedłem do niego i zauważyłem, że czeka na mnie cała chmara przeciwników, więc obstawiam, że za szybko się tu wybrałem i pora wracać na powierzchnię. Po drodze znalazłem kilka przydatnych tabliczek a także księgę doświadczenia oraz dwie księgi runiczne magów ognia.

już zbugował bo uszkodził triggery i eventy na właściwy moment

a było powiedziane wyraźnie zeby tam nie chodzić - BARDZO wyraźnie
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#18
Nic straconego, mam zapis sprzed wyprawy tam, także wszystko jest aktualne poza wycieczką do wież.
Dostać się tam dostałem z obozu bandytów, gdzie po jednym drzewie można prawie chodzić i można się opuścić w dół stopniowo aż do kładki z dwoma kretoszczurami.
Odpowiedz
#19
Nie chcieliśmy tam stawiać płotów i innych zapór. Po prostu fabuła tam zaprowadzi w odpowiednim momencie. Nic nie poradzimy, jak ktoś tam sprytnie wejdzie. Ale przecież i zabraniać nie będziemy grać jak kto chce.
„Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.”
                                                      Bezimienny - 'Przeznaczenie Epilog'
                                                                                                 Kubuś Puchatek






Odpowiedz
#20
Przyznaję, że się za bardzo pospieszyłem w tym przypadku a z Waszej strony wszystko zostało zrobione w porządku. Nie ma co kombinować na siłę, bo nigdy się to dobrze nie kończy. Pomyślałem sobie, że miło by było wykonać zadanie Barthosa, przy czym wyraz 'później' pojawiający się w nim to naprawdę później. Minus punkt dla mnie za dzisiaj.
Odpowiedz
#21
Hm, do mnie nigdy nie dotarło info, że tam wchodzić nie można wcześniej. A jeśli nie można, to powinno być to skutecznie uniemożliwione. Przecież na otwartości świata Gothic polega. Mam myśleć gdzie wejść, a gdzie nie, by sobie gry nie zbugować? Oczywiście nie wszedłem tam, ale mimo wszystko.
Edit: Ponoć niżej są drzwi wyraźnie zamknięte w jakiś sposób? To ok wszystko.
Odpowiedz
#22
W dialogach z kilkoma postaciami jest ponadto wyraźnie powiedziane żeby TAM NIE CHODZIĆ.

Co do zagrodzenia.
Nie da się . Tyle  w temacie grodzenia czy oddzielania.
Nie myślcie, że to nie było omawiane i badane.
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#23
Jak dostajecie questa na Oko Innosa, to też wbijacie do klasztoru po skałach i murach, żeby je zdobyć?
No bez jaj. Trzeba trochę pomyśleć. Nie bez powodu są tam wielkie zamknięte, magiczne drzwi, po których próbie otwarcia pojawia się tekst "bez właściwego klucza nigdy tego nie otworzę".
Odpowiedz
#24
Najwolniejszy z żyjących gladiatorów przedstawia stan swojej postaci na dzień 26.06.2016, godz. 14:07. Aby nie rzucać jedynie obrazkami, przedstawię pokrótce swoje doświadczenia z minionego okresu kilku dni. Zaczynamy.

- doprowadziłem do śmierci Lehmara, czym poratowałem duszyczki niewinnych mieszkańców portu; niestety Luiza nie oduczyła się sprzątać domu na kolanach i dalej pracuje dla zmarłego lichwiarza,
- wykonałem zlecenia dla Simona, którego historia była wyjątkowo ciekawa i na pewno dawała do myślenia,
- oczyściłem wieżę Starca z nieumarłych istot,
- wykonałem zadanie 'Klucze i skrzynie'; gdy rozmawiałem ze Starcem dostałem lekkich dreszczy, bo jak się okazuje cała ta misterna pajęczyna zadań łączy się w jedną całość a wszystko ma taki bohaterski wydźwięk, więc poczułem się jak prawdziwy wybraniec przeznaczenia,
- dołączyłem do Gildii Kupców zdobywając wszystkie zezwolenia, przy czym trzeba było się wykazać dużą cierpliwości w przemierzaniu świata tam i z powrotem; nie mniej jednak warto było tego dokonać,
- wyczyściłem cmentarz na farmie Onara z Randem i odnalazłem zmarłego nowicjusza oraz dowiedziałem się, że mag wyruszył w kierunku Górniczej Doliny,
- wykonałem wszystkie zadania związane z awansem na Maga Ognia oraz otrzymałem klucz do przełęczy od Hagena.

* Nie mogłem wykonać zadania od Isgarotha związanego z zabiciem czarnego wilka. Po jego pokonaniu ani mag, ani Sergio nie posiadali żadnej opcji dialogowej a po uzyskaniu klucza do biblioteki zadanie to kompletnie zniknęło z dziennika.
* Zdjęcie szaty nowicjusza ognia poniżej 10 punktów many kończy się statystykami: -25, -25, -10, -10, co czyni nas nieśmiertelnymi. Zauważyłem to przy zadaniu dla Foresta, gdzie po założeniu pancerza bandyty moje statystki zeszły poniżej zera. Działo się tak również przy normalnym zdjęciu szaty bez wykonywania tego zadania.

Jestem pewny, że wykonałem jeszcze więcej zadań, ale czas mnie goni i nie mogę zostać dłużej na komputerze. Zostawiam dziennik zadań i statystyki postaci, żebyście mogli prześledzić, co pominąłem w opisie. Niech Innos będzie z Wami. Moje zadanie na dziś zostało wykonane. Na wszelkie pytania odpowiem, kiedy tylko znajdę chwilę czasu.

Statystyki:

Dziennik - link do albumu:
Odpowiedz
#25
Czas na małe sprawozdanie z ostatnich trzech dni gry. Nie ma tego dużo, ponieważ w tym tygodniu przypadły mi drugie zmiany w pracy, ale zawsze warto przypomnieć o swoim istnieniu.

Lista przygód Bezimiennego:

- dołączyłem do Wodnego Kręgu,
- pomogłem Baltramowi w sprawie marchewek i teraz trzymam ową jako trofeum,
- wybrałem się z Cordem na przechadzkę po okolicznych farmach, gdzie pokonaliśmy smocze zębacze atakujące Bengara i jego ludzi bez utraty życia owych,
- dzięki wspaniałej intrydze Lotta wylądowała we więzieniu, otrzymując cenną lekcję życia,
- zdobyłem nowy miecz i pancerz dla Gora, który co ciekawe zamieszkuje teraz dawny obóz Dragomira,
- Leopold odzyskał swoją wódkę, którą skradli mu bandyci,
- przy okazji okradania Onara z jego majątku odnalazłem Łuk Wygnania,
- zebrałem zaległe ofiary dla Darona,
- poinformowałem Lariusa o śmierci Agona,
- porozmawiałem z mieszkańcami Khorinis, co by nie pominąć jakichś nowych zadań,
- w tym samym celu wybrałem się do Doliny Przodków, gdzie poinformowałem Pita o załatwieniu jego problemu z zaległymi wypłatami oraz o oczyszczeniu latarni z nieumarłych (przynajmniej na zewnątrz),
- dostarczyłem Barthosowi list od Serpentesa, ale teraz znowu będę musiał wrócić do klasztoru,
- otrzymałem zadanie 'Sentymentalny farmer' i aktualnie poszukuję wskazówek na farmie; gdy je znajdę zabiorę kowala do obozu myśliwych.

Mój strój to szata Maga Ognia a broń to kostur owego. Efekt podpalenia jest zaiście zacny, szkoda tylko, że uaktywnia się na słabszych przeciwnikach a mocniejsi nic sobie z tego nie robią.
Kolejny raport pojawi się w piątek/sobotę. Niech płomień Innosa będzie z Wami! Pozdrawiam.
Odpowiedz
#26
W tą piękną burzową noc, gdzie prawdopodobnie już ktoś oblicza straty spowodowane pożarem swojego gospodarstwa chciałbym przedstawić obecnie tu zgromadzonym moje postępy w grze. Nie jest to postęp, jaki mógłby budzić zachwyt czy niedowierzanie, aczkolwiek nie cofam się w rozgrywce. To jest na plus. Od czasu, kiedy przestałem używać slota nr 1 do zapisu żadna postać nie zniknęła a i szalone bugi się nie pojawiają. Nie chcę tu zapeszać, ale może będę miał z tym na chwilę spokój. Sprawozdanie czas zacząć.

- ukończyłem zadanie 'Modnisia', a reakcja Bezimiennego na nagrodę za owo mówi sama za siebie (nie pogardzę jednak możliwością szybszego przemieszczania się),
- zebrałem wszystkie dwanaście klejnotów dla Nagura, przy czym nagroda pieniężna nie usatysfakcjonowała mnie kompletnie; z chęcią przyjąłbym cokolwiek podnoszące moje statystyki,
- dałem potrzymać Raulowi skórę czarnego trolla na parę sekund za pokaźną kwotę, by później zabrać ją z powrotem,
- odniosłem Bennetowi szczypce, dzięki czemu jest winien przysługę kowalowi z Obozu Myśliwych,
- w celu odnalezienia tabliczek podnoszących moje statystyki wybrałem się z Magami Wody do Jarkendaru,
- razem z Jackiem zebraliśmy mięso dla piratów, po czym oczyściłem wieżę z bandytów i dostarczyłem informację o dostawie drewna, dzięki czemu Henry wpuścił mnie do obozu za darmo,
- zaserwowałem szybkiego śledzia spragnionemu korsarzowi oraz podarowałem Skipowi 20 butelczyn grogu,
- oczyściłem północną część plaży z bestii oraz odzyskałem pierścień Morgana,
- poinformowałem Owena o śmierci Malcolma (błąd został już wcześniej zgłoszony),
- odnalazłem książeczkę Francisa, dzięki czemu otrzymałem klucz do chaty Grega, którą splądrowałem doszczętnie (kolejny raz spodobał mi się sposób otwarcia skrytki z mapą),
- jako nowy pirat (Greg ofiarował mi dwa pancerze pirata, co raczej nie powinno mieć miejsca) zebrałem grupę sześciu osób i oczyściliśmy kanion z brzytwiaków oraz popróbowaliśmy coś z obozowiskiem orków (gdy już nie wiedziałem, jak wyratować ich od śmierci postanowiłem powrócić z wszystkimi do obozu),
- resztą sił dostałem się do budynku uczonych i zdobyłem żółtą tabliczkę dla Saturasa; w obozie orków znalazłem też laskę Adanosa, która zapewne się przyda,
- otrzymałem strój bandyty i aktywowałem kamień ogniskujący w kanionie,
- znalazłem ciało martwego rybaka (plus dla ekipy za spodnie kopacza, gdzie teraz próba ucieczki miała sens ze względu na fachowe przebranie),
- Lance również doczekał się mojej osoby,
- dostałem się do obozu bandytów i zapolowaliśmy z Loganem na błotne węże, aktualnie muszę zdobyć tabliczkę dla Franco.

Parę przemyśleń na temat gry Magiem Ognia. Na dany etap gry jest ciężko, jeśli chodzi o magię runiczną. W większości przypadków łuk robi lepszą robotę niż moje zaklęcia. Dwa strzały z łuku w kierunku krwiopijcy równe dwóm kulom ognia, przy czym ognisty pocisk to już na nikogo się zbytnie nie nadaje. Używanie ognia na jaszczury czy podobne stworzenia moja się z celem, także dużo operuję bronią białą i łukiem. Świetnie sprawdzają się zwoje z zaklęciami Magów Wody, co czasem ratuje sytuację podczas walki z silnymi przeciwnikami. Wiem, że na początku magiem gra się ciężko i postacie oparte na sile czy zręczności znacznie lepiej sobie radzą w starciach z przeciwnikami, ale ja również z czasem stanę się godnym rywalem dla bestii. Jak na razie różne walki muszę rozgrywać kilkukrotnie, gdyż brakuje mi siły a magią ognia tego poziomu trudno coś zdziałać.

Na kolejny plus zasługuje zbroja, którą nosi dla przykładu Logan. Wygląda to porządnie i gustownie. Dobra robota.
Ciekawym rozwiązaniem są również Ogniści Krwiopijcy, którzy rozświetlają mroki nocy, przy czym obawiam się ich, bo mogą zabić na dwa uderzenia a w grupie o to nie trudno. *.*
Na razie planuję zostać w Jarkendarze i dostać się głębiej do obozu. Jeśli kolejni przeciwnicy będą za ciężcy, to przejdę się na chwilę do Górniczej Doliny.

Dziennik:
Za potęgę magii!
Odpowiedz
#27
Przygód w obozowisku na bagnie ciąg dalszy.
Dzisiaj udało mi się zdobyć zieloną tabliczkę dla Franco oraz przy okazji pradawną runę, która wraz z laską Adanosa na pewno jest częścią jakiejś większej tajemnicy. Jak to z naszym zleceniodawcom zazwyczaj bywa, zakończył on swoją posługę na tych ziemiach, dzięki czemu dostałem się w głąb obozu.
Na miejscu przygotowałem Młot Lou dla Snafa oraz odwiedziłem pokój zmarłego, gdzie znalazłem przepis na podwójnie zabójczy trunek.
Przy okazji zabiłem mordercę Lanca, czyli Skinnera i zaopiekowałem się jego Betty. Następnie razem z Fiskiem pozbyliśmy się Estebana i jego ludzi, przy czym uprzednio sprzątnąłem Juana, zabójcę Angusa i Hanka oraz zwróciłem stal Huno i wytrychy Fiskowi.
Fortuno otrzymał ode mnie w prezencie Zielonego Nowicjusza, przy czym brakuje mi pieprzu na przygotowanie Mikstury Przemiany Duszy, więc pewnie będę musiał odwiedzić Khorinis prędzej czy później.
Zakupiłem Pancerz Cienia, który mimo wartości sentymentalnej ma także niezłe statystyki i w tego typu obozowiskach sprawdza się wyśmienicie.
Kompan Edgora odzyskał swoją sakiewkę, przy czym szkoda, że Fletcher zakończył swój żywot w taki sposób. Udało mu się przeżyć upadek bariery a jednak padł ofiarą zuchwałego awanturnika.
Zakupiłem Magiczny Puchar za 500 sztuk złota, dzięki kradzieży naszyjnika Grima, któremu swoją drogą należało się za to, co zrobił nam za barierą.
Otrzymałem zadanie od samego asasyna z Varantu, przy czym szkoda mi zabijać tych ludzi, zwłaszcza Kirgo, do którego mam sentyment. Nie zacząłem jeszcze robić tego zadania, ale wątpię, że będzie dane mi ich oszczędzić.
Na koniec zostawiłem sobie najlepsze. Spotkanie z samą Izabelą Łęcką, która nawet w Gothicu knuje i wykorzystuje wszystkich wokoło. Tym razem doprowadziła do śmierci Ulverta, a dobrej nagrody poskąpiła. Niewątpliwie jednak upiększa pomieszczenie, w którym dane jest jej przebywać.
Nie jest to jedyna kobieta, która oszukała Bezimiennego. Wygląda na to, że również Serafia zrobiła nas w bambuko, ale postanowiliśmy z Derekiem sfiksować jego śmierć.

To już wszystko... z tych ważniejszych... Było jeszcze wiele przegranych walk i wczytywania zapisów, bo mnie potwór zaszedł od tyłu lub kilku przeciwników zaczęło okładać jednocześnie. Jedno jest pewne, przygoda trwa a kolejne zadania są wykonywane. Do zobaczenia za kilka dni i niech Adanos oszczędzi nam potopów na Arenie!

Dziennik:
Odpowiedz
#28
Po kilku dniach ciszy powracam, by podzielić się z szanownym ludem areny moimi postępami w grze.
W czasie tym parę rzeczy przypadło mi niesamowicie do gustu i postaram się podzielić z Wami moimi przemyśleniami na ten temat.

Wszystko ma jednak swój początek i koniec, toteż zacznijmy od kontynuacji mojej przygody w obozie bandytów.

- wbrew woli Innosa zamordowałem trzech nieprzyjaciół asasyna z Varantu, co bym mógł otrzymać zatruty miecz, który aktualnie używam; mimo iż nie jest on jakoś specjalnie bojowy, to podoba mi się efekt wizualny występujący przy uderzeniu,
- przez swoją nadmierną ciekawość utraciłem Crimsona, co przy okazji jest ciekawe, ponieważ nie spotkałem się jeszcze z taką "nagrodą" za odnajdywanie easter eggów,
- eksterminacja pełzaczy przy kopalni przebiegła pomyślnie a głowa Bloodwyna gnije sobie powoli w moim ekwipunku,
- odwiedziłem grobowiec Khardimona zbierając kilka fantów,
- uwolniłem więźniów z rąk bandytów,
- po śmierci Estebana Tom mógł bezpiecznie powrócić do obozu,
- odwiedziłem wszystkie posiadłości budowniczych w Jarkendarze oraz zdobyłem kamienne tablice to potwierdzające (szacunek z mojej strony za urozmaicenie rozgrywki, poprzez dodanie mechanizmów oraz zamkniętych drzwi w budowlach),
- uruchomiłem wszystkie teleporty w Jarkendarze, dzięki czemu otrzymałem nowe zadanie związane tym razem z Górniczą Doliną,
- wykonałem zadanie "Urny Tar", przy czym lokalizacja ostatniego prawdziwego artefaktu to majstersztyk (zapewne forum zaleją pytania o lokalizację ostatniej urny),
- odwiedziłem grobowiec Quarhodrona i nawet ogień piekielny nie był mi straszny,
- odnalazłem męża Gritty i podarowałem mu strój pirata oraz poinformowałem "wdowę" o "śmierci" jej wybranka w późniejszym czasie (prawdę mówiąc nie spodziewałem się, że zaginionym mężem będzie właśnie ta postać),
- zrobiłem, co mogłem w Jarkendarze, ale Kruka zostawiam sobie na deser na później; próbowałem zwiedzić niedostępny dla mnie skrawek nieznanej krainy, ale mimo iż z trudem można tam wskoczyć, to bez odpowiedniej mikstury nie da rady przeskoczyć nad przepaścią, by wyjść,
- udałem się do Khorinis, gdzie szybko zwróciłem Magiczny Puchar Goraxowi oraz pomogłem Ulfowi odnaleźć pierścień; Vino poinformował mnie również, że "straż" odnalazła jego gorzelnię i biedny nie wie, co począć (byłem tam już wcześniej, ale dopiero teraz pogadałem z farmerem),
- Zofia otrzymała swoją szczotkę (wyborna nagroda) a Serafia podzieliła się swoją wiedzą na temat Zjednoczonego Obozu,
- udałem się do Doliny Przodków, gdzie odwiedziłem Pitta w jego latarni oraz poinformowałem Wilhelma o zbadanych teleportach (zadanie "Szafir" jest już w moim dzienniku),
- odwiedziłem świątynię w DP, która zaskoczyła mnie swoją innowacyjnością w postaci świetnych mechanizmów (tutaj jestem pewny na 100%, że pojawią się pytania na temat lokalizacji ostatniego przełącznika potrzebnego, by otworzyć kraty); zdobyłem płomienny miecz dla Barthosa i oddałem mu go do celów naukowych (jeszcze raz podkreślę, że ta lokacja zrobiła na mnie na prawdę duże wrażenie ze względu na ten element tajemnicy i poszukiwania),
- poinformowałem Midlasa a potem Starca o nieumarłych w świątyni, teraz wiem, że wycieczka do dwóch wież to był na prawdę zły pomysł i dobrze, że miałem wcześniejszy zapis,
- zdobyłem Ostrze Apokalipsy z rąk "opętanego" myśliwego, które to zadanie znowu bardzo mi się spodobało ze względu na połączenie nawiedzonego miejsca z psychopatą z bronią (wydaje mi się, że Gorax dwukrotnie powtarza tę samą kwestię o nowym zleceniu po oddaniu ostrza  w zbyt krótkim okresie czasu, co wprawiło mnie w dziwne uczucie, że jednej z nich nie powinno być),
- oddałem serce demona Imperanonowi, który przekazał mi swoją wiedzę na temat czarnych paladynów, co zarazem było pożegnaniem z mrocznymi,
- w nadziei na wspaniałe przygody wybrałem się do Górniczej Doliny, gdzie odnalazłem swoją pierwszą runę teleportacyjną oraz torbę Diega na przyszłość; zachęcony światłem wydobywającym się zza zawalonego mostu wszedłem do jaskini a tam opuszczona kopalnia ze swoimi skarbami; postanowiłem zwiedzić ją odpowiednio, ponieważ mam tu parę zadań, które pewnie mogę już wykonać.

Jak widać trochę się wydarzyło od ostatniego wpisu, a mnie czeka eksploracja korytarzy kopalni. Mam nadzieję, że będę miał dostęp do większości zadań, bo wątek Zwiadowców i Łowców Nieumarłych zapowiada się wybornie. Niech Innos oświeci Wasze umysły a Adanos chroni przed wpływem złego, co by na arenie nie było już więcej zdrady i knowań. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia za kilka dni.

Dziennik:
Odpowiedz
#29
Przez te dwa dni udało mi się ruszyć kilka istotnych wątków, dzięki czemu mój dziennik zawiera już jedynie zadania niewykonalne na ten etap gry lub wymagające odwiedzenia Górniczej Doliny. Przedstawiam oto listę wykonanych misji:

- zwiedziłem Opuszczoną Kopalnię otrzymując tytuł Mistrza Gothic, przy czym nie odnalazłem Daniny Tyona i jak pozostali Gladiatorzy musiałem poratować się konsolą,
- wszedłem do części kopalni będącej na terenach Doliny Przodków, gdzie poza licznymi pełzaczami, które doprowadzają mnie swą obecnością do obłędu pokonałem również Nadzorcę Kopalni,
- uporałem się z mistrzowskimi mechanizmami obrony skarbca przed intruzami, dzięki czemu położyłem swe ręce na szafirze, który mogłem oddać potem Wilhelmowi (kolejny raz wyrazy podziwu za pomysłowość w tworzeniu tych zabezpieczeń, zapewne pojawią się pytania po premierze o lokalizację przełączników),
- pokonałem tajemniczego maga w małej piramidce, której wnętrze zostało zaaranżowane do perfekcji; kto by pomyślał, że na takiej małej przestrzeni można umieścić tyle obiektów,
- zapolowałem na Gońca Śmierci, który zaiste okazał się być szybkim i zabójczym przeciwnikiem,
- znalazłem ciało Erwina będące pożerane przez moje znienawidzone pomioty Beliara,
- odesłałem świecącego blaskiem tysiąca nocy Grabarza do królestwa ciemności,
- zdobyłem pieczęć herbową z ciała starego gobliniego szkieleta,
- spotkałem się z przedstawicielem Łowców w Khorinis, który zalecił mi udanie się do klasztoru,
- w końcu zebrałem wystarczająco zręczności, by wykonać zadania: "Kolekcjoner kluczy", "Wyjątkowy obraz" i "Joe",
- z bonusów również wyciągnąłem 30% opanowania walki bronią, dzięki czemu razem z Santinno wybraliśmy się do pieczary.

Po odwiedzeniu klasztoru i dowiedzeniu się, co dalej w sprawie Żniwiarz wyruszam do Górniczej Doliny, gdyż to ostatnia lokacja, której nie odwiedziłem jeszcze w tym rozdziale. W międzyczasie muszę jeszcze pokonać Kruka, więc może pierwszy jednak będzie Jarkendar. Zobaczymy, gdzie wiatr mnie poniesie. Jak na razie najbardziej w napięciu trzyma mnie wątek Łowców Nieumarłych, ponieważ wieje od niego tajemniczością i czasem wywołuje ciarki na plecach. Zaiste ciekawy jestem jak potoczą się losy Bezimiennego bohatera i jakie jest jego Przeznaczenie. Niech łaska Innosa będzie z Wami. Do zobaczenia wkrótce.

PS. W rozmowie z Tireonem pojawiają się opcje: 'Opowiedz o Jarkendarze' i 'Jeśli chodzi o możliwość handlu w Jarkendarze...' (coś w ten deseń) jednocześnie, przez co można otrzymać potrzebne wpisy w odwrotnej kolejności. Nie wiem, czy to ma jakiś wpływ na rozgrywkę, ale opcja "Jeśli chodzi o..." powinna pojawiać się jedynie, gdy poinformujemy Tireona o istnieniu Jarkendaru.
Odpowiedz
#30
Górnicza Dolina stała się moim miejscem postojowym, gdzie trup Bezimiennego ścieli się gęsto a orkowie za pomocą jednej ręki strzelają z kuszy jak z karabinu maszynowego. Tym pozytywnym akcentem rozpoczynam raport z mojej działalności Gladiatora.

- odwiedziłem klasztor Innosa i dowiedziałem się, że nici w tym rozdziale z otrzymania księgi opisującej złowrogą działalność Żniwiarza na ziemiach Adanosa,
- dostarczyłem jaja pełzacza Miguelowi, który już w trzecim rozdziale obdaruje mnie tajemniczą miksturą,
- Fortuno otrzymał swoją Miksturę Przemiany Duszy, dzięki czemu po raz kolejny dowiedziałem się, jak to Kruk może być mroczny i podstępny,
- wybrałem się do Świątyni Adanosa, gdzie po ciężkim boju wysłałem Kruka do królestwa Beliara (kilka zmian w pułapkach a cieszą gracza),
- dzięki zwycięstwie nad byłym magnatem dotarłem do sprzymierzeńca niewolników w kopalni, gdzie ku mojemu zaskoczeniu historia nie była iście bohaterska i brawurowa, ale życiowa aż do ostatniej sztuki złota,  
- odnalazłem kompas Garetta, ale zaskoczony byłem jak misternie został ukryty, tylko dzięki dźwiękom z pewnych miejsc udało mi się odkryć prawdziwe miejsce jego ukrycia,
- poinformowałem Saturasa o odnalezieniu Młota Adanosa oraz oddałem mu Szpon Beliara, by wyrzucił go w odmęty oceanu,
- tak oto cały Jarkendar został wyczyszczony z zadań na ten moment a Rhen otrzymał swoją relację na temat piratów tam mieszkających,
- wyruszyłem do Górniczej Doliny i w zamku doznałem lekkiego szoku, gdyż Garond jest niespełna rozumu; co gorsza większość Paladynów również, a tym samym Faler musi zginąć,
- odnalazłem Dobara po raz pierwszy w jego jaskini jeszcze za czasów bariery, teraz teleportował się w nieznane, także czeka mnie wędrówka,
- dostarczyłem wodę i mięso dla chłopców z zamku,
- ruszyłem do przodu zadanie z szarfami dla nowicjuszy z klasztoru i teraz muszę zebrać potrzebne materiały,
- zadanie "Denar" jest na ukończeniu, muszę tylko odnieść go właścicielowi,
- zwiedziłem Leśny Obóz (niezwykle klimatyczne miejsce i zarazem mistyczne), gdzie otrzymałem parę zadań do wykonania,
- odwiedziłem słodką Natalię, dla której zebrałem dosyć ohydne składniki na miksturę (swoją drogą nawet z Magiem nie zawahała się flirtować),
- wyruszyłem do dawnego obozu bractwa w celu wykonania kilku misji (odnalazłem już mroczny posąg, ale ciekawi mnie, co kryje się za kratami w dawnej posiadłości Yberiona, więc szukam przełączników).

Dobrze jest powrócić do kolonii po raz kolejny. Tym razem wspólnie z Przeznaczeniem na nowo odkryję klimat tego miejsca. W Leśnym Obozie mogę zakupić wspaniałe bronie wymagające many, więc jak podbuduję trochę podstawowy współczynnik to polecę z bonusami i zobaczę, czym będę mógł siekać moich przeciwników. Swoją drogą w grze istnieją trzy pierścienie wojownika, co jest ciekawe ze względu na to, że z kompletu gońca nie mam prawie nic. Na szczęście mam cały set Kapłana, który już niebawem będę mógł nosić z dumą. Jestem ciekaw jak się sprawy potoczą w Górniczej Dolinie i jakie miejsca jeszcze będzie dane mi zobaczyć. Najbardziej boję się tych kuszników, który dopadną mnie z nawet wielkiej odległości. Niech moc Innosa będzie z Wami. Pozdrawiam serdecznie, Michał von 24k sztuk złota.

Dziennik:
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości