Sangreal
#1
Sangreal - Sangreal (2019)

[Obrazek: 778888.jpg?5528]

tracklista:
1.Samaritan 05:54
2.The Prophet 05:32
3.Anime Prave 05:02
4.Ring of Shelomoh 04:48
5.Vision and Life 03:24
6.Martyr 04:46
7.I Am That I Am 04:18
8.The Quest of the Holy Grail 04:53
9.Arise Today 03:33

rok wydania: 2019
gatunek: epic heavy metal
kraj: International - Cypr, Włochy, Finlandia

skład zespołu:
Gabriele Grilli - śpiew
Francesco Russo - gitara
Gianluca Carlini - gitara
Paris Lambrou - gitara basowa
Matti Auerkallio - perkusja
Alessandro Battini - instrumenty klawiszowe

Międzynarodowe projekty metalowe to od dawna żadna sensacja, ale w epic heavy metalu zdarza się to bardzo rzadko.
Tym razem połączyli siły włoscy muzycy Francesco Russo (ex SHADOWS OF STEEL), Gianluca Carlini z GREAT MASTER i
Alessandro Battini z DARK HORIZON z cypryjskim wieloletnim współpracownikiem Leptosa Parisem Lambrou i fińskim perkusistą Matti Auerkallio (między innymi ULTIMATIUM). Największą gwiazdą jest tu niewątpliwie pierwszy wokalista DOOMSWORD Gabriele Grilli czyli Nightcomer. Minęło dwadzieścia lat, gdy zaśpiewał po raz ostatni prawdziwy epic heavy, bo w czasach gdy był członkiem BATTLEROAR i THY MAJESTIE te zespoły nic nowego nie nagrały. Powrót Nightcomera na epic metalową scenę jest na pewno sensacją sporego kalibru.

SANGREAL gra epic metal pełen dramatyzmu, dostojny i monumentalny, w warstwie lirycznej pełen mistycyzmu i bogaty w drugi, klawiszowy plan. Jest to muzyka zarazem surowa i pełna ciepła, melancholijnych przemyśleń i chwilami mocno zbliżająca się do epic doom. Nie jest heavy heroiczny, ani rycerski, to metal malowany emocjami i melancholią, gdzie słychać wpływy ARRYAN PATH w konstrukcji kompozycji, jest coś, a nawet sporo z FORSAKEN oraz lekko progresywne prowadzenie linii instrumentów klawiszowych, typowe dla Alessandro Battini. Jest także ta twarda nieustępliwość DOOMSWORD, która jednak tu nie przejawia się surowością. Samaritan jest doskonałą wizytówką całości muzycznej propozycji SANGREAL, zawierając w sobie wszystkie wskazane wyżej elementy. Gdy epickość sięga szczytu, to otrzymujemy fenomenalny monumentalny The Prophet. Co za klimat w tych dostojnie podawanych riffach o orientalnych "ancient" korzeniach!
Kolosalny wpływ na wartość tej płyty ma poziom wykonania. Nie mogło się obyć bez fantastycznych, polatujących ku niebu solówek Gianluca Carlini i momentami jest to jeszcze lepsze niż w GRAND MASTER. Oczywiście Francesco Russo jest jego godnym partnerem w duecie. Klasyczne, eleganckie partie basu Parisa Lambrou przywodzą na myśl te z grup Leptosa i te wolniejsze, bardziej miarowe, odmierzane spokojnym punktowaniem Lambrou. Matti Auerkallio jest perkusistą wszechstronnym i przestawienie się z melodic power ULTIMATIUM na wolne granie nie sprawiło mu żadnego problemu.
Grilli ma kilka razy drobne zachwiania, ale wszystko mu można wybaczyć gdy się posłucha jak zaśpiewał Anime Prave. Majstersztyk epickiego śpiewu!
SANGREAL gra niezwykle elegancko i w dumny sposób porusza się w epickim potężnym Ring of Shelomoh. Co za melodia, co za refren! Zresztą, to wszystko jest pięknie zrobione i pomyślane pod tym względem. No prawie, bo jednak Martyr tak do końca mnie nie przekonuje i jest jakby mocniejszą wersją typowego włoskiego grania heroicznego melodic power w stylu THY MAJESTIE chociażby, a Grilli nie zawsze sobie tu radzi z tymi wysokimi wokalami, jakie wymusza na nim ta kompozycja.
Zrobiony w podobnym stylu I Am That I Am jest znacznie lepszy. A zagrany trochę szybciej i bardziej energicznie, ale z wielkim namaszczeniem i pietyzmem, The Quest of the Holy Grail to kolejne arcydzieło z tego albumu. Jak tu narasta dramatyzm z każdą minutą, jaka to frapująca opowieść. Miazga!
Jest tu także trochę inny w stylu Vision and Life, szybszy, rytmiczny - po prostu przebojowy melodyjny heavy metal o ogromnym ładunku metalowego żaru i to jest autentyczny hit, autentyczny killer. Bardzo melodyjny, niekomercyjny heavy metal, o jaki coraz trudniej ostatnio.
Album wycisza się delikatnie w przecudnej urody akustycznym songu Arise Today i tu Gabriele Grilli pokazuje taką aktorską klasę wokalną, że wypada tylko zapytać - "Gdzie ty byłeś przez te wszystkie lata Nightcomer, dlaczego dla nas tak pięknie nie śpiewałeś?" Wzrusza, po prostu wzrusza do łez...

Blachy syczą, bas dudni, gitary gniotą, choć tak, jak ciepła pierzyna. Znakomita produkcja i świetny mastering podkreślający klimat tej muzyki. Żadnej wystudiowanej surowizny i pozowania na true metal z garażu. Jest to bez wątpienia jeden z najwartościowszych albumów z klasycznym heavy z bieżącego roku. Te "All Stars" bandy bywają coraz częściej wielkim niewypałem, ale SANGREAL to nie jest niewypał, tylko eksplozja wstrząsająca sercem i duszą.
Pozostaje mieć nadzieję, że panowie z SANGREAL nie zakończyli na tym tej owocnej, jakże owocnej współpracy.

ocena 9,7/10

new 15.06.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości