![]() |
Dark Illusion - Wersja do druku +- Drużyna Spolszczenia (https://druzynaspolszczenia.pl) +-- Dział: MMS - RECENZJE (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=183) +--- Dział: Heavy/Power/Melodic/Epic/Doom/Gothic... (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=186) +---- Dział: D (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=190) +---- Wątek: Dark Illusion (/showthread.php?tid=1456) |
Dark Illusion - Memorius - 19.06.2018 Dark Illusion - Beyond The Shadows (2005) ![]() Tracklista: 1. Night Knight 03:29 2. Child of the Night 03:55 3. Warrior 04:14 4. Power of the Evil 03:07 5. Reaper of Souls 02:44 6. Into the Depths 03:24 7. Secret Journey 03:02 8. Weeper Deeper 03:03 9. Sensational Walk 03:02 10. Tragedy 04:37 11. Leave No Traces 02:54 12. Runaway on the Loose 04:04 13. Breake the Chains 03:31 14. Warlord of the Night 04:07 Rok wydania: 2005 Gatunek: Heavy Metal/Hard Rock Kraj: Szwecja Skład: Thomas Vikström - śpiew Tomas Hultqvist - gitara Pontus Egberg - gitara basowa Niklas Tengblad - gitara akustyczna Johan Kullberg - perkusja DARK ILLUSION występuje od niepamiętnych czasów, ale dopiero w roku 2005 zadebiutował albumem "Beyond the Shadows" wydanym nakładem własnym pod szyldem Battlefield Records. Magnesem przyciągającym do tego albumu jest nazwisko wokalisty Thomasa Vikströma, znanego chociażby z CANDLEMASS i STORMWIND, chociaż i sama muzyka się tu bardzo dobrze broni.
Album ma dwa oblicza: hard rockowe i klasycznie heavy metalowe, w obu przypadkach mocno osadzone w tradycji grania z lat 80tych. Najbardziej wartościowe są numery heavy metalowe, bardzo melodyjne i zagrane z pasją. Vikstrom mimo, że w zasadzie w tym zespole tylko wspomógł mniej znanych kolegów, jak zwykle znakomity i pańszczyzny nie odrabia. Z kompozycji heavy metalowych na szczególne wyróżnienie zasługuje "Night Knight" - klasyczny rycerski heavy metal ze wspaniałym refrenem, "Child of the Night" w tradycji Rainbow - co słychać zresztą w refrenie i solówce granej pod Blackmore'a oraz "Warrior" - tradycyjna metalowa ballada z podniosłym refrenem i hammondami w tle. "Into the Depths" to znakomite połączenie hard rocka i heavy metalu poprowadzone w całości przez Vikstroma w porywający sposób. Z bardziej hard rockowych najlepszy jest "Leave No Traces", z udanym motywem gitarowym i chóralnym refrenem w stylu lat 80tych oraz "Breake the Chains" z przepiękną, przejmującą melodią w zwrotkach. Myślę, że osoby bardziej lubiące klasycznego hard rocka znajdą tu dla siebie jeszcze więcej. Jeszcze raz podkreślam wyborną dyspozycję Vikstroma, który doskonale czuje się we wszystkich gatunkach - od power doom, poprzez klasyczny i neoklasyczny metal do hard rocka i progresywnego metalu. Jeden z moich ulubionych szwedzkich wokalistów. Album ma dobre, tradycyjne brzmienie, a muzycy, choć może szerzej nieznani, prezentują wysoki poziom.
Płyta warta uwagi, zresztą w swoim czasie cieszyła się sporym zainteresowaniem i zebrała bardzo dobre opinie. Aktualnie zespół pracuje nad kolejnym krążkiem, a Vikstrom ponownie wystąpi tu jako wokalista. Ocena: 8/10 12.08.2008 RE: Dark Illusion - Memorius - 19.06.2018 Dark Illusion - Where the Eagles Fly (2009) ![]() Tracklista: 1. My Heart Cries Out For You 04:47 2. Dark Journey 04:52 3. Land Of Street Survivor 04:18 4. Pay The Price 03:28 5. Destiny's Call 04:53 6. Evil Masquerade 05:05 7. Running Out Of Time 04:36 8. Spellbound 04:38 9. Only The Strong Will Survive 03:29 10. Epic 04:40 Rok wydania: 2009 Gatunek: melodic power metal/heavy metal Kraj: Szwecja Skład zespołu: Thomas Vikström - śpiew Tomas Hultqvist - gitara Pontus Egberg - bas Johan Kullberg - perkusja oraz : Chris Laney (Ulf Lennart Larsson) - instrumenty klawiszowe Drugi album zespołu, gdzie gościnnie śpiewa Vikstrom, wydany przez Battlefield Records w końcu listopada, po dokładnym zapoznaniu pozostawia po sobie bardzo pozytywne wrażenia. Mimo upływu kilku lat od debiutu, zespół stylu nie zmienił, a co więcej pozostał przy konwencji albumu dwutorowego, gdzie połowa kompozycji ma charakter melodic power metalowych a połowa nawiązuje mocno do klasycznego heavy metalu lat 80tych w epicko-rycerskiej odmianie.
Tym razem pierwsza część albumu ma taki lżejszy charakter i rozpoczyna się bardzo obiecująco od przebojowego, szybkiego "My Heart Cries Out For You" w stylu kompozycji AXEL RUDI PELL. Podobny jest "Dark Journey", gdzie w chórkach przemycane są elementy rycerskiego grania. Ciekawe, że Vikstrom śpiewa tu niemal jak Gioeli... Ten numer jest znakomity i robi apetyt na ciąg dalszy. "Land Of Street Survivor" wolniejszy, nieco cięższy, ale refren tym razem słabszy i trochę za lekki. Energiczny power metalowy "Pay The Price" znów mocno w stylu ARP w refrenie, tu jednak wszystko pasuje bardzo dobrze. Klasycznie metalowo i epicko jest natomiast już w "Destiny's Call" i mam pewne skojarzenia tym razem z FALCONER. Bardzo udany melodic metalowy refren stawia ten numer w czołówce kompozycji na tym albumie. "Evil Masquerade zdecydowanie nawiązuje w głównym motywie do nagrań DIO z lat 80tych i to też jest tu bardzo udane. Kolejny, "Running Out Of Time", jest niezmiernie zgrabnym melodic powerowym utworem w najbardziej możliwym z klasycznych stylu. Mieszanka szwedzkich riffów i Pella w liniach melodii wyborna. "Spellbound" to numer oparty o klasyczne patenty heavy metalowe lat 80tych i wyróżnia się znakomitym wykonaniem wokalnym przez Vikstroma. "Only The Strong Will Survive" także mocno nawiązuje do szwedzkiego heavy metalu z dawnych lat, a wokalistę wspierają mocno rozbudowane chórki. Sola na tym LP są bardzo dobre ale to z tej kompozycji wydaje się najlepsze i jedynie mogło by być dłuższe. Na koniec dostajemy najbardziej epicki "Epic". Utwór bardzo dobry, może jednak gdyby był zagrany znacznie wolniej, robiłby jeszcze wrażenie.
Całość ma bardzo dobre brzmienie z głośną perkusją, szumiącymi blachami, ładnym basem, a wszystko w tradycyjnym stylu bez żadnych nowomodnych rozwiązań w sferze produkcji. Vikstrom w wysokiej formie i śpiewa co ciekawe na tym LP prawie cały czas wysoko, co w pierwszym momencie nieco zastanawia, biorąc pod uwagę jego możliwości głosowe. Cóż, najwidoczniej zespół tak sobie to wszystko w kwestii wokalu obmyślił.
Reasumując, otrzymaliśmy bardzo zgrabną płytę, gdzie krzyżują się drogi melodic metalu w stylu Mistrza Pella w powerowej oprawie, z tradycyjnym szwedzkim heavy metalem jego złotej dekady ubiegłego stulecia. Album bez łzawych ballad i poprockowych refrenów wskazuje przywiązanie doświadczonych i kompetentnych muzyków do klasycznych form metalowego grania. Pozostaje mieć nadzieję, że panowie nie odłożą instrumentów na kolejne pięć lat i zespół konkretniej umocuje się na scenie melodyjnego power i heavy metalu. O ile Vikstrom znajdzie na to czas, bo podkreślić należy, że jego "głos" ma tu bardzo istotne znaczenie. Ocena: 8/10 27.11.2009 |