Daeria
#2
Daeria - Alter (2020)

[Obrazek: 831391.jpg?2352]

tracklista:
1.Miedo 05:05
2.El ojo de Aughra 04:53
3.Bailarina 04:56
4.Parte de ti 04:39
5.Horus 04:38
6.Siete mares 03:37
7.Instinto 03:47
8.Hielo 04:19

rok wydania: 2020
gatunek: melodic power metal/ heavy/power metal
kraj: Hiszpania

skład zespołu:
Ángel Ortiz Cercos - śpiew
Eimel Nistrain Trejo - gitara
Víctor Vázquez Neira - gitara
Laura Moral - gitara basowa
Joel Marco - perkusja


Jest to druga płyta DAERIA, wydana przez hiszpańską wytwórnię On Fire Records w lutym 2020.

Skład niezmieniony, pomysły muzyczne i sound trochę tak. To brzmienie jest zwłaszcza intrygujące. Mocne gitary w twardej manierze heavy/power, głośna perkusja, wszystko razem z pewnymi oznakami modern soundu, jednak w żadnym wypadku nie jest to płyta z modern metalem, nawet jeśli w kierunku modern aranżacji zmierzają tu elektroniczne partie klawiszowe. Treścią muzyczną jest tu melodyjny power metal z małą smugą mroku gdzieś tam polatującą nad romantyzmem Miedo i kilku innych kompozycji. Gitarzyści grają nowocześnie, unikają ogranych power metalowych riffów i te pulsacje w duetach są oryginalne, swoiste i rozpoznawalne. Dużo ciekawych solówek, w procesie mixu i masteringu jakby głębiej cofniętych na plan drugi i to jest dodatkowy smaczek, bo tak zwykle się w tym gatunku nie robi. Natomiast całkowicie oczywiste i uzasadnione jest wyeksponowanie zdecydowanie z przodu Ángela Ortiza, bo zawsze śpiewał pięknie, ale tak pięknie i elegancko jak na tej płycie, to jednak jeszcze nie. To on w znacznym stopniu buduje tu układ melodii, zniewala w refrenach stworzonych specjalnie dla uwypuklenia jego umiejętności. Fantastycznie ciągnie do przodu melodic groove w refrenie El ojo de Aughra, przeciągając ten numer na stronę melodic power w tychże refrenach. Trochę to eksperymentalne, ale fajne. A w Bailarina po prostu romantyczny power metal w umiarkowanym tempie i tego się słucha z wielką przyjemnością. I Ángel, kapitalny w tym, jak bez najmniejszego trudu polatuje ku niebu. Może i radiowo przebojowy Parte de ti jest ogólnie nieco naiwny, ale refren to majstersztyk w wykonaniu Angela, a solo gitarowe jest godne specjalnego wyróżnienia. I to co najlepsze w iberyjskim power metalu - średnio szybkie tempa i wybuchowe, chwytliwe refreny. To oferuje w najwyższej jakości Siete mares. Klasa! I jeszcze raz w Instinto z przepięknymi wokalami Angela DAERIA w prosty sposób oczarowuje. A te riffy jakże mocno przywodzą nostalgiczne wspomnienia z najlepszych lat fińskiego heavy/gothic gitarowego. Tylko teoretycznie epicki Horus niespecjalnie się udał. Brak tu jakiegoś punktu zaczepienia, czegoś, co by w pewnym momencie wniosło impuls do okazania zainteresowania... Sama końcówka przepiękna w postaci Hielo z bardziej fantazyjnymi gitarami i chwytliwym refrenem.

Niby wszystko to już było, ale z drugiej strony i oryginalności nie brakuje. W brzmieniu, w robocie gitarzystów i w ogólnym klimacie. Okładka, czarno biała z odcieniami szarości jest świetnie dopasowana do muzyki, tyle, że z muzyki wyziera więcej optymizmu spoza cienkiej warstwy delikatnego mroku...


ocena: 9,3/10

new 22.07.2022
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Daeria - przez Memorius - 21.07.2022, 17:40:16
RE: Daeria - przez Memorius - 22.07.2022, 13:45:59
RE: Daeria - przez Memorius - 10.05.2023, 17:13:07

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości