05.03.2025, 17:32:18
Severed Angel - When Eternity Ends (2025)
![[Obrazek: 1312937.jpg?1317]](https://www.metal-archives.com/images/1/3/1/2/1312937.jpg?1317)
Tracklista:
1. The Fall of Rain 01:04
2. Through the Eyes of Time 05:20
3. Cry Out to the World 04:34
4. Shed 02:57
5. Like Lightning 04:31
6. Wolf in Sheep's Clothing 04:44
7. The Demon's Alive 05:32
8. In My Skin 04:03
9. One Life to Live 05:33
10. When Eternity Ends
Rok wydania: 2025
Gatunek: Progressive Heavy Metal/Post Metal
Kraj: USA
Skład zespołu:
Alex Repetti - śpiew, gitara
Lou Mavs - gitara, śpiew
George Dimitri - gitara basowa
Wayne Noon - perkusja
Marc Muchnik - instrumenty klawiszowe
![[Obrazek: 1312937.jpg?1317]](https://www.metal-archives.com/images/1/3/1/2/1312937.jpg?1317)
Tracklista:
1. The Fall of Rain 01:04
2. Through the Eyes of Time 05:20
3. Cry Out to the World 04:34
4. Shed 02:57
5. Like Lightning 04:31
6. Wolf in Sheep's Clothing 04:44
7. The Demon's Alive 05:32
8. In My Skin 04:03
9. One Life to Live 05:33
10. When Eternity Ends
Rok wydania: 2025
Gatunek: Progressive Heavy Metal/Post Metal
Kraj: USA
Skład zespołu:
Alex Repetti - śpiew, gitara
Lou Mavs - gitara, śpiew
George Dimitri - gitara basowa
Wayne Noon - perkusja
Marc Muchnik - instrumenty klawiszowe
Bardzo szybko SEVERED ANGEL z Levittown nagrało materiał na trzeci album, który zostanie wydany 28 marca przez amerykańską wytwórnię No Life 'til Metal Records.
SEVERED ANGEL na pewno nie można odmówić konsekwencji w tym, co robią. Zgodnie z zapowiedziami zespołu, ten LP rozwija pomysły z zeszłorocznego Skyward, idąc jeszcze bardziej w stronę post i alternative metalu. Czasami ten post metal jest ładnie i elegancko zaprezentowany, jak zagrany w wolniejszych tempach, łagodny i słoneczny Cry Out to the World czy solidny Through the Eyes of Time, w którym orkiestracje pełnią istotną rolę. Kontrowersyjną kwestią może wydawać się niechęć do rezygnacji z dobrych pomysłów, szczególnie słuchając wypranego z emocji Shed, który prezentuje sobą typowy progressive metal w formie USA, gdzie ewidentnie zabrakło pomysłu na refren. Praca sekcji rytmicznej to za mało, aby pociągnąć całą kompozycję i czasami trzeba wiedzieć, z czego zrezygnować.
Bardzo ładnie zagrany został przebojowy Like Lightning z niesamowicie melodyjnym refrenem i świetnymi ozdobnikami gitarowymi. Ogólnie brutalności czy melodic extreme metalu jest tutaj bardzo mało w porównaniu ze Skyward, jest zdecydowanie łagodniej i bardziej przebojowo, złagodnieli do tego stopnia, że zaczęli grać stadionowy glam w Wolf in Sheep's Clothing, który jest fatalny w swojej radiowości, przesłodzeniu i wymuszonej przebojowości. Kiedy partie melodic extreme metalowe się pojawiają, to są zrealizowane znakomicie, jak w środkowej partii In My Skin i wielka szkoda, że to jest tylko fragment. The Demon's Alive z motywem ancient i ciągotami do CEMETARY jest niezły, tak jak znośny jest tradycyjnie progressive metalowy, gładki One Life to Live, podobnie jest w zakończeniu When Eternity Ends.
Brzmienie bardziej skoncentrowane, z jeszcze bardziej wycofaną sekcją rytmiczną i mocniejszym akcentowaniem łagodniejszych gitar i gładkich wokaliz. Solidnie i wszystko, co najważniejsze zostało tutaj podkreślone.
Więcej post metalu i progressive metalu. Słychać, że są tutaj próby ujednolicenia stylu i ograniczenia eklektyzmu, jednocześnie jest to nadal album wielu inspiracji i nie zawsze czytelny w tym, co grupa chce tutaj wyrazić.
Tak jak poprzednio, lepiej wypadają, kiedy grają mocniej i z doładowaniem, jak w Like Lightning, niż w miałkich kitach jak Wolf in Sheep's Clothing.
Ocena: 7.3/10
SteelHammer
Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości agencji MDPR.