Cromonic
#1
Cromonic - Time (2017)

[Obrazek: 643589.jpg?4503]

tracklista:
1.Another World 05:39
2.Time 05:48
3.Tale of Pain 05:20
4.Mental Cry 04:29
5.Prophecy 04:37
6.Revenant 04:29
7.Paradise 04:29
8.The Hunt 06:49
9.Dragonsong 04:56

rok wydania : 2017
gatunek : melodic heavy metal/power metal
kraj: Szwecja

skład zespołu:
Pasi Humppi - śpiew
Patrik von Porat - gitara
Nicklas von Porat - gitara basowa
Georg Bakajev - perkusja
Matias Lahdenranta - instrumenty klawiszowe

Pasi Humppi poza FRETERNIA i IRONWARE miał także swój udział w założeniu CROMONIC w roku 2005, jednak pierwsza próba zakończyła się i falstartem i grupa po przygotowaniu kilku nagrań demo została rozwiązana w 2006. W 2013-2014 CROMONIC reaktywował się i w 2017 pojawiła się w końcu pierwsza płyta tej formacji, wydana nakładem własnym.

CROMONIC gra  mieszankę melodic power metalu i heavy metalu w klasycznej europejskiej konwencji i jest tu na pewno wpływ obu grup gdzie liderował, choć tutaj prym wiodą bracia von Porat (Patrik występował we FRETERNIA w pierwszym okresie działalności). Jest to bardzo tradycyjne podejście do tematu, co słychać w klasycznych tempach i melodii w bardzo dobrym zresztą otwierającym Another World. Klawisze pełnią w CROMONIC dosyć istotną rolę, zwłaszcza w wolniejszych nasyconych łagodnym klimatem rocka utworach Tale of Pain. Zespół swobodnie obraca się w typowym melodic power z elementami melodic metal, trochę w stylu SUPREME MAJESTY prezentując udane numery Time, Prophecy czy też radiowo przebojowy Paradise.
Jest tu także nieco bardziej posępny Mental Cry, z pulsującą gitarą, rozjaśniony w melodic metalowym refrenie, jest także udany, masywniejszy i ozdobiony orientalnymi wstawkami gitarowymi Revenant, gdzie pojawia się również partia neoklasyczna. Trochę więcej można było oczekiwać po najdłuższym The Hunt, ale tu największa uwagę w tym ułożonym wolniejszym melodic heavy metalu tylko solowa gra von Porata. Także balladowy song Dragonsong nie wzbudza większych emocji, jako typowe i raczej blade wyrażenie fantasy stylu chociażby THE STORYTELLER czy INSANIA (Stockholm).

Wykonanie jest wysokiej marki. Cieszy znakomita forma wokalna Humppi, którego nie słyszeliśmy na żadnych płytach od roku 2007 (ABLAZE), zwłaszcza bardzo dobre operowanie w wysokich rejestrach. Sekcja rytmiczna jest bardzo kompetentna, a Patrik von Porat gra te swoje wirtuozerskie, wycyzelowane sola gitarowe jeszcze lepsze niż we FRETERNIA, w roku 2000.
Ogólnie mówiąc jest to album udany w ramach łagodniejszego melodic power z elementami klasycznego melodic heavy w zgrabnym skandynawskim stylu. Nowinek i modern elementów brak i generalnie jest to granie nieco zachowawcze w konwencji mainstreamowego melodic power, który świecił triumfy co najmniej dziesięć lat wcześniej.
Może nie jest to muzyka przestarzała, ale tematycznie bardzo już wyeksploatowana.


ocena 7,6/10

new 11.05.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości