Twilight Force
#1
Twilight Force - Tales of Ancient Prophecies (2014)

[Obrazek: 416934.jpg?0145]

tracklista:
1.Enchanted Dragon of Wisdom 04:43
2.The Power of the Ancient Force 05:03
3.Twilight Horizon 04:59
4.The Summoning 00:43
5.Whispering Winds 00:51
6.Fall of the Eternal Winter 04:54
7.Forest of Destiny 04:06
8.In the Mighty Hall of the Fire King 00:55
9.Made of Steel 04:46
10.Sword of Magic Steel 01:05
11.Gates of Glory 03:55

rok wydania :2014
gatunek : melodic power metal
kraj : Szwecja

skład zespołu:
Christian Hedgren (Chrileon) - śpiew
Philip Lindh (Felipe) - gitara, gitara akustyczna, lutnia
Daniel Beckman (Eldhrimnir) - instrumenty klawiszowe, pianino skrzypce, cymbały
Björn Lundqvist (Borne) - gitara basowa
Robban Bäck (Roberto)  - perkusja

Jedno nie ulega wątpliwości. Melodic power metal ze smokami, mieczami i magią jest nieśmiertelny.
TWILIGHT FORCE debiutując  w roku 2014 albumem "Tales of Ancient Prophecies" stał się sensacją na skalę światową i poruszenie było nie mniejsze, niż  w przypadku debiutu DRAGONFORCE. Zapewne zespół nazwałby się DRAGONFORCE, gdyby ta nazwa nie była już zajęta.

Fenomen TWILIGHT FORCE z pewnością wymaga naukowego zbadania. Grupę tę tworzą tu sprawni muzycy, którzy do tej pory w sumie niczego specjalnego nie zdziałali w Wielkim Metalu. Trudno uznać za szczególny sukces epizod Robbana Bäcka w SABATON, czy mało znane projekty pozostałych członków zespołu. Ten LP to w sumie tylko siedem konkretnych utworów, przedzielonych narracjami i orkiestracjami i co  najwyżej pół godziny muzyki.
Melodic power metal jaki tu grają Szwedzi, był grany już dziesiątki razy, szczególnie we Włoszech, o czym zapomina mniej obyta metalowa publiczność, przyjmując twórczość TWILIGHT FORCE za coś oryginalnego. Oryginalnego tu nic nie ma, i pomijam nawet odniesienia do RHAPSODY, nie do końca trafione. Legion Włoski grający podobną muzykę zaczyna się od HIGHLORD, DRAKKAR, HEIMDALL na przełomie wieków, a kończy... no nie kończy się i pewnie się nigdy nie skończy.
Oryginalności brak tutaj zupełnie, a wysokie wokale w stylu Kiske to także nic nadzwyczajnego, choć Christian Hedgren śpiewa bardzo dobrze. Bardzo dobre są również partie klawiszowe, ale czy faktycznie lepsze od tych dobrych klawiszy włoskich flower power metalowych zespołów ze smokami i rycerzami w tle?
Gdyby liczni apologeci TWILIGHT FORCE mieli szersze, niż tylko skandynawskie i niemieckie horyzonty, to zapewne inaczej by mówili o "świeżości spojrzenia" TWILIGHT FORCE. Jeśli ktoś jednak zamyka uszy na taki power metal włoski, to to samo usłyszy chociażby w THAUROROD z Finlandii. W kategorii "wszystko już było", najlepszy jest Made of Steel, a to było już w niemieckim MAJESTY. Inne rzeczy były także w AVANTASIA, a szybkie tempa niektórych numerów to speed DRAGONFORCE. Wtórność tej muzyki jest przeogromna, nie sądzę jednak, że grupa specjalnie jakoś celowała w sukces komercyjny takiego grania. To chyba jakoś samo przyszło. To, co fajne, to Broden z SABATON jako jeden z wokalistów w Gates of Glory na zakończenie.

Powszechne ignorowanie sceny włoskiej w Skandynawii i po części w Niemczech powoduje, że nagle dobry, ale niczym  poza sprawnością techniczną nie wyróżniający się band szwedzki awansuje do rangi gwiazdy, która nie jest.
Solidny melodic power metal z elementami symfonicznymi i smokami, ale doprawdy nic ponadto.

ocena 7,5/10

new 28.05.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości