Worlds Beyond
#2
Worlds Beyond - Rhapsody of Life (2025)

[Obrazek: 1298213.jpeg?5904]

Tracklista:
1. Familiar Skies          
2. Unwind Our Story      
3. Sleepless Dreams          
4. Breaking Free          
5. The Calling          
6. Beyond Reality          
7. The Spark          
8. Enchantment          
9. The Moment          
10. One with the Stars           
11. Rhapsody of Life

Rok wydania: 2025
Gatunek: Symphonic Metal
Kraj: Belgia

Skład zepsołu:
Valerie De Kempe - śpiew
Tijmen Matthys - gitara
Ewoud Dekoninck - bas
Wout Debacker - perkusja
Robbe Adriaens - instrumenty klawiszowe
Jakob Declercq - skrzypce


Po pięciu latach milczenia, w niezmienionym składzie powraca WORLDS BEYOND z nowym materiałem, który zostanie wydany 30 stycznia 2025 roku nakładem własnym.

Jest to muzyka zdecydowanie bardziej dojrzała, z ostrzejszymi niż poprzednio gitarami, ale i mocniej zaakcentowanymi melodiami. To już słychać w bardzo dobrym Familiar Skies, gdzie pięknie prowadzi NIGHTWISH, a skrzypce pięknie współgrają z gitarą. I może sola gitarowe Tijmen Matthysa nie są olśniewające, ale jest to dobrze wykonane w ramach gatunku i kierunku, gdzie wokalistka i jak najmocniej zaznaczona ekspozycja refrenów i melodii jest najważniejsza. Jakob Declercq pięknie gra tu na skrzypcach od początku do końca, nadając kompozycjom głębi, znakomicie podkreślając melodie i jego współpraca z klawiszowcem Robbe Adriaensem jest bardzo dobra. Słychać zrozumienie i świetną współpracę, gdzie nikt nie wybija się przed szereg, tworząc kompozycje spójne i nieskomplikowane, bez zbędnych kombinacji.
Unwind Our Story ma świetne nakładki wokalne, szepty i prowadzące smyczki są tutaj cudowne, tak jak refren podniosły i doniosły godny EPICA. Pięknie śpiewa Valerie De Kempe w znakomicie poprowadzonym i zaaranżowanym Sleepless Dreams ze skrzypcami nadającymi poczucie refleksji. Ona już na debiucie śpiewała dobrze, ale przez te lat zdecydowanie się rozwinęła i śpiewa cudownie swoim ciepłym, ujmującym głosem, rzadziej uderza w tak wysokie tony, jak na LP poprzednim i stara się trzymać średnich rejestrów. To nadaje muzyce subtelności, ale i większej przestrzeni, co słychać w bardzo dobrym The Calling oraz klasycznym Beyond Reality z gładką melodią i przebojowymi refrenami, niczego też nie brakuje Enchantment, który ma pozytywny wydźwięk. Album utrzymany raczej w wolniejszych tempach, koncentrujący się bardziej na tworzeniu specyficznego klimatu i poczucia monumentalności, jednak nie obyło się bez problemów ze spójnością i jakością. One With the Stars to o jedną balladę za dużo, Breaking Free to miszmasz KORPIKLAANI z EPICA, który zdecydowanie odstaje, a co zespół chciał osiągnąć w bezbarwnym i rozlazłym The Moment powiedzieć trudno. Ani ciekawej melodii, rozwija się bardzo długo i nie oferuje nic w zamian.
Rhapsody of Life to 10 minut muzyki przegadanej, próbującą aspirować do znakomitych kolosów EPICA, ale wyszło tylko poprawnie, chociaż progressive metalowe solo w drugiej połowie jest jednym z gorszych. Coś tam się dzieje, coś tam grają, ale nic na tyle ciekawego czy wyrazistego, aby przykuć uwagę na dłużej, a już szczególnie na tak długi czas.

Brzmienie jest znakomite i selektywne, wykonanie bardzo dobre, Valerie De Kempe śpiewa bardzo dobrze, tylko końcówka albumu wypada blado i zabrakło tam i serca, i pomysłu na coś interesującego. Na szczęście pierwsza połowa albumu jest bardzo dobra i to zdecydowanie ratuje ten LP. Gdyby składał się tylko z takich utworów jak The Moment czy Rhapsody of Life, to by było kiepsko. Świetnie, że powrócili w formie technicznie zadowalającej, jednak niektórym kompozycjom zdecydowanie zabrakło szlifu i są braki jak u pani na okładce.


Ocena: 7.8/10

SteelHammer

Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości agencji HardLife Promotions.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Worlds Beyond - przez SteelHammer - 18.11.2023, 00:57:45
RE: Worlds Beyond - przez SteelHammer - 29.01.2025, 21:42:27

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości