Metal De Facto
#3
Metal De Facto - Land of the Rising Sun Pt. 2 (2026)

[Obrazek: 1394006.jpg?5647]

Tracklista:
1. Sengakuji Temple 08:37      
2. Across the Milky Way 04:43       
3. Gojira 03:45       
4. My Plastic Escape 05:51      
5. スズメの群れ 01:20      
6. Fury and Beauty 05:44      
7. The Wanderers Truth 04:27      
8. Pen Is Mightier than Sword 03:51      
9. Lighter than a Feather 05:38      
10. Wheel of the Rising Sun 04:17 

Rok wydania: 2026
Gatunek: Power Metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Aitor Arrastia - śpiew
Esa Orjatsalo - gitara
Mikko Salovaara - gitara
Sami Hinkka - gitara basowa, gitara akustyczna
Atte Marttinen - perkusja
Benjamin Connelly - instrumenty klawiszowe


METAL DE FACTO powraca w niezmienionym składzie z nowym materiałem, sprawnie nagranym w ciągu dwóch lat, ale druga część pieśni z Krainy Wschodzącego Słońca została wydana przez niemiecką wytwórnię Reaper Entertainment na początku marca 2026 roku.

We wstępie już słychać, że muzycy się tutaj dotarli i ich współpraca, jak i wykonanie są na absolutnie wysokim, niesamowitym poziomie i warto nie tylko zwrócić uwagę na doprawdy mistrzowską grę Mikko Salovaara i Esa Orjastalo, wyborną sekcją rytmiczną, ale i fenomenalną formę wokalną Aitor Arrastia. Może z początku Sengakuji Temple jest niepokojąco przegadany, ale dalej to wspaniały, epicki power metal z pięknym, niesamowicie nośnym refrenem, delikatnie chóralnym, w 100% fińskim. Jest tutaj słyszalne coś z doświadczeń z LEVERAGE czy nawet sięgnięcie do pewnych rozwiązań z debiutu WHISPERED.
Jak znakomicie miażdży Across the Milky Way, przypominając złote lata fińskiej sceny metalowej, z pomysłami sprawdzonymi w SONATA ARCTICA i STRATOVARIUS z bardzo udanymi partiami klawiszy Benjamin Connelly w stylu SONATA ARCTICA. Może Gojira to bardziej naiwny power metal z kręgów SONATA ARCTICA czy może nawet EDGUY, słucha się tego dobrze, ale nie tak dobrze, jak nostalgicznie malowanego, tęsknego My Plastic Escape. Po przerywniku スズメの群れzaczyna być poważniej w kwestii budowania klimatu, co słychać w dobrym Fury and Beauty, ale czegoś w tej mieszaninie progressive power z dark symphonic metalem w stylu IRON MASK zabrakło. Ballada The Wanderers Truth może i ładna, ale rozwija się o wiele za długo i jest kompletnie zmiażdżona przez Lighter than a Feather, potężny epicki song z przepięknym motywem przewodnim i wtrąceniami basu. Pen Is Mightier than Sword w zwrotkach z rockowym zacięciem bardzo udany i może szkoda, że refren idzie w stronę POWER QUEST czy nawet VICTORIOUS i nie jest tak atrakcyjny i mało czytelny.
Na koniec kolejne monumentalne zniszczenie z chórami Wheel of the Rising Sun, przy którym każdy samuraj będzie bił pokłony. Zagrane z ogromną pewnością siebie z dalekosiężnym, dewastującym głosem Aitor Arrastia. Idealnie wpasował się w stylistykę zespołu i oby pozostał w nim jak najdłużej. Wspaniałe odkrycie Finów!

Pod względem brzmienia wielu zmian czy eksperymentów nie ma względem części pierwszej i jest to sound dla Finlandii typowy, selektywny i czytelny, z soczystymi bębnami i ciepłym basem.
Poziom wykonania, tak jak przy części pierwszej, absolutnie mistrzowski i co do tego dyskusji nie ma, kompozycje jednak są delikatnie słabsze i w tych momentach słabości przebija się niepotrzebna sztampowość, jaka cechowała debiut.
Słychać jednak, że wypracowali tutaj pewien styl i ten epicki, pełen zadumy metal wychodzi im na poziomie światowym i obok takich hitów, jak Sengakuji Temple trudno przejść obojętnie.
METAL DE FACTO tym LP udowodnił, że poprzedni album nie był dziełem przypadku i mają nie tylko potencjał, ale i talent do grania power metalu interesującego i porywającego, bez przesadnego przekoloryzowania.


Ocena: 8.6/10

SteelHammer
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Metal De Facto - przez Memorius - 29.11.2019, 18:48:14
RE: Metal De Facto - przez Memorius - 24.01.2024, 17:37:29
RE: Metal De Facto - przez SteelHammer - 17.03.2026, 01:59:46

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości