19.04.2024, 21:31:25
Ear Danger - Minotaur (2024)
![[Obrazek: 1226045.jpg?4304]](https://www.metal-archives.com/images/1/2/2/6/1226045.jpg?4304)
tracklista:
1.Minotaur 04:16
2.Born in Hell 05:11
3.Sniper Attack 03:54
4.Road Racer 03:52
5.Metal Alliance 05:30
6.Legions of the Brave 03:10
7.Heavy Metal Hammer 03:30
8.Still Going Strong 03:41
rok wydania: 2024
gatunek: heavy metal/NWOBHM
kraj: Holandia
skład zespołu:
Sander Pastoor -śpiew
Leon Lohmann - gitara, śpiew
Antal Lohmann - gitara
Matt Verschoor - gitara basowa
Dick Vijgen - perkusja
Dziesięć lat minęło od wydania "Warrior Soul". W nowym zestawieniu, z Sanderem Pastoorem jako wokalistą i Antalem Lohmannem z drugiego pokolenia Lohmann zespół postanowił przedstawić album z nowymi i nie tylko nowymi kompozycjami, który zostanie wydany przez holenderską wytwórnię Headbangers Records z Tilburga 21 kwietnia 2024.
Ekipa zapowiedziała mocne i jednoznaczne nawiązania do lat 80tych i najwcześniejszego okresu swojej twórczości i to faktycznie album w pełni umiejscowiony w tradycji NWOBHM.
Właśnie, NWOBHM a nie NWOTHM, jak to miało miejsce w roku 2011 i 2014 i jako płytę z gatunku vintage NWOBHM należy ją oceniać i rozpatrywać. Dodatkowego kolorytu powinna tu dostarczać "winylowa" długość oraz okładka, taka z pradawnych singli Neat, czy wydawanych przez malutkie brytyjskie wytwórnie, które czas spowił mrokiem zapomnienia.
Nostalgicznie nie zawsze oznacza dobrze, co szczególnie odnosi się do NWOBHM. To jest nad wyraz trudny gatunek i w ostatnich latach doprawdy mało było płyt, gdzie udało się wyjść zespołom poza poziom przeciętności. Ekipie EAR DANGER niestety się to także nie udało. Na płycie znalazły się dwie kompozycje z dawnych lat, Heavy Metal Hammer i Still Going Strong.
Nostalgicznie nie zawsze oznacza dobrze, co szczególnie odnosi się do NWOBHM. To jest nad wyraz trudny gatunek i w ostatnich latach doprawdy mało było płyt, gdzie udało się wyjść zespołom poza poziom przeciętności. Ekipie EAR DANGER niestety się to także nie udało. Na płycie znalazły się dwie kompozycje z dawnych lat, Heavy Metal Hammer i Still Going Strong.
Słaby, nudny i ospały Heavy Metal Hammer to przykład na to, dlaczego większość grup, która tak grała zniknęła ze sceny, równie szybko jak się pojawiła. A pradawna ballada Still Going Strong, znana z demo, to po prostu rockowy song, jaki mógł powstać bez związku z muzyką metalową nawet w latach 60 tych XX wieku. Pokazuje jedynie, że ładnie grają na gitarach akustycznych, brzmienie, gdy elektryczności nie ma za wiele, jest przyjemne, a wokal sympatyczny.
Jest tu ponadto sześć utworów premierowych i jak na numer tytułowy, to Minotaur brzmi amatorsko i zawstydzająco w stosunku do tego, co grupa w takich heroicznych kompozycjach pokazała na dwóch poprzednich albumach. Ponadto i tu i dalej Sander Pastoor pokazał się jako wokalista niby taki z kategorii "młodych głosów z Albionu z lat 80tych", ale nawet porównując do średniaków z tamtej epoki wypada blado. Born in Hell to taki nudny brytyjski heavy metal w średnim tempie, że aż encyklopedycznie nudny. No może motoryka Sniper Attack jest trafiona i atrakcyjna i refren udany, ale to przecież także tylko średniak. Rokendrolowy szlif w takim bardziej dynamicznym Road Racer wyszedł dobrze tylko miejscami, a o kompromitującym Metal Alliance po prostu wstyd wspominać. Kto teraz tak gra? Kto chce czegoś takiego słuchać w epoce potężnej sceny NWOTHM? A przecież i EAR DANGER był przed dekadą jej ważną i wartościową częścią. Amatorsko, jakże amatorsko w dosyć szybkim Legions of the Brave... To taka poza czy stylizacja? Zupełnie nietrafiona strategia pozyskania słuchacza.
Tak NWOBHM grany po 40 wyglądać nie powinien. To antyreklama gatunku dla tych, którzy zaczynają teraz tego słuchać i konfuzja dla znawców.
ocena: 5/10
new 19.04.2024
Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości wytwórni Headbangers Records
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"