02.12.2020, 02:12:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2020, 02:29:51 przez Hexados.
Powód edycji: Uzupełnienie
)
To jeszcze nie podsumowanie R3, choć bliżej niż dalej i prawdopodobnie tylko kilka godzin dzieli mnie od zamknięcia tego etapu (+ ewentualna eksploracja). Po prostu jeden dialog zrobił na mnie wrażenie, a boję się, że zapomnę potem wspomnieć. Rozmowa z Barsem w R3 jako mroczny zapadła mi w pamięć. Nieszablonowa, jednocześnie na swój sposób pouczająca, wprawiła mnie w lekką zadumę. Efekt podbił fakt, że miałem akurat buga z szatami i Pan Myśliwy występował przede mną w jednym z wdzianek Czarnego Zakonu. Połączenie jego gadki, twarzy oraz ubioru sprawiło, że pomyślałem przez chwilę, że spokojnie mógłby być członkiem jakiegoś kultu Beliara.
Ogólnie skojarzenie jakie mnie naszło po sposobie w jaki przedstawił siebie i swój obóz to legion umarłych z Dragon Age Origins.
Można chyba powiedzieć, że zamykam R3. Właśnie wysłałem Pyrokara do Słonecznego Kręgu. Wykonane 374 zadania. Mój dziennik oraz postać prezentują się następująco:
![[Obrazek: s3Rh5Ed.jpg]](https://imgur.com/s3Rh5Ed.jpg)
![[Obrazek: CzJiLcC.jpg]](https://imgur.com/CzJiLcC.jpg)
Zastanawiam się jedynie, czy jeszcze w tym rozdziale można odesłać duchy z miasta orków.
Co do wrażeń: Jak dla mnie najmocniejszym z wątków pobocznych na ten moment są Łowcy Nieumarłych. Rozmowy z Jerganem dają do myślenia. Ponadto cieszę się, że twórcy zdecydowali się na ograniczenie rozdziałów, przez co można historią delektować się dłużej. Wciąż mam lekki ból, że czeka mnie jeszcze tylko jeden quest dla złodziei. Jeśli chodzi o wątek kultu: pierwszy raz postać Pyrokara przekonała mnie choć w małym stopniu do siebie. Do tej pory nie trawiłem go, jednak trochę zaimponował pokazując, że nie jest w ciemię bity i wie co się dzieje pod jego dachem. Naszła mnie też taka dygresja, że skoro po śmierci Polikarpa mieliśmy trzęsienie ziemi, to może można było zrobić, by po śmierci naszego bohatera też tak się działo? W końcu i to i to jedna krew. Idąc dalej, zwiadowcy o ile niczego nie sknociłem ani nie pominąłem praktycznie nie istnieją w tym rozdziale, więc tu bez uwag. Kupcy w sumie zaoferowali bardzo krótką linię fabularną na R3, ale była i mała intryga, dobrze napisane dialogi, bez zastrzeżeń. Jeśli chodzi o Mrocznych tu już zaczyna być bardzo ciekawie, R3 zadaje nam wiele pytań i praktycznie na żadne nie odpowiada. Niewątpliwie to nie moje ostatnie spotkanie zarówno z Czarnym Zakonem jak i zgubą bogów. Oddzielne zdanie trzeba poświęcić Ritterheimowi, który dał się poznać jako jeszcze większy ekscentryk załatwiający naszym kosztem prywatę. Wątek wodnego kręgu rozwija się dość logicznie, w końcu ta organizacja przeszła gruntowne zmiany i dołączenie do niej nie ogranicza się do otrzymania nowego ekwipunku. Jeśli chodzi o Leśny Obóz działo się tu wiele, ale głównie za sprawą tego, że znajdują się tu specjaliści w swoich dziedzinach, tak jak Stone czy wujek Netbek. Co do zjednoczonego Obozu, wciąż nie mam jakiegoś jasnego stanowiska, Arto zdecydowanie nie śpieszy się, jednak prowadzi logiczną politykę, myślę, że minie jeszcze trochę czasu nim fabuła nabierze tempa. Jeśli chodzi o jakieś błędy czy nieprzyjemności, mogę jedynie potwierdzić zgłoszone w wątku magia i runy przez @Klimek informacje odnośnie Zemsty Beliara, u mnie też ma ona momentami coś w rodzaju uderzenia krytycznego i nie wiem od czego to zależy.
***Na śmierć zapomniałem. Miałem nadzieje, że stanie się coś ciekawego gdy skonfrontuje Gora z Memoriusem, przełamując tym samym niechęć tego pierwszego. Niestety nic takiego się nie stało, nad czym bardzo ubolewam.
Ogólnie skojarzenie jakie mnie naszło po sposobie w jaki przedstawił siebie i swój obóz to legion umarłych z Dragon Age Origins.
Można chyba powiedzieć, że zamykam R3. Właśnie wysłałem Pyrokara do Słonecznego Kręgu. Wykonane 374 zadania. Mój dziennik oraz postać prezentują się następująco:
![[Obrazek: s3Rh5Ed.jpg]](https://imgur.com/s3Rh5Ed.jpg)
![[Obrazek: CzJiLcC.jpg]](https://imgur.com/CzJiLcC.jpg)
Zastanawiam się jedynie, czy jeszcze w tym rozdziale można odesłać duchy z miasta orków.
Co do wrażeń: Jak dla mnie najmocniejszym z wątków pobocznych na ten moment są Łowcy Nieumarłych. Rozmowy z Jerganem dają do myślenia. Ponadto cieszę się, że twórcy zdecydowali się na ograniczenie rozdziałów, przez co można historią delektować się dłużej. Wciąż mam lekki ból, że czeka mnie jeszcze tylko jeden quest dla złodziei. Jeśli chodzi o wątek kultu: pierwszy raz postać Pyrokara przekonała mnie choć w małym stopniu do siebie. Do tej pory nie trawiłem go, jednak trochę zaimponował pokazując, że nie jest w ciemię bity i wie co się dzieje pod jego dachem. Naszła mnie też taka dygresja, że skoro po śmierci Polikarpa mieliśmy trzęsienie ziemi, to może można było zrobić, by po śmierci naszego bohatera też tak się działo? W końcu i to i to jedna krew. Idąc dalej, zwiadowcy o ile niczego nie sknociłem ani nie pominąłem praktycznie nie istnieją w tym rozdziale, więc tu bez uwag. Kupcy w sumie zaoferowali bardzo krótką linię fabularną na R3, ale była i mała intryga, dobrze napisane dialogi, bez zastrzeżeń. Jeśli chodzi o Mrocznych tu już zaczyna być bardzo ciekawie, R3 zadaje nam wiele pytań i praktycznie na żadne nie odpowiada. Niewątpliwie to nie moje ostatnie spotkanie zarówno z Czarnym Zakonem jak i zgubą bogów. Oddzielne zdanie trzeba poświęcić Ritterheimowi, który dał się poznać jako jeszcze większy ekscentryk załatwiający naszym kosztem prywatę. Wątek wodnego kręgu rozwija się dość logicznie, w końcu ta organizacja przeszła gruntowne zmiany i dołączenie do niej nie ogranicza się do otrzymania nowego ekwipunku. Jeśli chodzi o Leśny Obóz działo się tu wiele, ale głównie za sprawą tego, że znajdują się tu specjaliści w swoich dziedzinach, tak jak Stone czy wujek Netbek. Co do zjednoczonego Obozu, wciąż nie mam jakiegoś jasnego stanowiska, Arto zdecydowanie nie śpieszy się, jednak prowadzi logiczną politykę, myślę, że minie jeszcze trochę czasu nim fabuła nabierze tempa. Jeśli chodzi o jakieś błędy czy nieprzyjemności, mogę jedynie potwierdzić zgłoszone w wątku magia i runy przez @Klimek informacje odnośnie Zemsty Beliara, u mnie też ma ona momentami coś w rodzaju uderzenia krytycznego i nie wiem od czego to zależy.
***Na śmierć zapomniałem. Miałem nadzieje, że stanie się coś ciekawego gdy skonfrontuje Gora z Memoriusem, przełamując tym samym niechęć tego pierwszego. Niestety nic takiego się nie stało, nad czym bardzo ubolewam.
Ładne słowa nie wystarczą, aby zmienić świat. ~ Lelouch Lamperouge