03.10.2022, 17:12:13
Dragonfly - Alma Irae (2009)
![[Obrazek: 202380.jpg?3316]](https://www.metal-archives.com/images/2/0/2/3/202380.jpg?3316)
tracklista:
1.Alma Irae 02:03
2.No lo verán caer 04:41
3.Buscando la paz 04:32
3.Buscando la paz 04:32
4.Furia 04:36
5.Acariciando el cielo 01:39
5.Acariciando el cielo 01:39
6.Ángeles con una sola ala 06:27
7.1000 lágrimas 05:49
8.Dulce veneno 05:14
9.Esclavo de tu amor 05:04
10.Si te vas 03:49
11.Aliento de dragon 00:39
12.Viento norte 07:21
13.Dragonfly parte II (El renacer) 05:56
rok wydania: 2009
gatunek: power metal/symphonic/neoclassical
kraj: Argentyna/Hiszpania
skład zespołu:
Pablo Solano Sánchez - śpiew
Ariel Mittica - gitara
Juan Bautista Nadal Tomás - gitara basowa
Christian Gastón Scornaienchi - perkusja
Isauro Aljaro - instrumenty klawiszowe
Madrycka wytwórnia Pägana Records nie specjalizowała się nigdy w metalowej muzyce, ale tak się zdarzyło, że to ona wydała "Alma Irae" jako pierwsza w marcu roku 2009. Co więcej, wydała go jako swoista ostatnia deska ratunku, bo album nagrany został w początkach roku 2007, niebawem gotowy, a wytwórni płytowej nią zainteresowanej nie było. I co więcej, wydany już po odejściu ze składu Ariela Mittica, którego przerosły problemy organizacyjne i głód sukcesu.
Kto nie słyszał Furia, ten nie słyszał niczego. Po prostu jest to kosmiczny majstersztyk i co do tego nikt absolutnie nie powinien mieć żadnych wątpliwości. Jest to credo pompatycznego, praktycznie operowego stylu power metalu symfonicznego, a dramatyzmem i dostojeństwem tego utworu można obdzielić kilka płyt. Solano polatuje ponad poziomy, a przeszywające solo Mittica to po prostu ultra klasyka. Jednak wszakże nie tylko Furia... W tych pełnych rozmachu, niezwykle melodyjnych melodiami uroczystymi No lo verán caer, Ángeles con una sola ala kryje się całą moc i atrakcyjność latino power metalu, jego sens i esencja! W Ángeles con una sola ala i 1000 lágrimas wspaniały duet z Solano stworzył ówczesny wokalista MAGO DE OZ José Andrëa i tak zaśpiewało razem Dwóch Tenorów. Pięknie! I tak delikatnie i nastrojowo w 1000 lágrimas z tymi wyrafinowanymi partiami pianina. I tak smutno jednocześnie... I także poetycko, ale z dużą siłą i rozmachem w Esclavo de tu amor. Bogactwo pomysłów aranżacyjnych, cudowne chórki, chwytająca za serce melodia i pianino jeszcze raz. I wycyzelowana, burzliwa w formie wykorzystania neoklasyka w heroicznym stylu w potężnym Buscando la paz. Po prostu potęga! I fanfarowy, a jednocześnie jakby sięgający wzorcami aranżacji lat 80tych, Dulce veneno, i jak tu Solano dewastuje głosem, także w wyższych, nie do końca typowych dla niego rejestrach. A żeby nie było zbyt sztywno i całkowicie operowo, to w żywiołowym Si te vas zabijają rock metalowym feelingiem. Po prostu zabijają melodyjnością i potoczystością kapitalnego refrenu! Niebywałe epickie oddziaływanie Viento norte... Coś jak RHAPSODY na sterydach. I ta duma, i ten monumentalizm, i majestat. Tak dostojnie się to toczy, takie mroczne i tajemnicze, i tak operowe! Rozmach niesamowity! I te smyczki Carlosa Prieto Guijarro z MAGO DE OZ...
I druga część Dragonfly rozpoczyna się niewinnie, a ostatecznie to kolejny pełen heroizmu i dramatyzmu utwór doskonale podsumowujący całość stylistyki tego albumu. Miażdżący refren, miażdżący...
Wykonanie całości jest na niebotycznym poziomie. To się tyczy całego zespołu. Jednak tym razem trzeba oddać należne Isauro, bo i partie klawiszowe, i orkiestracje są po prostu genialne.
Jeśli sound z debiutu był wyśmienity, to tym razem mix i mastering wykonany w Buenos Aires przez Martína Toledo jest po prostu niesamowity. Czy ktoś słyszał takie basy metaliczne i mocarne? Takie przestrzenie pomiędzy klawiszami i gitarami? Takie syczące blachy i grzmiące bębny? Bardzo rzadko, bardzo rzadko. I całościowo nie ma niczego, co tu można by skrytykować, czy zakwestionować w obrębie obszaru realizacji tego albumu.
O tej płycie można napisać rozprawę naukową, można też po prostu napisać - metalowy geniusz i album ponadczasowy. I to, że zawiera najwspanialsze w historii latino metalu wokalne partie w wykonaniu Pablo Solano.
Ocena ponad zwykłą skalę wybiega... Wybiega w kosmiczne rejony.
ocena: +10/10 !
new 3.10.2022
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"