06.02.2024, 12:33:01
Dota, jeśli interesuje cię mag w Przeznaczeniu to sam przeszedłem zarówno magiem ognia jak i magiem wody. Bardzo różnią się od siebie te gildie.
Jeśli chodzi o sam gameplay czyli walka i eksploracja to na duży plus mag wody. Ma bardzo szeroki repertuar użytecznych i silnych zaklęć które robią konkretną robotę, a wisienką na torcie jest rozdział 6 gdy z najsilniejszymi zaklęciami obszarowymi tylko pstrykamy palcami i czyścimy bez problemów cały dwór Irdorath. Osobiście używałem łuku tylko do momentu opanowania drugiego kręgu magii, potem już tylko sporadycznie aż w końcu całkiem zdjąłem go z pleców aby skupić się na czarowaniu. Z łuku to niech se najemnik strzela albo myśliwy.
Niestety zadaniowo to mag wody wypada bardzo blado. Side questy dla tej gildii są po prostu nudne, polegające głównie na przyniesieniu czegoś co leży nie wiadomo gdzie. Wątek fabularny czyli dialogi i kwestia dowiedzenia się czegoś nowego również nie porywa. Ale i tak warto magiem wody zagrać dla jego zaklęć.
Jeśli chodzi o maga ognia to ma on ciekawszy wątek gildyjny chociaż też trafiają się buble takie jak zbieranie danin w Khorinis (beznadziejny quest). Za to jeśli chodzi o gameplay to jest nudno. Aż do 6 rozdziału zaklęcia maga ognia są totalnie bezużyteczne i słabe, za to możemy zrobić sobie runę ze Szponu która dosłownie wymiata. Od pokonania Kruka aż niemal do końca gry używałem tylko i wyłącznie tego jednego czaru który co prawda zmiatał wszystko w zasięgu wzroku ale sprawiał że walka stawała się monotonna.
Ciężko określić która z gildii jest jednoznacznie ciekawsza, na pewno warto ograć obie
Jeśli chodzi o sam gameplay czyli walka i eksploracja to na duży plus mag wody. Ma bardzo szeroki repertuar użytecznych i silnych zaklęć które robią konkretną robotę, a wisienką na torcie jest rozdział 6 gdy z najsilniejszymi zaklęciami obszarowymi tylko pstrykamy palcami i czyścimy bez problemów cały dwór Irdorath. Osobiście używałem łuku tylko do momentu opanowania drugiego kręgu magii, potem już tylko sporadycznie aż w końcu całkiem zdjąłem go z pleców aby skupić się na czarowaniu. Z łuku to niech se najemnik strzela albo myśliwy.

Niestety zadaniowo to mag wody wypada bardzo blado. Side questy dla tej gildii są po prostu nudne, polegające głównie na przyniesieniu czegoś co leży nie wiadomo gdzie. Wątek fabularny czyli dialogi i kwestia dowiedzenia się czegoś nowego również nie porywa. Ale i tak warto magiem wody zagrać dla jego zaklęć.
Jeśli chodzi o maga ognia to ma on ciekawszy wątek gildyjny chociaż też trafiają się buble takie jak zbieranie danin w Khorinis (beznadziejny quest). Za to jeśli chodzi o gameplay to jest nudno. Aż do 6 rozdziału zaklęcia maga ognia są totalnie bezużyteczne i słabe, za to możemy zrobić sobie runę ze Szponu która dosłownie wymiata. Od pokonania Kruka aż niemal do końca gry używałem tylko i wyłącznie tego jednego czaru który co prawda zmiatał wszystko w zasięgu wzroku ale sprawiał że walka stawała się monotonna.
Ciężko określić która z gildii jest jednoznacznie ciekawsza, na pewno warto ograć obie
