15.08.2020, 14:39:01
Labyrinth - Labyrinth (2003)
![[Obrazek: R-443540-1348316432-5291.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/TBa0l2YnetiVVG9YuWzbOuC3gAk=/fit-in/600x600/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-443540-1348316432-5291.jpeg.jpg)
tracklista:
1.The Prophet 04:46
2.Livin' in a Maze 04:38
3.This World 04:55
3.This World 04:55
4.Just Soldier (Stay Down) 05:27
5.Neverending Rest 04:54
6.Terzinato 05:50
7.Slave to the Night 06:06
8.Synthetic Paradise 05:48
8.Synthetic Paradise 05:48
9.Hand in Hand 04:27
10.When I Will Fly Far 05:17
rok wydania: 2003
gatunek: progressive melodic power metal
Kraj: Włochy
skład zespołu:
Roberto Tiranti - śpiew
Andrea Cantarelli - gitara
Cristiano Bertocchi - gitara basowa
Mattia Stancioiu - perkusja
Andrea De Paoli - instrumenty klawiszowe
W roku Odchodzi Olaf Thörsen (Carlo Andrea Magnani) i rozpoczyna erę VISION DIVINE.
Pozostała piątka dalej trzyma LABYRINTH mocno w garści i tytuł kolejnej płyty może świadczyć o tym, że grupa jeszcze bardziej chce zaznaczyć, że żyje i ma się dobrze. Album ukazuje się nakładem miedzy innymi Century Media Records w lipcu 2003, ale premiera ma miejsce w Japonii miesiąc wcześniej (Nexus).
N atym Lp grupa odżegnuje się od sentymentalnego power flower głównego nurtu włoskiego, słusznie uznając, że heroizm RHAPSODY jest nie do przeskoczenia. Prezentuje tym razem zdecydowanie bardziej dynamiczny power metal o dużym ładunku dramatyzmu, ale bez smoków i rycerze w tle i jeśli szukać heroizmu to jest on wyznaczony w sztandarowym, znakomitym openerze The Prophet. Bez wątpienia to jeden z najlepszych power metalowych utwór LABYRINH w całej jego historii. To credo muzyczne zostaje rozwinięte dalej w Just Soldier (Stay Down) o riffowo bardziej mrocznym charakterze oraz przyjmuje dojrzałą formę w pełnym pędu i epickiej ekspresji Terzinato. Kontynuują to w rytmicznym i z chwytliwym, ale nie radiowym refrenie Slave to the Night. Pokazują tu także, jak bogato można można zaaranżować część instrumentalną w zdawałoby się typowym power metalowym utworze. Staranność i elegancja wykonania nawet w utworach o nieco mniej nośnych melodiach, jak Synthetic Paradise (styl refrenu zdecydowanie przeniesiony płyty poprzedniej) zachwyca i z pewnością obok VISION DIVISION to grupa pod tym względem przodująca nie tylko we Włoszech.
Jest jednak tu sporo muzyki z kręgu łagodnie podanego progressive metalu w klimatycznych i bardzo melodyjnych Livin' in a Maze (gdzie znalazło się jednak także miejsce na pełną wirtuozerskiej pasji partię instrumentalną w szybkim tempie), czy w dostojnym i swobodnie rozegranym This World. Do tej grupy należy taki semi ballada z pianiem, ale nie tylko, Neverending Rest i przepięknie tu śpiewa Tiranti z rockowym feelingiem, ostatecznie chyba jednak czegoś do poziomu killera wyciskającego łzy brakuje. za to romantyzm w dosyć szybkim Hand in Hand został oddany perfekcyjnie i w sposób lekko progresywny - fenomenalna partia klawiszowa, najlepsza na płycie i finezyjne solo Cantarelli. Także podobne wrażenie ażurowego progressive melodii pozostawiają po sobie w ostatnim When I Will Fly Far. Piękne wrażenie...
Ekipa doskonale poradziła sobie bez Magnani, sam Cantarelli gra świetnie i kreatywnie, a ponadto znalazło się więcej miejsca dla klawiszy Andrea De Paoli wyraźnie się na tej płycie rozwinął i ośmielił. Wyborne partie solowe i dopełniające solowe popisy gitarzysty. Tiranti świetny, można jednak zauważyć,że parę razy w wysokich partiach minimalnie poniżej oczekiwań. na pewno jednak w śpiewie łagodnym i niższym heroicznym jest tu niezrównany.
Mastering robił Mistrz Jürgen Lusky. To słychać i ta płyta nie brzmi jak poprzedni włoski flower power. Gitara ma krystaliczne, mocne brzmienie, selektywność całości wyborna, a ustawienie perkusji i głosu Roberto godne złotego medalu! Byłby to z pewnością album wybitny, ale zabrakło choć dwóch zapierających dech akcentów, jakichś monumentów nieśmiertelnych, o które zespół się tu parokrotnie ociera, ale nie wykorzystuje stworzonej przez siebie szansy.
ocena: 8,8/10
new 15.08.2020
ocena: 8,8/10
new 15.08.2020
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"