Acerus
#2
Acerus  - The Tertiary Rite (2020)

[Obrazek: R-15920360-1600207314-7309.jpeg.jpg]

tracklista:
1.The Mediumship 03:27
2.The Arrival of Him 04:51
3.The Immersion 06:07
4.The Foresight 05:37
5.The Sinister Sea 06:16
6.The Fight with Destiny 05:56
7.The Riddle's Force 05:16
8.The Tertiary Rite 08:50

rok wydania: 2020
gatunek: heavy metal/power metal
kraj: USA

skład zespołu:
Esteban Julian Pena - śpiew
Daniel Corchado - gitara, gitara basowa
Ed Escamilla - gitara
Mario Hernandez - perkusja


W roku 2019 Corchado zebrał w Chicago nowy skład do nagrania kolejnej  ACERUS, która została na CD wydana we wrześniu 2020 przez miejscową wytwórnię R.I.P. Records. Poza Escamilla liderowi towarzyszą muzycy do tej pory bliżej nieznani i tym razem już związków z THE CHASM nie ma.

Ten album jest zbiorem bardzo sprawnie odegranymi kompozycjami z pogranicza heavy i power metalu, okraszone wysokiej klasy gitarowymi zagrywkami jednak jest to muzyka pozbawiona specyficznego mrocznego klimatu debiutu.
Jest ostro i melodyjnie i heroicznie w instrumentalnym The Mediumship i mogłoby się w związku z tym wydawać, że tradycje "The Unreachable Salvation" zostaną podtrzymane jednak potem grają energiczny, nawet wysokoenergetyczny power metal w  amerykańskim stylu USPM w The Arrival of Him i oczywiście jest to bardzo dobry rycerski numer, choć w melodii dosyć typowy. Podobne wrażenie robi The Foresight wzbogacony o nostalgiczną, poetycką partię. Wolniejszy kroczący The Immersion ponownie nawiązuje do tajemniczego mroku debiutu i jest nasycony heroizmem i tu także trzeba zespół pochwalić za wykonanie i budowanie nieco dusznej atmosfery.
Z całą pewnością do najbardziej udanych należy piękny w głównej melodii, niemal epic heavy/doom metalowy przechodzący w power metal The Sinister Sea i tu także ta szybsza część została zagrana z dużą maestrią i pewnością siebie. Jest na pewno heroiczna moc, jest zdecydowanie! Jednak gdy grają w manierze speed/power The Fight with Destiny to ta heroiczna strona ich muzyki gdzieś ginie w sprawnym riffowaniu i jeden raz na tej płycie bardzo dobrze ogólnie śpiewający Esteban Julian Pena jakoś nie bardzo przekonuje.  Dumny true rycerski galop w The Riddle's Force jest wyborny, melodia doskonała i takie classic motywy wychodzą  jak słychać grupie najlepiej. Refren jest bardzo nośny i podnosi tę kompozycję do rangi killera. Najdłuższy The Tertiary Rite pozostawiono na koniec i jest to utwór dobry, przypominający w stylu podobne numery epickie zespołów greckich w dalszej części rozpędzający się nabierający power metalowego tempa, ale chyba te piękne melodyjne ozdobniki, które się tu pojawiają mogłyby być jeszcze bardziej uwypuklone.

Trochę można mieć zastrzeżenia do brzmienia gitary, która jest ostra, stalowa i surowa i przypomina ten sound, który dominował w USPM w latach 80tych. Przy ogólnie wysokiej klasie produkcji zabrzmiało to nieco sterylnie.Jakby pozostaje pewien niedosyt, choć to bardzo dobra w sumie płyta. Może dlatego,że grupa jakby nie ma do końca stworzonej własnej muzycznej tożsamości. Amerykańsko, ale gdzieś tu zabrakło pokazania przez Corchado siebie samego jako muzycznej indywidualności. Można pomarudzić nad tym czy owym, ale fanom rycerskiego grania z USA to na pewno się spodoba.

ocena 8,3/10

new 14.11.2020
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Acerus - przez Memorius - 14.11.2020, 19:22:47
RE: Acerus - przez Memorius - 14.11.2020, 20:49:22
RE: Acerus - przez Memorius - 27.01.2024, 15:01:30

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości