Avalanch
#5
Avalanch - El Secreto (2019)

[Obrazek: 762014.jpg?5150]

tracklista:
1.El oráculo 04:56
2.Demiurgus 05:09
3.El caduceo 06:51
4.Katarsis 04:59
5.El peregrino 03:55
6.Alma vieja 05:15
7.La flor en el hielo 05:41
8.El alquimista 04:35
9.Decepción 03:54
10.Luna nueva 05:55

rok wydania: 2019
gatunek: progressive melodic power metal
kraj: Hiszpania

skład zespołu:
Israel Ramos Solomando - śpiew
Alberto Rionda Martínez - gitara
Jorge Salán Gonzalez - gitara
Dirk Schlächter - gitara basowa
Mike Terrana - perkusja
Manuel Ramil - instrumenty klawiszowe

Gdy w roku 2007 AVALANCH przedstawił wysokiej klasy album "Muerte y vida" wydawało się, że kariera zespołu jest ponownie na dobrej drodze. Tymczasem nastąpiła przerwa, po której z nowym klawiszowcem (Chez García) zespół przypomniał o sobie w roku 2010 mało przekonującym albumem "El ladrón de sueños" z metalem zasadniczo progresywnym. Potem, w 2011 zaskoczyli zupełnie innym stylistycznie, ale wydanym z angielskimi tekstami "Apocalypse" będącym heavy/power metalową ilustracją do świata obrazów fantasy braci Royo. W sierpniu 2012 członkowie AVALANCH zdecydowali się na czasowe rozwiązanie zespołu, by nieco od siebie odpocząć i zająć innymi projektami. Alberto Rionda założył niebawem ALQUIMIA. Gdy w roku 2016 Alberto Rionda zdecydował się reaktywować AVALANCH, z różnych powodów nie pojawili się w nim jego dawni członkowie i grupa przekształciła się w ekipę międzynarodową, ze słynnym Mike Terana jako perkusistą, basistą szwedzkim basistą Magnusem Rosénem (niegdyś w HAMMERFALL) i wokalistą ALQUIMIA Israelem Ramosem. Nowy skład nagrał na nowo album "El ángel Caído" w 2017, ale wszyscy raczej czekali na nagrania premierowe...
Te w końcu pojawiły się na albumie "El Secreto", który został przedstawiony publiczności przez własną wytwórnię Ataque! w marcu 2019 roku, przy czym płyta ukazała się także wersji angielskojęzycznej jako "The Secret" i to już w lutym tego roku. W tym czasie basistą AVALANCH był już były członek GAMMA RAY Dirk Schlächter, a klawiszowcem Manuel Ramil najbardziej znany z WARCRY.

Album zawiera muzykę, która godzi progresywne inklinacje Albero Rionda z bardziej melodyjnym power metalem i jest w pewnym sensie muzyczną kontynuacją "Muerte y Vida", ponieważ i klimat ogólny jest podobny i użyte środki wyrazu artystycznego także. Po części wyrasta to także z doświadczeń wyniesionych z ALQUIMIA, choć tu muzyka jest w odbiorze nieco trudniejsza. Niemniej specyficzna chwytliwość jest to wszechobecna i poetycki nieco mroczny klimat wypełnia  wycyzelowane w szczegółach kompozycje w umiarkowanych tempach, mocno obudowane planem klawiszowym takie jak El oráculo, La flor en el hielo czy El caduceo i w tych utworach historia jest opowiedziana w bardzo gustowny i zróżnicowany sposób.
Ten ciepły iberyjski styl romantyczny słychać w Demiurgus o progresywnym zabarwieniu aranżacji oraz lżejszym, bardziej przebojowym Katarsis z sentymentalnymi partiami z gitarą akustyczną. Pięknie brzmi latino power metal w nieskomplikowanym i niedługim El peregrino, zdecydowanie przekonuje do siebie także wysmakowany song Alma vieja w wolnym tempie, gdzie jest i emocjonalny, aktorski przekaz wokalny i wykorzystanie łagodnego planu drugiego, pianina i gitary akustycznej. Nawiązaniem do pompatycznego stylu ALQUIMIA jest wyborny, spokojnie rozegrany i na swój sposób nowocześnie epicki El alquimista, a w Decepción można wychwycić sporo przystępnej delikatnej w melodii progresywności.
Zakończenie jest znakomite. Luna nueva ma w sobie wszystko, co czyni atrakcyjnym latino power metal z elementami symfonicznymi.

Wykonanie jest sumą talentów wszystkich członków tej grupy. Israel Ramos jako zjawisko samo w sobie nie musiał tu niczego specjalnie udowadniać Terrana to Terrana, a ze Schlächterem najwyraźniej gra mu się tu wyjątkowo dobrze. Manuel Ramil jest nadzwyczaj kreatywny i nawet bardziej niż w swoim czasie w WARCRY, a Jorge Salán gra piękne rzeczy do spółki z Riona, udowadniając, że na metalowej scenie hiszpańskiej zasłużył na znacznie więcej niż tylko niedługi w sumie czas spędzony niegdyś w MAGO DE OZ. Alberto Rionda jako producent powierzył mastering Rolandowi Grapowowi i zdecydowanie jest to najlepiej brzmiący album AVALANCH, choć niektórzy nieco krzywią się na lekko modern rozmyty sound gitar.
Tymczasem w roku 2021 rozeszły się drogi AVALANCH i Israela Ramosa. Jego miejsce zajął utalentowany brazylijski wokalista Alírio Bossle Netto (ex AGE OF ARTEMIS, obecnie też SHAMAN) i to zapewne z jego udziałem należy oczekiwać nowej płyty.


ocena: 9/10

new 2.08.2022
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Avalanch - przez Memorius - 18.07.2022, 12:36:57
RE: Avalanch - przez Memorius - 19.07.2022, 09:26:29
RE: Avalanch - przez Memorius - 28.07.2022, 17:32:31
RE: Avalanch - przez Memorius - 31.07.2022, 19:02:24
RE: Avalanch - przez Memorius - 02.08.2022, 11:09:33
RE: Avalanch - przez Memorius - 24.04.2023, 20:11:31

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości