03.06.2020, 09:39:57
Cóż. Kojarzysz może w Baldurs Gate Enhanced Edition takie ustawienie jak Story Mode? Daje postaciom nieśmiertelność i ustawia ich siłę na maksymalną wartość. Memorius pewnie mnie zlinczuje i zostanę wyklęty, ale zrobiłem coś podobnego w Gothicu. Po pierwsze, wczytałem sejwa z mojej poprzedniej rozgrywki, z poziomem 19 tuż przed dołączeniem do gildii, po drugie wstukałem sobie statystyki takie, by nie przejmować się przeciwnikami, a po trzecie dodałem sobie 150 mikstur szybkości.
Zadana poboczne wszystkie olewam i muszę przyznać, że bez tego nawet Przeznaczenie idzie całkiem szybko, choć Jarkendar to i tak sporo zabawy nawet na Story Mode. Skupiam się w pełni na zadaniach Maga Ognia i interakcjach z ludźmi nie będących questowymi. Memorius miał rację, człowiek czuje się KIMŚ, gdy jest Magiem Ognia. Choć jak się okazuje nie brakuje ludzi, którzy chcą wykorzystać moją naiwność... Zadań w 2 rozdziale jest całe mnóstwo, niestety oznacza to, że w późniejszych będzie troszkę posucha. To zabawne, ale jak patrzę na te zadania i zadania z dalszych modów, to sporo z tych kwalifikuje się bardziej pod spec-akcje, niż prawdziwe zadania. W każdej chyba gildii brakuje mi troszkę większej ilości relacji z wyżej postawionymi, żeby to nie byli tylko zlecacze questów, a... znajomi? Mam nadzeję, że gdy awansuję trochę i bardziej przysłużę się Zgromadzeniu, to i Wysoka Rada spojrzy na mnie przychylniejszym okiem i kto wie, może dane będzie mi odkryć inne oblicze Mistrzów?
Zadana poboczne wszystkie olewam i muszę przyznać, że bez tego nawet Przeznaczenie idzie całkiem szybko, choć Jarkendar to i tak sporo zabawy nawet na Story Mode. Skupiam się w pełni na zadaniach Maga Ognia i interakcjach z ludźmi nie będących questowymi. Memorius miał rację, człowiek czuje się KIMŚ, gdy jest Magiem Ognia. Choć jak się okazuje nie brakuje ludzi, którzy chcą wykorzystać moją naiwność... Zadań w 2 rozdziale jest całe mnóstwo, niestety oznacza to, że w późniejszych będzie troszkę posucha. To zabawne, ale jak patrzę na te zadania i zadania z dalszych modów, to sporo z tych kwalifikuje się bardziej pod spec-akcje, niż prawdziwe zadania. W każdej chyba gildii brakuje mi troszkę większej ilości relacji z wyżej postawionymi, żeby to nie byli tylko zlecacze questów, a... znajomi? Mam nadzeję, że gdy awansuję trochę i bardziej przysłużę się Zgromadzeniu, to i Wysoka Rada spojrzy na mnie przychylniejszym okiem i kto wie, może dane będzie mi odkryć inne oblicze Mistrzów?
Zapamiętajcie dzień, w którym PRAWIE schwytaliście Kapitana Jacka Sparrowa!
