![]() |
Devil Within - Wersja do druku +- Drużyna Spolszczenia (https://druzynaspolszczenia.pl) +-- Dział: MMS - RECENZJE (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=183) +--- Dział: Heavy/Power/Melodic/Epic/Doom/Gothic... (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=186) +---- Dział: D (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=190) +---- Wątek: Devil Within (/showthread.php?tid=2995) |
Devil Within - SteelHammer - 12.01.2020 Devil Within - Dark Supremacy (2019) ![]() Tracklista: 1. Flames of the End 05:32 2. Creature in the Dark 04:05 3. Cloud of Sorrow 04:17 4. Axis of Hate 04:21 5. Born from Tears 04:29 6. In the Moonlight 01:15 7. My Twisted Romance 04:30 8. Sadistic Soul 03:59 9. Dark Supremacy 04:55 10. Endless Horizon 04:31 Rok: 2019 Gatunek: Melodic Death Metal Kraj: Japonia Skład: Yu Umehara - śpiew Kouta - gitara Kensuke - gitara Yoji - bas Yu-to - perkusja Zespół długiej historii nie ma, ponieważ jego powstanie datuje się na ten rok, podobnie jak ich debiut.
Skład dla części znany - w końcu sławy z takich zespołów jak power metalowy Dragon Guardian i melodic death metalowy Thousand Eyes.
Niby zespół pisał przed premierą, że będzie typowo szwedzki melodic death metal, tymczasem wyszło bardzo ostre i technicznie.
Najbliższe i najbardziej trafnym skojarzeniem wydaje się być amerykański Arsis, grają równie ostro i szybko, technicznie jest bez zarzutu, część melodii osadzonych raczej w szwedzkim death metalu... No moim zdaniem lepiej taki materiał zagrało My Material Season.
Problem słychać już w pierwszym utworze, który jednocześnie jest najdłuższy - brutalizacja, morderczy pęd, ale w tym wszystkim gdzieś ginie melodia i już w połowie wkrada się monotonia. Czyli dokładnie takie same bolączki jak trzecia płyta Arsis, gdzie technicznie było wszystko na swoim miejscu, brzmieniowo również, tylko kompozycji i jasnych melodii zabrakło, które zostały zepchnięte na bok przez bezsensowną rąbankę i pokazówkę techniczną.
Są tutaj ciekawe momenty, jak ściana dźwięku tworzona przez bębny w Cloud of Sorrow czy te kilka sekund lekkiej neoklasyki w Creature in the Dark, ale w dużej części wszystko się zlewa w jedną całość i już nie ma różnicy, czy leci Axis of Hate czy Born from Tears, bo prędkość, z jaką ten zespół gra sprawia, że utwory tracą na czytelności.
Trochę mylący może być delikatny i sympatyczny przerwynik In The Moonlight, który przywodzi na myśl My Material Season i Serenity in Murder, które jednak taki MDM grają lepiej i nie popełniają takich błędów.
Czasami się zdarza, że po takich przerywnikach płyta wchodzi w fazę drugą i jest jakaś zmiana i faktycznie, My Twisted Romance jest nawet słuchalny i jest coś w tym ze Scar Symmetry i kiedy zwalniają, to da się tego słuchać bez zmęczenia. W pierwszych sekundach Sadistic Soul może przerażać, ale znów nieco zwalniają i mamy całkiem przyjemne połączenie Mercenary ze Scar Symmetry, ale niestety bez czystych śpiewów dla kontrastu.
Szkoda, bo to by mogło pomóc podkreślić refreny i przerwać monotonię.
Końcówka albumu w postaci Dark Supremacy i Endless Horizon niezłe, ale strasznie na jedno kopyto i płyta zaczyna już być męcząca.
Produkcja ostra i sucha i może aż za bardzo wypolerowana, bardziej celująca w brutal technical death metalowe granie niż MDM. Jeśli chodzi o wykonanie i instrumentarium, to wszystko jest bez zarzutu i pani Yu Umehara całkiem nieźle potrafi zedrzeć gardło. Zabrakło tylko kompozycji, bo dobrych momentów trochę jest, ale nic, co by jakoś szczególnie zapadało w pamięć.
Na sucho patrząc dobra płyta, bo słychać, że się postarali, ale w słuchaniu strasznie męczące.
Ocena: 7/10 SteelHammer |