Bogusław Balcerak's Crylord
#4
Bogusław Balcerak's Crylord - Endless Life (2024)

[Obrazek: a1953366650_16.jpg]

Tracklista:
1. Train to Nowhere 04:27      
2. King of the Hill 04:42      
3. Endless Life 04:56      
4. Hard Enough 04:30      
5. Dusty Road 05:48      
6. Stargazer 04:58      
7. Fallen 05:28      
8. Fly Never Burn 04:35      
9. Feel for Love 04:57      
10. Troublemaker 04:58      
11. How Many Tears 03:48      
12. Face the End 05:05

Rok wydania: 2024
Gatunek: Neoclassical/Heavy Metal/Power Rock
Kraj: Polska

Skład:
Bogusław Balcerak - gitara, bas, instrumenty klawiszowe
Rob Wróblewski - perkusja

Gościnnie:
Göran Edman - śpiew   


Bogusław Balcerak jest ostatnio wyjątkowo aktywny, nagrywając wyłącznie cyfrowy LP w 2023 roku, z kolei 4 września 2024 roku nakładem holenderskiego Rock Company zostanie wydany piąty album.

Tym razem nie ma armii gości, a jedynie Göran Edman, który jest w zaskakująco dobrej dyspozycji głosowej, chociaż miewa tutaj kontrowersyjne momenty, kiedy śpiewa wyżej. Ale taki jest jego urok i albo się to lubi, albo nienawidzi.
Nie ma aż takich progressive metalowych zapędów i nie jest to też album synkretyczny jak Human Heredity. Cały materiał jest spójny i to najprawdopodobniej wynika z ograniczenia się do jednego wokalisty.
Co można grać z Edmanem? Oczywiście Malmsteenowskie Eclipse oraz Fire & Ice i forma progressive, jaka jest tutaj obecna to nawiązania do Fire & Ice. Dobrym i udanym tego przykładem jest Train to Nowhere oraz absolutnie rewelacyjny, chociaż nieco bardziej w stylu projektów Marka Boalsa King of the Hill. Tak, jest rock w Endless Life, jest i typowy, szwedzki chłód w Hard Enough, tylko w tym drugim, tak jak u Malmsteena, refren jest przesłodzony i przerysowany i, tak jak niektóre kompozycje z Fire & Ice, zbyt progressive metalowy. Dusy Road to znów ekspresja w formie progressive metalowej Fire & Ice Balceraka, tak jak zimny i ciężki Stargazer, ale jak on tym razem znakomicie gra na gitarze. Jego sola neoklasyczne są tutaj równie magiczne, jak na debiucie, chwilami nawet bardziej techniczne i nie tak oczywiste i tylko w Stargazer można odnieśćw rażenie, że zabrakło kogoś do duetu w stylu reaktywowanego ALCATRAZZ. To typowa, Malmsteenowska kompozycja bez treści, niby dobra technicznie, ale i tutaj w porównaniu z pozostałymi kompozycjami zabrakło bardziej przebojowej melodii i refrenu. To samo można powiedzieć o przeciętnych Fallen, How Many Tears oraz Feel  For Love.
Typowo Edmanowy Fly Never Burn to power rockowa szkoła i znów należy pogratulować udanego refrenu i to cudowne, szwedzkie zakończenie! Edman rządzi i wielka szkoda, że brzmienie go nie faworyzuje i jest niepotrzebnie wycofany. Troublemaker to tylko niezły power rock wcześniejszych LP DOMAIN, a Face the End to typowe, monumentalne zakończenie, ale bardzo udane ze swoimi bluesowymi ciągotami.

Mix i mastering w wykonaniu rodaków Roberta i Magda Srzednickich jest niezły, tylko nie rozumiem wycofania Edmana na dalsze plany, kiedy jest on w tak znakomitej formie. Niektóre kompozycje przez to cierpią, jak Dusty Road czy bezbłędny Fly Never Burn. Za to ustawienie basu i jego brzmienie dobre, tak jak perkusji.
Bogusław Balcerak nagrał tym razem LP spójny, konkretny i z jasno wyrażoną wizją. Dobór wokalisty idealny, tak jak gra Roba Wróblewskiego.
Najlepsza płyta CRYLORD, co do tego nie mam żadnych wątpliwości i czapki z głów dla Pana Balceraka, który zagrał tutaj wyśmienicie. Brawo!


Ocena: 7.8/10

SteelHammer
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Bogusław Balcerak's Crylord - przez SteelHammer - 08.10.2019, 20:46:36
RE: Bogusław Balcerak's Crylord - przez SteelHammer - 09.10.2019, 13:51:34
RE: Crylord - przez SteelHammer - 17.01.2022, 19:35:04
RE: Bogusław Balcerak's Crylord - przez SteelHammer - 05.09.2024, 14:34:49

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: