Bane Of Winterstorm
#1
Bane of Winterstorm  - The Last Sons of Perylin (2013)

[Obrazek: 317427.jpg?5612]

tracklista:
1.The Black Wind of Morthion 10:33
2.The Magic of Mithren's Ring 09:23
3.The Ancient Ritual of Räkth 08:03
4.The Warlord's Last Ride 05:05
5.The Last Sons of Perylin 16:10

rok wydania: 2013
gatunek: dark symphonic epic metal
kraj: Australia

skład zespołu:
Anthony J. Finch - śpiew (Morthion), gitara, gitara basowa, instrumenty klawiszowe, orkiestracje, programowanie
Tristan Peterson - gitara basowa 
Alberto Di Biase - perkusja
Jennifer Borg - śpiew (Lothriel)
Riccardo Mecchi - śpiew (Aranon)
Chris Themecco - śpiew (Othorion)
Riley Strong - śpiew (Ardor)
Mark Kennedy - śpiew (Haldir)
"Lord" Tim Grose - śpiew (Agathion)
Silvio Massaro - śpiew (Mithren)
Jonas Heidgert - śpiew (Authion)


Anthony J. Finch jest może i mało znaną postacią muzyczną poza Australią, ale jego projekt BANE OF WINTERSTORM, nad którym pracował od roku 2009, wsparła cała plejada gwiazd metalowych pierwszej wielkości z tego kraju i miała zdecydowanie rację, że wsparła.

Wśród wykonawców znaleźli się między innymi Riccardo Mecchi (ex ANARION), Lord Tim Grose LORD, DUNGEON, ILIUM), Silvio Massaro (VANISHING POINT) oraz szwedzki wokalista DRAGONLAND i DESTINY Jonas Heidgert. Rola wokalistów jest na tej płycie ogromna, a wszyscy są przypisani do występujących tu postaci.
Ten album nie jest jest rock/metalową operą typu AVANTASIA i twórca całości podjął się trudnego zadania stworzenia czegoś na kształt dark epic symfonicznego metalu z power metalowym zacięciem. Postawił na klimat, na wysmakowane symfonizacje i perfekcyjne wykonanie, które zapewnili mu wokaliści i muzycy, którzy wzięli udział w nagraniu tej płyty.
Całość składa się z pięciu zaledwie utworów, ale niezwykle rozbudowanych i stanowiących kolejne rozdziały epickiej opowieści ze świata fantasy, gdzie dominuje mrok, zło i brutalna siła. W pewnych monetach te partie wokalne są zdecydowanie najważniejsze, aktorzy prowadza dialogi, posuwają fabułę do przodu i muzyka może nie tyle cichnie, ile schodzi na dalszy plan, stanowi ilustrację. Postacie męskie zostały zaśpiewane bardzo dobrze, a czołowi wokaliści sceny australijskiej dali tu z siebie maksimum możliwości i chęci, ale do roli Lothriel można mieć pewne zastrzeżenia. Jennifer Borg z DIIVINE ASCENSION, która wcieliła się w tę postać ma znakomitą moc głosu i bez problemu przebija się przez czarne skłębione chmury masywnych symfonicznych planów głównych, ale jako aktorka wypada raczej blado w tej sztuce wokalnej, rozumianej jako namalowanie postaci głosem i tu brakuje w sumie, ta istotna dla całej historii postać prezentuje się trochę nijako.
Muzycznie najbardziej udane są partie mroczne i posępne o power metalowym charakterze, łagodniejsze natomiast nie schodzą poniżej solidnego poziomu, ale jest to ten poziom, który nie pozwala australijskiemu melodyjnemu metalowi realnie zaistnieć w czołówce światowej. Poza partiami klawiszowymi, na pochwałę zasługują wyborne sola gitarowe Fincha, choć na pewno także to jedno zagrane w The Ancient Ritual of Räkth przez Karla Szulika z DIVINE ASCENSION jest także bardzo interesujące.
Tekst jest tu niezwykle istotny, dlatego warto mieć go przed oczami, bo sama muzyka nie jest tu czynnikiem pozwalającym w pełni się wczuć w dramatyczne zmagania i wzajemne relacje pomiędzy występującymi tu postaciami. Jest epicko, jest dostojnie, jest monumentalnie i tego heroizmu w melodyjnej odmianie najwięcej można usłyszeć w The Warlord's Last Ride, gdzie śpiewa tylko Riccardo Mecchi jako Aragon i to doprawdy imponujący występ.
Muzycznie naturalnie najwięcej się dzieje w potężnym finałowym kolosie The Last Sons of Perylin i także pod względem aranżacji i melodii jest to kompozycja najbardziej wartościowa. Cięższy, mroczniejszy kuzyn RHAPSODY...
Płyta, jak zdecydowana większość czołowych produkcji pochodzących z Australii, jest znakomicie zrealizowana i moc idzie tu w parze z selektywnością. Całość  mixu i masteringu przygotował doświadczony Chris Themelco.


Projekt ten został zakończony przez Anthony J. Fincha w roku 2014, ale powrócił do niego w roku 2015, nagrywając jeszcze mini album (ale 31 minut muzyki) "The War Of Shadows II: Upon The Throne Of Ravnoraak". W tym samym roku Finch dołączył jako basista do power/thrashowego DAMNATIONS DAY, po czym odszedł z tego zespołu, ale BANE OF WINTERSTORM pozostaje nadal w zawieszeniu.


ocena 8/10

new 2.09.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości