Within Silence
#1
Within Silence - Gallery of Life (2015)

[Obrazek: 508857.jpg?5214]

tracklista:
1.Intro 01:09
2.Silent Desire 04:22
3.Emptiness of Night 05:13
4.Elegy of Doom 04:38
5.The Last Drop of Blood 06:59
6.Love Is Blind 04:59
7.Anger and Sorrow 05:53
8.Judgement Day 03:49
9.The World of Slavery 05:54
10.Road to the Paradise 07:40
11.Outro 01:00

rok wydania : 2015
gatunek: power metal
kraj : Słowacja

skład zespołu:
Martin Klein - śpiew
Richard Germanus - gitara
Martin Čičo - gitara
Filip Andel - gitara basowa
Peter Gacik - perkusja 
oraz
Ján Čverčko - instrumenty klawiszowe

WITHIN SILENCE z Koszyc istnieje pod obecną nazwą od roku 2014 (poprzednio RIGHTDOOR) i ten album jest jego debiutem. Płyta została wydana nakładem Ulterium Records, jasne jest więc, że ta ekipa prezentuje metal z obszaru christian.

Jeśli porównać go do innych zespołów z tego nurtu na Słowacji jak chociażby do SIGNUM REGIS to zespół gra nieco ostrzej, nieco ciężej, nieco szybciej i nieco bardziej realnie powermetalowo, tyle, że w ramach ogólnie przyjętej dla tego stylu konwencji. Słychać tu wpływy zarówno szwedzkie jak i niemieckie, choć na pewno nie niemieckie w wysublimowanym przekazie, zdecydowanie gitarowym i pozbawionym cech progresywnych czy też hard rockowych.
Coś tu jest zapewne z NARNIA w tym eleganckim i nieagresywnym riffowaniu dynamicznych i bardzo zgranych gitarzystów,  dostosowanym do gustów miłośników christian metalu. Te kompozycje są przygotowane bardzo starannie, jest tu spory nacisk na rozpoznawalność refrenów, w znaczniej mierze udanych i zapadających w pamięć. Mocnym punktem jest wokalista, który może nie ma specjalnie rozpoznawalnego głosu, ale śpiewa bardzo pewnie w średnich i średnio wysokich rejestrach, głosem sympatycznym, bez drapieżności, ale plastycznym w przekazie.
Dominują kompozycje dosyć szybkie w miarowych tempach, zwiewne i potoczyste. Zwracają uwagę autentycznie atrakcyjne w ramach melodic power metalu melodie w Emptiness of Night czy Love Is Blind z ciekawie krążącymi w dalszych planach klawiszami.  
Niektóre mają charakter typowy dla christian metalu jeśli chodzi o wzniosłość refrenów (Silent Desire, Anger and Sorrow) czasem zło ma postać drugiego scream/harsh wokalu (Elegy of Doom). Są tu także pewne nawiązania do amerykańskiego melodic heavy christian metalu w pozbawionym cech power metalowych Judgement Day, przy czym takiego o bardzo pozytywnym przesłaniu ze Strony Jasności. Grupa znakomicie wypada w potężnym riffowo The Last Drop of Blood, gdzie przypominają mocą SINBREED jednak i tu następuje złagodzenie całości w znacznie bardziej delikatnym refrenie. Atak gitarowy w części instrumentalnej w pewnym momencie jest po prostu fenomenalny. Ogromna energia i precyzja.
Zgrabnie zostały wplecione elementy folkowe w The World of Slavery, który ma charakter epicki i heroiczny w stylu BLIND GUARDIAN. Jest także bardzo grzeczny i ułożony christian power metal absolutnie szwedzki w niezłym Road to the Paradise.

Ján Čverčko, który tu zagrał gościnnie na instrumentach klawiszowych przygotował ten album pod względem soundu bardzo starannie i pomysłowo. Nie jest to brzmienie ciężkie, ale też nie jest tak chłodne jak typowo szwedzkie. Perkusja została zrealizowana wybornie, gitary w tej konwencji nawet nieco mocniejsze niż zazwyczaj.
Credo muzyczne tego zespołu jest takie, a nie inne i z tym dyskutować nie można. Jednak gdyby było inne, muzycy uwolnili się z więzów christian metalowej konwencji power metalu, zagrali ciężej i ostrzej, to byłby to band power metalowo dewastujący, zważywszy na umiejętności i "wyczucie" power metalu jakie mają w sobie.

ocena 8,1/10

new 14.07.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości