Voidfallen
#1
Voidfallen - The Atlas of Spiritual Apocalypse (2021)

[Obrazek: 978204.jpg?4623]

Tracklista:
1. The Atlas of Spiritual Apocalypse 01:11       
2. Remnants of the Heart 04:04     
3. The Hollows 04:16      
4. The Daughters 06:02     
5. From Souls to Embers 05:21     
6. From Embers to Fall 05:21     
7. Sui Generis 04:03      
8. The Slaves of the Echo Chambers 05:00      
9. Seen Through Ice 05:47

Rok wydania: 2021
Gatunek: Melodic Death Metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Tommi Kangaskortet - śpiew
Aleksi Tossavainen - gitara
Henri Vuorenmaa - gitara
Lauri Myllylä - bas
Mika Lumijärvi - perkusja


VOIDFALLEN z Helsinek założone zostało w 2019 roku i na scenie lokalnej szybko zyskało uznanie, podpisując kontrakt z Inverse Records, które wydało ich debiut 8 października 2021 roku.

To melodic death metal wspomagający się elementami symfonicznymi, która bliższa jest debiutowi SERENITY IN MURDER, twórczości CATAMENIA niż THRONE OF CHAOS, chociaż wszędzie i chyba w każdym fińskim projekcie można doszukać się w mniejszym lub większym stopniu wpływów CHILDREN OF BODOM i The Hollows pod tym względem jest znakomity.
Zdecydowanie tutaj liczy się gitarowe natarcie, jak w MORS PRINCIPIUM EST, chociaż Remnants of the Heart to również ETERNAL TEARS OF SORROW, przynajmniej z płyt wcześniejszych. Surowszy The Daughters ewidentnie próbuje swoich sił z KALMAH, jednak w gitarach jest za mało klimatu bagien, a Tommi Kangaskortet to jednak nie Pekka Kokko, chociaż jego harsh jest całkiem niezły, to nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ciekawe są nawiązania w drugiej połowie kompozycji do WHISPERED, chociaż ostatecznie niewiele one wnoszą. From Souls to Embers jest miażdżący w swoich extreme melodic metalowym ataku w wolniejszych tempach z echami wczesnego CATAMENIA. Gatunkowej stagnacji nie dało się uniknąć i From Embers to Fall próbuje uderzać w klimaty INSOMNIUM i BEFORE THE DAWN z miernym skutkiem, podobnie jest z generycznym Sui Generis i szwedzki THE DUSKFALL grał takie rzeczy w sposób bardziej interesujący. Druga połowa jest zdecydowanie słabsza i The Slaves of the Echo Chambers to tylko sprawnie kopiowanie WOLFHEART, chociaż nie jest to muzyka zła. Co najwyżej gatunkowo poprawna, która zadowoli mało wymagających, nie oczekujących porywających refrenów.
Seen Through Ice jest najsłabszy na tym LP i to bezbarwny melodic death metal, jakiego w  USA jest pełno i wykonanego lepiej od strony technicznej.

Może nie wszystkie kompozycje prezentują wysoki poziom, ale za to brzmienie jest znakomite. Mastering Mika Jussila jest mistrzowski, tak jak mix Juhamatti Kauppinen absolutnie miażdżą, a gitary rozdzierają na strzępy.
Solidny, choć zachowawczy debiut w skostniałym jednak już gatunku.


Ocena: 7/10

SteelHammer
Odpowiedz
#2
Voidfallen - The Rituals of Resilence (2025)

[Obrazek: 1287022.jpg?0201]

Tracklista:
1. Threads of Blood 05:48      
2. The Original Wound 04:02      
3. Hymn for the Fallen 04:43      
4. Starved of Martyrs 03:16      
5. Tread with the Ghosts 05:41      
6. From the Towers of Ivory 03:38      
7. Ritual of Resilience 03:04      
8. Pyre of Vengeance 03:48      
9. Branding of Souls 03:49      
10. The Mourning Shores 05:34

Rok wydania: 2025
Gatunek: Melodic Death Metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Lauri Honkola - śpiew
Tommi Kangaskortet - gitara
Henri Vuorenmaa - gitara
Lauri Myllylä - bas
Mika Lumijärvi - perkusja


Przez cztery lata zaszły zmiany i do grupy dołączył nowy wokalista, Lauri Honkola, a Tommi Kangaskortet postanowił skupić się na gitarze, zastępując Aleksi Tossavainen, który odszedł w 2022 roku.
Drugi album zostanie wydany 24 lutego 2025 roku przez niemiecką wytwórnię Noble Demon.

Lauri Honkola jest wokalistą mocniejszym i bardziej agresywnym od Tommi Kangaskortet i to słychać już w nostalgicznym, bardzo dobrym Threads of Blood, w którym jest INSOMNIUM, ale i echa CATAMENIA. CATAMENIA jest też w pancernym The Original Wound, w którym dobrze operują przestrzenią i dzięki temu refreny zyskują na sile, chociaż nie brakuje też dobrze wyważonej, przebojowej agresji SURVIVORS ZERO w bardzo dobrym Pyre of Vengeance czy KEEP OF KALESSIN, którego echa wybrzmiewają w Hymn for the Fallen czy tytułowym Ritual of Resilience. Jest nawet coś z MERCENARY w Tread with the Ghosts, ciekawie też prezentuje się bardziej extreme melodic metalowy Branding of Souls, zagrany bardzo surowo, ze znakomitą melodią, świetnym refrenem i rytmiką równie znakomitą jak w ANTESTOR. Kapitalne wykorzystanie chórów i trudno uwierzyć, że to tylko cztery minuty. Czas zdecydowanie lepiej wykorzystany niż w topornym Starved of Martyrs, ale to chyba miało trafić do fanów Clayman IN FLAMES. Podniosły The Mourning Shores wyszedł rewelacyjnie, świetnie dopasowane melorecytacje, kontrastowanie delikatniej, pastelowej melodii z ostrymi szarżami, ładnie zagrali w stylu INSOMNIUM. Tęsknota i klimat są autentyczne i to pokazuje, że ten zespół najlepiej sprawdza się właśnie w takich klimatycznych kompozycjach, bardziej zabarwionych melodic extreme metalem niż powszednim MDM.
Praca sekcji rytmicznej na tym LP jest bardzo dobra i nie budzi żadnych zastrzeżeń, szczególnie głęboki, metaliczny bas, ale i Mika Lumijärvi ma więcej ciekawszych partii do zagrania niż na debiucie. Tło gitarowe jest dobre, chociaż chciałoby się posłuchać bardziej skomplikowanych popisów i ornamentacji, jak w DESULTORY niż słuchać tylko poprawnego MDM w stylu From the Towers of Ivory, gdzie MORS PRINCIPUM EST takie rzeczy grało ciekawiej.
 
Ponownie mix Juhamatti Kauppinen oraz mastering w wykonaniu Mika Jussila jest bardzo dobry, odpowiednio przybrudzony, ale selektywny, miażdżący w sekcji rytmicznej i osobnym planem dla orkiestracji. Jest moc, ale to w końcu profesjonaliści.
Kompozycyjnie jest to album bardziej zwarty i spójny, z kompozycjami bardziej dopracowanymi niż na debiucie, a zmiana wokalisty wyszła na lepsze.
W gatunku, który od lat jest w stagnacji, takich LP słucha się przyjemnie.


Ocena: 7.8/10

SteelHammer

Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości wytwórni  Noble Demon.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości