14.01.2026, 04:08:39
Walls of Babylon - Aeons Apart (2026)
![[Obrazek: 1398467.jpg?2823]](https://www.metal-archives.com/images/1/3/9/8/1398467.jpg?2823)
Tracklista:
1. Silent Guilt 05:43
2. Eternal Hunt 05:43
3. Tales of Luminescence 05:08
4. Ashen Hero 06:09
5. Starblight 05:31
6. Once Again 04:53
7. Lies to Gold 07:13
8. Blood for Blood 05:51
9. Epilogue 05:10
Rok wydania: 2026
![[Obrazek: 1398467.jpg?2823]](https://www.metal-archives.com/images/1/3/9/8/1398467.jpg?2823)
Tracklista:
1. Silent Guilt 05:43
2. Eternal Hunt 05:43
3. Tales of Luminescence 05:08
4. Ashen Hero 06:09
5. Starblight 05:31
6. Once Again 04:53
7. Lies to Gold 07:13
8. Blood for Blood 05:51
9. Epilogue 05:10
Rok wydania: 2026
Gatunek: Melodic Heavy/Power Metal
Kraj: Włochy
Skład zespołu:
Valerio Gaoni - śpiew
Francesco Pellegrini - gitara
Fabiano Pietrini - gitara
Matteo Carovana - gitara basowa
Marco Barbarossa - perkusjaW niezmienionym składzie, WALLS OF BABYLON prezentuje czwarty album nakładem włoskiej wytwórni Wanikiya Record 9 stycznia 2026 roku.
W pewnym stopniu jest to LP inny od poprzedniego, chociaż stylistycznie są tutaj nawiązania do EVERGREY, chociaż tym razem jest więcej tutaj LABYRINTH, SECRET SPHERE, VISION DIVINE, ale i SKELETOON w tych bardziej zamaszystych refrenach. Ogromny nacisk został tutaj położony na refreny, które niemal natychmiast chwytają za serce swoją rockową lekkością i zadumą, co słychać już w Silent Guilt, którego wprowadzenie może zaskakiwać raczej negatywnie, ale potem pojawia się zwrotka, klimat VISION DIVINE... I ten refren. Magiczny, lekki, zabarwiony rockiem refren, który może kojarzyć się z włoskiem ODYSSEA. Proste, ale jakie czarujące swoją lekkością, pozytywną energią, niesamowicie melodyjnym basem i doskonałymi dialogami gitarzystów! No i Valerio Gaoni, który śpiewa tutaj fenomenalnie. Tak lekkiego heavy metalu z Włoch jak w Tales of Luminescence nie było chyba od czasów debiutu DREAM OF ILLUSION. Co za refren, pięknie łączący ciepło z nostalgią, a jaka pewność siebie w Ashen Hero, w którym jest coś z RAIN!
Eternal Hunt to moment na tym LP słabszy i szkoda, że tak wyborny mostek burzy się w bardzo chaotycznym refrenie w stylu SKELETOON. Szkoda, że tak dobry pomysł i realizacja nie zostały lepiej wykorzystane. Starblight to znów coś z RAIN, z DREAM OF ILLUSION z progressive metalowymi ciągotami i miażdżącymi bębnami, ale nie jest to tak dobre, jak hipnotyczny Once Again w podobnym stylu i z bardziej wyróżniającym się refrenem. Czas jednak na najcięższe działa tego LP. Wyborny jest wstęp do Lies to Gold, a dalej jest to złoto w stylu LABYRINTH lat 90., gdzie nie czuć w ogóle tych siedmiu minut i można słuchać tego bez końca. EVERGREY i granie klimatyczne powraca w Blood for Blood i to jest killer, który spokojnie mógłby się znaleźć na którymś z albumów grupy z Goteborga. Przepiękny, nostalgiczny refren, delikatnie malowany progressive metalowymi kolarami, ze znakomitymi aranżacjami i subtelnym, żeńskim głosem w tle. Arcydzieło, prawdziwe arcydzieło, do którego ciągle chce się wracać.
Epilogue to solidne zakończenie, w którym próbują nawiązywać do pierwszych dwóch płyt, ale z lepiej zaznaczoną melodią i mocniejszym, nie tak rozmytym refrenem.
Simone Mularoni to Mistrz i tutaj udowadnia to poraz kolejny dla tych, co mają wątpliwości. Prawdziwe dzieło mistrza z bardzo mocno akcentowanym, głębokim basem i głęboką, pełną perkusją, do jakiej przyzwyczaił. Prawdziwe mistrzostwo.
Wykonanie jest bez zarzutu i WALLS OF BABYLON pokazało tutaj, jak bardzo dojrzało w porównaniu z pierwszymi dwoma LP. Może jako całość nie jest to tak mocne i spójne jak LP poprzednie, ale jednak i styl jest tutaj inny i bezpośrednie porównania mogą być tutaj krzywdzące.
Jest przebojowo, jest słoneczna Italia... WALLS OF BABYLON czaruje po raz drugi!
Ocena: 8.8/10
SteelHammer


