Drużyna Spolszczenia
Starforce - Wersja do druku

+- Drużyna Spolszczenia (https://druzynaspolszczenia.pl)
+-- Dział: NOWOŚCI PŁYTOWE 2025 (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=270)
+--- Dział: NOWOŚCI - RECENZJE 2025 (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=271)
+--- Wątek: Starforce (/showthread.php?tid=4563)



Starforce - SteelHammer - 29.01.2026

Starforce - Beyond the Eternal Night (2025)

[Obrazek: 1351134.jpg?3357]

Tracklista:
1. Up to the Collapse in the Far Future 00:57       
2. Andrómeda 04:44       
3. Rock 'N' Roll Slave 05:01       
4. Prophecy 06:48       
5. Space Warrior 05:04       
6. Piel helada 05:51       
7. R.T.K. (Sadistic Impulses) 03:43       
8. Sonata en Bm (Drapped in Light) 02:22       
9. Sign of an Angel 04:47       
10. Stay Heavy! 06:26       
11. Lejos de ti 06:33

Rok wydania: 2025
Gatunek: Heavy/Speed Metal
Kraj: Meksyk

Skład zespołu:
Mely Wild - śpiew
Kevin Valencia - gitara, instrumenty klawiszowe
Yeux Garcia - gitara
Angel-O Vyper - bas
Rockdrigo Rockdriguez - perkusja


Ten zespół ze stolicy Meksyku został założony w 2021 roku przez muzyków w większości związanych z brutalnymi i bardziej ekstremalnymi formami metalu, od thrash po grindcore. Takie doświadczenia potrafią dać interesujące rezultaty i na scenie lokalnej bardzo szybko STARFORCE zostało ogłoszone wschodzącą gwiazdą NWOTHM.
Debiut na początku został wydany nakładem własnym w lipcu w wersji digital, w sierpniu nakładem lokalnym przez wytwórnię Evil Noise Records, a w listopadzie 2025 przez szwedzką wytwórnię Jawbreaker Records.

To jest zabójczy heavy metal w najbardziej klasycznej jego formie, gdzie Wyspy łączą się z USA, IRON MAIDEN z wściekłością SLAYER, z miażdżącymi gang chórkami rodem z Bay Area w morderczym Rock'n'Roll Slave, w którym prezentują heavy metal wysokiej klasy rodem z debiutu SKULLFIST czy nawet z nawiązaniami do szwedzkiego ENFORCER. Lekkość, z jaką to wszystko zostało zagrane przypomina Potwory z Calgary z RIOT CITY na czele i Andromeda jak i Prophecy są tego dowodem.
Pewność siebie tego zespołu rozszarpuje słuchacza, to jest prawdziwy true metal, zagrany na poziomie wirtuozerskim i dialogi gitarzystów są tutaj niemożliwe. Zgrabne, techniczne, niesamowicie melodyjne, rozbudowane i czytelne, ale nieprzytłaczające i dające jeszcze pole do popisu dla sekcji rytmicznej, która w niczym im nie ustępuje i tegoroczny SOLICITOR wygląda przy tym zwyczajnie biednie. Poziom światowy i duet Valencia/Garcia to najprawdziwsi Guitar Hero, których słucha się ze zdumieniem.
W takich zespołach z wokalistkami bywa różnie, ale Mely Wild to głos prawdziwej mistrzyni, z heavy metalowym pazurem i szorstkością, odpowiednio wysoki w egzaltowanych, znakomitych zaśpiewach, jak i partiach, wymagających głosu bardziej surowego i ochrypłego. Głos równie dewastujący i rozrywający jak Katheryn Scary z OWLBEAR! Heroiczny Piel helada wzrusza i porusza, zdumiewa, jak wybornie można coś tak epickiego zagrać i zaśpiewać. Wyborne, wyborne i prawdziwe arcydzieło, które ustawia do szeregu i pozostawia daleko w tyle wiele zespołów grających epic heavy czy doom z paniami za mikrofonem. 
R.T.K. (Sadistic Impulses) to zabójczy speed metal z wściekłością SLAYER i SOLICITOR, który udowadnia, że panie nie tylko mogą taką muzykę śpiewać z polotem bez problemu i nie musi mieć ACROSTICHON w nazwie, ale że w takim graniu nadal można powiedzieć wiele. A STARFORCE ma do powiedzenia tutaj bardzo dużo! To szokujące i godne uznania, jak wysoki poziom ta grupa prezentuje nie tylko technicznie, ale i od strony kompozycyjnej. To jest album niezwykle spójny, równy, różnorodny w melodiach i pomysłach oraz niebanalnym wykonaniu, że kompozycje nie zlewają się w jedną całość, ale i sam materiał nie męczy i nie jest wtórny. Atakują killerem za killerem, Sign of an Angel to bardzo dobry ENFORCER, Stay Heavy! SKULLFIST z mocą RIOT CITY z fenomenalnym solem perkusyjnym! No, może tylko raz grają tylko dobrze w Lejos de ti, gdzie idą w prosty, brytyjski heavy metal, spokojny i bezpieczny i bez takich technicznych fejerwerków.

Znakomite brzmienie, perfekcyjnie uchwytujące ducha lat 80., ale bez kurzu i braków. O sound zespół zadbał sam i jest on równie fenomenalny jak wykonanie.
STARFORCE, zespół znikąd, z cienia, który swoim debiutem zostaje towarem eksportowym z Meksyku, wysoce pożądanym i kultywującym ducha NWOTHM na najwyższym możliwym poziomie.
Stay Heavy!


Ocena: 9.7/10

SteelHammer