Final Crusade
#1
Final Crusade - Forged with Metal (2016)

[Obrazek: 613084.jpg?3333]

tracklista:
1.Battlefield 04:22
2.Forged with Metal 04:46
3.The Enlightening Judge 05:07
4.Six in Line 04:07
5.Shadow in the Night 04:34
6.Dust on Your Grave 03:48
7.Destiny 04:59
8.The Awakening of the Spirit 05:35

rok wydania: 2016
gatunek : heavy metal
kraj : Szwajcaria

skład zespołu:
Marco Wernli - śpiew
Aaron Hartmeier - gitara
Kevin Waltert - gitara
Marius Tengler - gitara basowa
Timon Briner - perkusja

Jest to debiutancki album zespołu założonego w roku 2011 w Brugg, którego ostateczny skład uformowała się w 2013.

FINAL CRUSADE gra klasyczny heavy metal, mocno inspirowany latami 80tymi i słychać to w openerze Battlefield. Bardzo dobry wokalista (jak to zazwyczaj w Szwajcarii), solidni gitarzyści i dobry pomysł na bojową, rycerską melodię.
Zespół potrafi jednak nieźle przynudzać w kompozycjach wolniejszych rytmicznych i z ubogą linią melodyczną i Forged with Metal oraz The Enlightening Judge, a także Dust on Your Grave jest czymś w rodzaju napuszonego AC/DC w true metalowym stroju, albo może ACCEPT w marnej formie.
Six in Line zaczyna się od klasycznego ryków silników, zapewne motocyklowych, a potem szybsze granie w tradycyjnym stylu niemieckim z przeciętnym refrenem z chórkami, za to jest tu kilka bardzo fajnych gitarowych ornamentacji i dynamiczny duet gitarzystów, wskazujący na ich doskonałe zgranie. Ponieważ metalowa ballada musi na takich płytach musi być, to można odnieść wrażenie, że taką będzie Shadow in the Night. Niestety, to kolejny bardzo średni classic heavy metalowy numer z radiowym refrenem i kilkoma klimatycznymi zagrywkami gitarzystów  nic ponadto.
Do najlepszych numerów należy tu na pewno solidny heavy metalowy Destiny, tyle że podobne melodie w lekko epickim, dramatycznym sosie, pojawiały się już setki razy. Trochę więcej od siebie, a nie z ogólnodostępnej bazy ogranych melodii dają w The Awakening of the Spirit, takim heavy metalu bez podtekstów rycerskich, jest to jednak tylko strawne i poprawne.

Jeśli szukać w tym wszystkim jakichś wyraźnych plusów i atutów, to na pewno jest to brzmienie. Ostre, selektywne wyraziste w gitarach i perkusji i bardzo czytelnym, wysuniętym zgrabnie wokalu.
Ten zespól gra nieźle rzeczy proste i bardzo bezpieczne. To trochę za mało, by bardziej zainteresować słuchacza.

ocena 5,8/10

new 17.04.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości