Epilog - opinie i wrażenia
Skoro udało mi się skończyć Przeznaczenie, to następny poszedł Epilog. Gra zajęła 31 dni w świecie gry, z tym że ze 7-8 było przepychane "na chama" w celu wymodlenia trochę HP. Moda przechodziłem równolegle z dziewczyną i zarówno mi jak i jej się podobało. Dziewczyna stwierdziła nawet że pożegnanie z Khorinis jest dużo lepsze niż w "bazowym" Przeznaczeniu i że właśnie tego brakowało - i uważa że powinno być więcej dialogów/rzeczy na samo zakończenie modyfikacji.

Garść rzeczy która zapadła w pamięć/spodobała się w trakcie toku rozgrywki:

Powrót do Khorinis - Wow
Bracia na farmie Akila - Fajny dialog, nie chca się już bic
Siedmiu wspanialych - nieprzyjmowanie nagrody (ogolna tendencja - przemiana bohatera na +)
Lekcja Blizny
Bilgot Powrot do Zony
stracone zludzenia - watek na farmie po odejsciu Lee
Hanna reakcja na zabicie Canthara
Imie Arnolda - Zabieg celowy?
Exp/dialog od Steve za Nagiel
Sara - odzyskanie stanowiska
Stanislaus - zakonczenie
Saggita - pozegnanie
Till - przemiana
Pogodzenia Egila i Ehnima
Izbor - pożegnanie
Dziennik odnośnie wpisu z Onarem do rady "bez zwyczajowej wymiany uprzejmosci"
Przejęcie przez Corda pałeczki, pożegnanie Patricka, nowy charakter najemników
Pozegnania - super!

Statystyki końcowe z zalozonym amuletem +20 do ochrony przed kazdym typem obrazen, pasem 10 do siły, pierścieniem 8% 1h i 2h oraz drugim pierscieniem 15 sily, -5 zrecznosci, 40hp:

[Obrazek: ZClrT2y]

Z balansu: Nie wiem czy wcześniejsza dostępność lepszych broni 2H to był zabieg celowy w celu wzmocnienia słabszej opcji, czy nie, ale mimo że nie grałem 2h to uznaję to na + w porównaniu do balansu oferowanego pod tym względem przez Przeznaczenie.

W grze było do zdobycia 220PN (z czego ostatnie 10 tak właściwie po ukończeniu moda) które zostały rozdane w poniższy sposób:

[Obrazek: 6vxlbKK]
[Obrazek: hPwuwp6]


Nauka języków ognistych jaszczurów, wycinania serc, płyt pełzacza, rogów cieniostwora i smoczego zębacza okazały się zupełnie niepotrzebne co spowodowało wyrzucenie 24PN z 220 (a  właściwie 210) nauki w próżnię. Jak dla mnie można by to było poprawić.

Bonusy jakie udało mi się zdobyć w trakcie rozgrywki:

[Obrazek: 8F0BiM3]



Wymodlone statystyki w przeciągu rozgrywki:


[Obrazek: ACc2BoO]

Na koniec rozgrywki zostało się 3500sz oraz złomu na jakieś 10-20k, co pozwoliłoby uzyskać dodatkowe 173 - 300HP licząc przelicznik 150sz = 2HP.

Jeżeli chodzi o sam poziom trudności to mi się grało dość łatwo, dziewczyna na początku się męczyła, ale jak wdrożyła się w sposób rozgrywki polegający na wymijaniu zbyt silnych przeciwników/używania zwojów również zaczęła dość sprawnie przebijać się przez rozgrywkę. Nie uważam żeby Łuk był jakoś dużo mocniejszy od walki wręcz w rękach sprawnego gracza.
Odpowiedz
Oczko 
Epilog ukończony.

[Obrazek: VeK3ISF.jpg]

[Obrazek: 44ws1ZG.jpg]

Grało mi się lepiej od poprzednich podejść, bo widocznie bardziej doceniłem, że wszystko, co się dzieje w modyfikacji w mniejszym lub większym stopniu, ale jednak kręci się wokół wątku głównego i nie ma tu takiego "high fantasy". Oczywiście duży plus za pożegnania z mieszkańcami Khorinis w końcówce.

Także kontynuacje Przeznaczenia po raz kolejny ukończone przeze mnie w komplecie. 
Świetna seria, gdzie fabuła gra pierwsze skrzypce, a zadania są w większości wielowątkowe i powiązane z innymi questami. 
Bez "mowy-trawy" i zadań polegających na przyniesieniu 5 grzybów z drugiego końca lasu.
Odpowiedz
https://ibb.co/G7MQYvT

Epilog rozpoczęty   zieew

Za mną 14h rozgrywki i muszę przyznać, że bardzo się wciągnąłem. Spodziewałem się, że bez dubbingu mnie nie porwie, ale jakże się myliłem.. 
Naprawdę mi się podoba. Questy i dialogi są dobrze rozpisane. Czasem czynności, które trzeba wykonać zaskakują, a czasem nie, bo nauczony już graniem w Przeznaczenie, orientuje się, co powinienem zrobić i jaki mniej więcej może być ciąg przyczynowo-skutkowy w questach. To duży plus - bo rzeczywiście czuć, że jest to kontynuacja - jakby 7 rozdział, tyle że znów jesteś gówniakiem przetyranym szalupą, a nie kocurem po Irdorath. 

Porównując do Przeznaczenia gra mi się lepiej - pewnie dlatego, że już mam doświadczenie z DT. Ale też przyjemniej się biega po jednym zenie, mniej jest zadań przynieś -> zanieś, a jeśli już są to nie trzeba zapieprzać po zenach i są też ukryte, niepiśmienne w dzienniku - co paradoksalnie zachęca do ich wykonania.
Biedny Fellan dostał po pysku, bo miał miotłę, a tu miała być premium prima sort ryżowa  Beka

Jeśli chodzi o poziom trudności, to jak dla mnie jest łatwiejsze niż przeznaczenie.. Więcej myślenia, mniej naparzania. Zręczność cały czas OP, więc nie popełniłem błędu z Przeznaczenia i nauczyłem się właściwego eliksiru, dzięki czemu więcej nakradłem m.in. eliksirów, złota i zwojów, przez co goblin z siekierką nawet przez chwilę nie stanowił problemu...
Szukanie niektórych osób zajęło mi najwięcej czasu, głównie kolegów z Gildii. Tutaj akurat spora trudność ze zwierzakami, którzy byli tak ustawieni, że naprawdę trzeba było pogłówkować - za to plus, bo nie spodziewałem się, że trzeba, aż tak daleko się zapuścić na tak niskim lvl-u.

Skupiłem się też (chyba nadto) na immersji, bo do 13 lvl nie byłem w ogóle w klasztorze. A to dlatego, że pewien Pan od książek powiedział, że jeszcze nie idziemy  popcorn  No zrozumiałem, że muszę poczekać na to miejsce, podobnie jak z wieżą maga Lol

Finalnie dobrze wyszło, bo nie miałem natłoku danych i mogłem się skupić na reszcie lokacji, co dało mi dużo frajdy. 

Z minusów, to raz nie wczytały mi się tekstury twarzy, ale zgodnie z radami na forum zresetowałem grę i było już git. A no i waypointy. Ale to już zoorientowałem się po Przeznaczeniu, że trzeba czasem pokrążyć.

Nie mogę się doczekać, aby dalej popykać i rozkminić gotowanie.
Odpowiedz
[Obrazek: Tr3HGx1]

Epilog zakończony przy lekko ponad 30h zabawy. Klasycznie 1h + siła z miksturami pod zręczność. To chyba najbardziej standardowy build i wydaje mi się, że najbezpieczniejszy na pierwszy raz z jakimkolwiek modem. 

Większych problemów z działaniem moda nie miałem. Raz tylko musiałem się pomęczyć w zrozumieniu dlaczego nie mogę wykonać zadania z piratami na statku. Okazało się, że jeden z pilnujących statku wskakiwał do wody. Przez co, najpierw nie mogłem go zauważyć, potem nie mogłem go zabić i zabrać towaru, który należało oddać Gregowi. Ale jakoś sobie poradziłem, jakoś poszło..

Bardzo podobało mi się zadanie z Barthosem z Laran. Kto je zrobił to czapki z głów, bo to coś na kształt pytań Quarhodrona - czyli również czytanie ze zrozumieniem.. Z tym, że tutaj satysfakcja z dobrych odpowiedzi znacznie większa.

Sam balans, to jak pisałem wcześniej.. Raczej nic nie stanowiło większego wyzwania, szczególnie jak założyłem Gniew Innosa. Na sam koniec mogłem też powrócić do mojej ulubionej magicznej broni z przeznacznia, bo któryś z baronów w mieście nią władał. 

Mogę z czystym sumieniem polecić.
Odpowiedz
Epilog, całkiem nieźle domyka wątki z Przeznaczenia.
Sam pomysł na Khorinis opanowane w całości przez wrogów, których stopniowo się pozbywamy, jednocześnie ratując ludzi w potrzebie i organizując drużynę która w odbiciu tego miasta pomoże jest ekstra.

Chciałbym tutaj odrobinę porównać odbicie miasta w tej modyfikacji i modyfikacji Odyseja. W Odysei lepiej rozwiązano kwestię wkradnięcia się do miasta. Co prawda fabularnie jest to zrobione tak że dopóki nie będziesz się chciał dostać do byłej posiadłości Hagena to nie potrzebujesz przebrania bo żadna z osób Cię nie kojarzy, ale jednak paradowanie w pełnej zbroi, porządnym uzbrojeniem i jednocześnie sabotowanie organizacji lub pomaganie ludziom w mieście powinno chyba przyciągać więcej uwagi niż kilka osób konfrontujących się zazwyczaj 1v1 poza miastem. Tutaj na przykład przebranie się w strój obywatela i być może nawet ściągnięcie broni byłoby dużo spójniejsze fabularnie, chociaż mogłoby być uciążliwe gameplayowo.

Kilka uwag do dziwnego zachowania niektórych NPC, czy niezrozumiałych decyzji - np. podczas ochrony klasztoru, gdy dzielni magowie wody przychodzą z odsieczą, to tak naprawdę myślałem że napotkałem kolejny błąd i magowie zwyczajnie się nie pojawili. Dopiero po tym, jak poradziłem sobie ze wszystkimi przeciwnikami sam, obszedłem wokół okolicę a następnie zrezygnowany poszedłem szukać odpowiedzi na forum, okazało się że stoją głęboko w lesie udając że właśnie stoczyli ciężki bój, ale to raczej małe potknięcia na tle naprawdę solidnej historii i modyfikacji.

Dobre dokończenie historii rozpoczętej w przeznaczeniu, dobre rozwinięcie wielu innych wątków, fabularnie i mechanicznie do niewielu rzeczy można się doczepić no i trzeba wyraźnie zaznaczyć że jest to zdecydowany przeskok w porównaniu z przeznaczeniem, które niestety jest jakie jest.
Postęp modyfikacji:

Przeznaczenie ✅
Epilog ✅
Przebudzenie ✅
Korzenie Zła 
Imperium Popiołów 

Klasztor ✅
Klasztor 2 ✅
Odpowiedz
A więc Epilog po raz drugi ukończony, choć teraz chyba bardziej się na nim skupiłem i dobrze już go pamiętam. Wszystkie(?) 51 zadań wykonanych więc jestem zadowolony. Pierwsza moja rozgrywka pod łuk z free aimingiem, więc było ciekawie. Łuk dobrze mi służył, do momentu gdy otrzymałem Gniew Innosa to z niego korzystałem. Później jeszcze łuk pomógł mi ubić Mrocznych w mieście - ilość HP naszej postaci vs przeciwnicy jest naprawdę..... Nie powiem, końcówka męczyła mnie dość mocno. Ze względu na to jak zazębiają się ze sobą skrypty sporo było biegania i szukania właściwej osoby do pogadania. Oraz miałem problem z dwoma triggerami bo mi przedmiotów brakło - najpierw z zamrożonych Mrocznych w koszarach nie wypadły mi bronie ich (pokonałem ich z użyciem lodowej fali a potem tym jednoręcznym magicznym mieczem z obrażeniami od wody), więc dialog u Cavalorna nie chciał się odpalić, a później nie wypadły mi wszystkie Złote Pierścienie z Mrocznych w Górnym mieście. MarvinHelper okazał się niezawodny. Z tego jak fabuła wygląda, rozwój wydarzeń jestem zadowolony, co prawda za dużo biegania czasem. Magowie wody i ognia... nie będę ich komentował, jedni mają Klasztor oblężony, paladyni giną a oni nic nie robią. Magowie wody zaś wielce zmęczeni teleportacją i też nic nie robią...
Oto staty na koniec:
[Obrazek: 20811931815f712Epilog_end.png]

22 poziom wbity równo po przeczytaniu listu z ciała Apogeona.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości