![]() |
|
Lex Legion - Wersja do druku +- Drużyna Spolszczenia (https://druzynaspolszczenia.pl) +-- Dział: NOWOŚCI PŁYTOWE 2026 (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=272) +--- Dział: NOWOŚCI - RECENZJE 2026 (https://druzynaspolszczenia.pl/forumdisplay.php?fid=273) +--- Wątek: Lex Legion (/showthread.php?tid=4575) |
Lex Legion - SteelHammer - 29.06.2026 Lex Legion - Lex Legion (2026) ![]() Tracklista: 1. Sleep Eternally 03:55 2. Gypsy Tears 03:57 3. When the Stars Align 03:52 4. (I Am) The Ressurected 04:26 5. Lost Inside 03:35 6. Dreams of Darkness 04:27 7. Saviours 04:04 8. Life Eternal 03:26 9. Far Away 02:54 Rok wydania: 2026 Gatunek: Heavy Metal Kraj: Projekt Międzynarodowy (USA/Norwegia/Szwecja) Skład zespołu: Nils K. Rue - śpiew Pete Blakk - gitara, instrumenty klawiszowe Andy LaRocque - gitara, instrumenty klawiszowe Hal Patino - bas Mikkey Dee - perkusja Ten zespół założony został w 2008 roku przez bardzo dobrze znanego gitarzystę i producenta Andy LaRocque razem z innym gitarzystą, Pete Blakk. Skład był uzupełniany długo, komponowanie i nagrywanie trwało jeszcze dłużej i wydawało się, że to projekt, z którego niewiele wyjdzie.
Ostatecznie jednak, debiut został wydany 12 czerwca 2026 nakładem amerykańskiej wytwórni MNRK Heavy.
Muzycy znani i uznani, Mikkey Dee z legendarnego MOTORHEAD, basista Hasse Patino i wspomnianą czwórkę łączy KING DIAMOND. Bardzo interesującym wyborem jest znany z progressive metalowego PAGAN'S MIND Nils K. Rue, szczególnie, że LEX LEGION prezentuje sobą heavy metal, oczywiście inspirowany twórczością KING DIAMOND, kiedy większość grupy była jeszcze jego członkami w latach 80.
Jest tutaj mrok, elementy horroru, ale i typowy, dumny heavy metal szwedzki, w stylistyce, którą takie zespoły jak LION'S SHARE czy ASTRAL DOORS dopracowały do perfekcji i otwieracz Sleep Eternally jest tego idealnym przykładem. Klimat jest autentyczny, tak jak ryczące gitary, a wysokie, dramatyczne wokale Nils K. Rue zdumiewają i zaskakują. To jego najlepszy występ w całej karierze i mroczny Gypsy Tears z płynącymi gitarami, chłodną sekcją rytmiczną i rewelacyjnymi chórami jest to idealnym przykładem. To utalentowani muzycy i technicznie nie ma tutaj nic do zarzucenia, dialogi Blakk/LaRocque są bardzo dobre i słucha się ich z przyjemnością, tak jak pełnej mocy sekcji rytmicznej. Mikkey Dee absolutnie tutaj dewastuje i nie bez powodu został ustawiony w centrum, gdzie jego bębny grzmią, a talerze wściekle syczą.
When the Stars Align jest wyborny, tak pod względem współpracy zespołu, jak i opętańczego klimatu heavy/doom, zagranego chłodno, z dyskretnymi, fantastycznymi aranżacjami klawiszowymi. Skromnymi, ale rozegranymi perfekcyjnie i nadającymi atmosfery KING DIAMOND. Jest i odhumanizowany heavy metal (I Am) The Ressurected, w którym jest coś z MERCYFUL FATE i momentami może klimatycznie jest nie do końca trafiony, tak jak Lost Inside to tylko dobry heavy metal szwedzki lat 80. Do grania najwyższej klasy wracają w rewelacyjnym, rozpędzonym Dreams of Darkness z bardzo udanymi solami gitarowymi, długimi i niezwykle melodyjnymi, z epickimi przejściami, delikatnie malowanymi barwami doom. Saviours to klasycznie wypracowany szwedzki styl, dopracowany przez ASTRAL DOORS w stylistyce epickiego heavy metalu zabijają. I nawet nie wiadomo, kiedy mijają te cztery minuty.
Life Eternal to pełen energii killer w wolniejszych tempach z elementami horror metalu, apokaliptycznymi okrzykami Nils K. Rue, który zdumiewa swoim heavy metalowym wyczuciem, a nie jest to materiał ani łatwy, ani manieryczny. I może tylko szkoda, że Far Away to raczej obligatoryjna miniatura zagrana dobrze, rockowo, ale raczej wnosząca mało.
Brzmienie jest rewelacyjne, klasyczne w gitarach akustycznych i brzmieniu sekcji rytmicznej, ale w żaden sposób archaiczne i wzorowo Andy LaRocque pogodził tutaj klasyczne brzmienie heavy metalu szwedzkiego z nowoczesnymi technikami nagraniowymi. Arcydzieło.
Nie jest to LP długi, standardowa długość longplaya lat 80. i może nieco wytracają w środkowej części, ale potencjał w tym zespole jest ogromny, i to nie tylko od strony wykonawczej i technicznej, bo to w końcu muzycy z ogromnym doświadczeniem, ale i kompozycyjnym. Czasami potencjał melodii nie jest tutaj wykorzystany w pełni, ale to zmusza do kolejnych odsłuchów, co jest zabiegiem celowym i co słychać już w Sleep Eternally...
Szwedzka Stal bardzo wysokiej klasy, nie tylko dla fanów KING DIAMOND, chociaż inspiracje i nawiązania są tutaj w pełni zamierzone.
Ocena: 9/10
SteelHammer
|