Gothic Remake - temat ogólny - Dota - 13.06.2026
Przeklejam moją wypowiedź z grupki na Discordzie, bo dla mnie jest niepojętne, jak ludzie mogą uważać, że ten Remake jest dobry, gdzie autorzy dokonali dewastacji na fabule z Gothica 1. Jak ktoś jeszcze nie grał, a nie chce spoilerów, to nie czytać dalej proszę. To jest wysryw mojej frustracji.
Dota — 01:43
Dla mnie też zmiany fabularne są tragiczne. W oryginalnym Gothicu Stara Kopalnia się wali i jest panika na zamku w Starym Obozie i w tej beznadziejnej sytuacji Magnaci podejmują decyzję podyktowaną emocjami, że trzeba zaatakować Wolną Kopalnię. Magowie Ognia zgodnie z prawdą mówią, że to bardzo pochopna deycja i trzeba to przemyśleć. To nie trafia do Gomeza i jego ludzi i mordują ich. Wszystko dzieje się w ułamku chwili. Ten twist fabularny ma mega sens.
W Remake Stara Kopalnia się wali na początku trzeciego rodziału i w sumie ma to zerowe znaczenie. Nic się nie zmienia, wszystko toczy się swoim życiem. Wyjebane.
Potem po odnalezieniu kamieni ognisujących i przybyciu do zamku zastajemy magów ognia i strażników w dyskusji. Gadamy z Corristo, po czym ten nam mówi, żeby główny bohater wyszedł tylnym wyjściem. A przepraszam kurwa, po co? Dopiero co wlazłem główną bramą. Nie ma to żadnego sensu. Potem jest amerykańska scena akcji, gdzie Corristo idzie do Gomeza, po czym magowie dają się wszyscy zabić jak banda noobów, ty z Miltenem uciekasz. Pierwsze co zrobiłem po tym to wróciłem do Starego Obozu i jakie zasko miałem, że mogę do niego wejść za 100 bryłek rudy. Grałem w ogóle po stronie Starego Obozu, ale no nie no, do zewnętrznego pieścienia mogę wejść, tam mnie Gomez nie zuważy. Wcale list gończy za mną by nie wisiał.
Po czym wbiłem se do zamku, zajebałem Gomeza, bo gra na to pozwala, wybiłem cały obóz. To pewnie in game zajęło jakieś 2-3 godziny. Wróciłem do Nowego Obozu i okazuje się, że Gomez zdążył wysłać na Wolną Kopalnię swoją armię. Jedyne logiczne wytłumaczenie jest takie, że zrobił to zaraz przed zabójstwem magów. No i najlepsze że potem przez całą grę masz dialogi, że Gomez jest nieobliczalny, nie wiadomo co jeszcze może zrobić, ale kurwa u mnie w grze on już nie żył. Developerzy pozwolili mi go zabić, to to zrobiłem. Cały 5 rozdział nie ma sensu przez taką możliwość.
Pomijając już fakt, że wyprawa do zatopionej wieży Xardasa jest useless, bo nie ma sensu tam iść. Tak samo runa teleportacyjna do Starego Obozu też jest useless.
Ja nie wiem, jak można było tak rozjebać tą grę.
Dota — 01:58
To samo z historią Lee. Też ją zmienili nie wiedzieć po chuj i oczywiście zrobili to tak, że wersja z Remake jest idiotyczna.
W oryginale Lee był świetnym dowódcą. Jego rozkazy miały sens i odnosił spektakularn zwycięstwa, przez co był bardzo poważany przez Rhobara. To nie podobało się próżnym ludziom z dworu, że żółnierz może znaczyć dla króla więcej niż oni, i został przez nich wrobiony w zabójstwo, ale ze względu na to, że dokonał tego czego dokonał, uniknął śmierci i wtrącili do do kolonii. W kolonii odnalazł się mega szybko i mając swoje zdolności przywódcze stanął na czele najemników, którzy bronią Magów Wody którzy mają plan jak przełamać barierę.
Jaka jest historia w Remake? W Remake Lee mówi, że został wysłany na bitwę przez samego Rhobara, która była z góry przegrana. Mówi też, że "Tylko on wiedział (Rhobar), że ta bitwa jest z góry przegrana." Potem obwinili go za porażkę i wrzucili za barierę. No i teraz jak się o tym pomyśli, to wychodzi na to, że Lee wcale nie był zajebistym generałem, tylko jakimś pionkiem. Rhobar zdecydował o wysłaniu go na bitwę to raz, czyli Lee w sumie nie miał realnego wpływu na działania wojska (ja nie wiem, to jest jakieś nawiązanie do działania Trzeciej Rzeszy w 45, gdzie Hitler przestał słuchać swoich dowódców i sam wydawał rozkazy?). Więc no Lee nie dowodził wojskiem, mało tego, wychodzi z tego, że skoro tylko Rhobar wiedział, że bitwa jest z góry przegrana, to ten Lee w ogóle nie wiedział co się dzieje na froncie. No to faktycznie jak taki z niego dowódca był, to degradacja powinna być, ale może z jakiegoś powodu się nie dało, to wysłali go na samobójczą bitwę, bo mieli go dość. Może miał wysoko postawionego ojca? Generalnie wychodzi na to, że Lee jest jakimś nieudacznikiem, który miał swoje stanowisko nie wiadomo z jakiego powodu i całkiem sensownie chcieli się go pozbyć.
Nie no, świetne zmiany fabularne kurwa.
Gothic Remake - temat ogólny - SteelHammer - 13.06.2026
Chcecie rozmawiać o goticzku i rimejku, to proszę bardzo, temat jest założony i możecie wyklinać albo zachwalać, w granicach rozsądku oczywiście, aby shoutboxa nie zaśmiecać
Tak więc zapraszam do dyskusji
RE: Gothic Remake - temat ogólny - Zagloba - 04.07.2026
Taki komentarz znalazłem na jutubach i w pełni się z nim zgadzam. Ukończełem 1x grę i na razie mam dosyć
"Świetna recenzja. Na duży plus, że pośród wszechobecnych zachwytów (które są zdecydowanie na wyrost), ty postanowiłeś skupić się na wypunktowaniu licznych niedociągnięć i po prostu zwrócić uwagę na fakt, że dostaliśmy grę z dużym potencjałem, ale mocno niedokończoną. Tak naprawdę, to dostaliśmy grę, która ma dokładnie te same mocne strony co oryginalny Gothic 1 ale też dokładnie te same bolączki co jej pierwowzór. A w tym remake'u chyba chodziło przede wszystkim właśnie o to, żeby pozbyć się tych tych bolączek. W oryginalnym G1 mieliśmy przestarzałe, prymitywne AI NPCów, które zdecydowanie wymagało odświeżenia, to w remake'u też dostaliśmy skopane AI. Brak questów po pierwszym rozdziale i ogólna liniowoś była problemem w G1 i w remake'u dostaliśmy dokładnie to samo. Niezbalansowana rozgrywka była problemem G1 i tutaj jest to samo. Długo można by wymieniać. Tak naprawdę to, co się Alkimii najbardziej udało, to piękna, klimatyczna mapa zachęcająca gracza do eksploracji. Cała reszta to niestety powtórka z oryginalnego Gothiczka. To co było słabe w G1 w remake'u dalej jest słabe, a te kilka nieskomplikowanych i raczej banalnych questów, które dostaliśmy, to jak na 7 lat pracy deweloperskiej, to zdecydowanie za mało."
|