30.08.2020, 16:15:51
Dreamstoria - Dreams Never End (2017)
![[Obrazek: R-10804968-1504597603-5743.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/BVY9fjZjqkgOwqQ0WHe2PFgLFTY=/fit-in/600x585/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-10804968-1504597603-5743.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. Tell Me 04:50
2. I Live My Life for You 05:12
3. Through the Fire 04:34
4. Crying in the Shadows 04:21
5. Just Believe. It's True! 03:51
6. Don't Let Me Down 05:03
7. It's Gonna Be All Right! 04:45
8. Sacrifice 04:00
9. From Your Heart 04:32
10. Never 04:16
11. Long Way to Go 04:31
Rok wydania: 2017
Gatunek: Melodic Heavy Metal
Kraj: Japonia
Skład:
Leo Figaro - śpiew
Masaaki Watanuki - gitara
Toshiyuki Sugimori - bas
Shingo Uchida - perkusja
![[Obrazek: R-10804968-1504597603-5743.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/BVY9fjZjqkgOwqQ0WHe2PFgLFTY=/fit-in/600x585/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-10804968-1504597603-5743.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. Tell Me 04:50
2. I Live My Life for You 05:12
3. Through the Fire 04:34
4. Crying in the Shadows 04:21
5. Just Believe. It's True! 03:51
6. Don't Let Me Down 05:03
7. It's Gonna Be All Right! 04:45
8. Sacrifice 04:00
9. From Your Heart 04:32
10. Never 04:16
11. Long Way to Go 04:31
Rok wydania: 2017
Gatunek: Melodic Heavy Metal
Kraj: Japonia
Skład:
Leo Figaro - śpiew
Masaaki Watanuki - gitara
Toshiyuki Sugimori - bas
Shingo Uchida - perkusja
Po występach w DRAGON GUARDIAN, powrocie do MINSTRELIX i MARCHEN STATION, Leo Figaro postanowił powrócić do swojego solowego projektu DREAMSTORIA. Udało się pozyskać zainteresowanie młodej wytwórni Walkure Records i 8 marca 2017 roku pojawił się kolejny album.
Poprzednia płyta była raczej wariacjami na temat zagranicy, tutaj jest więcej LOUDNESS i ANTHEM z nutą AZRAEL, ale w wersji bardziej stonowanej i przede wszystkim zagrane bardziej metalowo i żywo od debiutu. Jest też mniej mechanicznie, jednak nadal to muzyka schematyczna, która oferuje niewiele nowego, poza bardzo dobrą formą Leo Figaro, którego energia tym razem ożywia kompozycje. Tell Me to tradycyjny dla Japonii melodic metal nieco zapatrzony w zachód, jednak jest ta lekkość i słodycz typowa dla Nippon. Śladu oryginalności ani w I Live My Life for You, ani w Just Believe, it's True!, ale nie zmienia faktu, że słucha się dobrze tej japońskiej, pozytywnej energii. Bardzo dobrze wyszły Through the Fire, w którym Leo Figaro wszystko prowadzi świetnie i zagrane jest to z przekonaniem, do tego ozdobione jest to bardzo dobrym solem i Crying in the Shadows, które ubogaca tło klawiszowe. Przyjemny, nostalgiczny klimat.
Don't Let Me Down to typowy, bezbarwny rocker, który przebija typowy It's Gonna be All Right! i po balladzie taka kompozycja w średnich tempach występuje w większości przypadków. Sacrifice z ornamentacjami klawiszowymi i orkiestracjami zdradza chyba chęć powrotu do MINSTRELIX, From Your Heart to typowa japońska "podniosłość", bardzo naiwna, ale niewinna pieśń pojednania. Never to ciężkostrawny j-rock i raczej skierowany do fanów LOUDNESS, ale warto poczekać do końca. Long Way To Go to MAGNUM w wydaniu japońskim i to bardzo ładna ballada, w której Leo Figaro błyszczy. Może i gitara z klawiszami wygrywają typowe rzeczy, ale jak ładnie i autentycznie w słodyczy jest to zrobione i poprowadzone. Bardzo ładne zakończenie, dopięte udanym solem.
Produkcja jest miękka, przyjazna, ciepła i typowo japońska, nie ma tej suchości zachodu Dennisa Warda płyty poprzedniej, co znacznie podwyższa przystępność tego albumu. Takahiro Hashimoto nie zawiódł, ale chyba jeszcze złe brzmienie mu się nie zdarzyło. Delikatnie, selektywnie, dobrze słyszalny bas, bez ogromnej, niezajętej przestrzeni, dzięki czemu udaje się ukryć schematyzm i wtórność.
Leo Figaro śpiewa znacznie lepiej, Watanuki dostał nieco większą swobodę, jeśli chodzi o gitarę, ale to może też zasługa tego, że tym razem nie nagrywał partii basu, tylko Figaro ściągnął Toshiyuki Sugimori z MINSTRELIX. Fajerwerków od strony technicznej tutaj nie ma, ale nie o to tutaj chodzi.
To ma być muzyka prosta, przebojowa i prosta, i taka też jest.
Mimo nagrania ciekawszego albumu, zaledwie 2 tygodnie po premierze Leo Figaro postanowił rozwiązać zespół i skupić się całkowicie na działalności w MINSTRELIX, które obecnie powoli pracuje nad materiałem na kolejny album.
Ocena: 7.6/10
SteelHammer