4 godzin(y) temu
Narnia - X (2026)
![[Obrazek: 1422225.jpg?5804]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/2/2/1422225.jpg?5804)
Tracklista:
1. Like a Thief in the Night
2. Oceanwide
3. Heavens Calling
4. Walk on Water
5. God Under Fire
6. Remedy (SOS)
7. Jerusalem
8. Every Breath
9. The War That Tore the Land (Reprise)
10. The Man from Nazareth Pt. II
Rok wydania: 2026
Gatunek: Melodic Power Metal/Power Rock
Kraj: Szwecja
Skład zespołu:
Christian Rivel - śpiew
Carljohan Grimmark - gitara
Jonatan Samuelsson - gitara basowa
Andreas Johansson - perkusja
Martin Härenstam - instrumenty klawiszowe
![[Obrazek: 1422225.jpg?5804]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/2/2/1422225.jpg?5804)
Tracklista:
1. Like a Thief in the Night
2. Oceanwide
3. Heavens Calling
4. Walk on Water
5. God Under Fire
6. Remedy (SOS)
7. Jerusalem
8. Every Breath
9. The War That Tore the Land (Reprise)
10. The Man from Nazareth Pt. II
Rok wydania: 2026
Gatunek: Melodic Power Metal/Power Rock
Kraj: Szwecja
Skład zespołu:
Christian Rivel - śpiew
Carljohan Grimmark - gitara
Jonatan Samuelsson - gitara basowa
Andreas Johansson - perkusja
Martin Härenstam - instrumenty klawiszowe
Christian Rivel-Liljegren przypomina o NARNIA dziesiątym albumem, po prostu zatytułowanym X, z premierą zaplanowaną na 26 maja 2026 roku, nakładem własnej wytwórni Narnia Songs.
Kontynuują tutaj kierunek obrany w 2023 roku na Ghost Town, choć nie tylko i jest to podróż łagodniejszą stroną Christiana Rivela i słyszalna jest nie tylko NARNIA w wybornym otwieraczu Like a Thief in the Night, ale i twórczość bardziej rockowa, jak równie udany Oceanwide, który spokojnie mógłby się znaleźć na solowym albumie Rivela.
To jest skład utalentowany i dobrze się rozumiejący, dyskretne tła Martin Härenstam są bardzo udane, tak jak wyrazista gra Martin Härenstam, a Carljohan Grimmark jest prawdziwym, gitarowym kameleonem i herosem, wygrywając cudowne ozdobniki gitarowe, momentami jeszcze ciekawsze od tych z płyty poprzedniej, ale to prawdopodobnie też zasługa bardziej zwartych, lekkich i zwiewnych kompozycji, w których centrum jest oczywiście Christian Rivel, który z płyty na płytę jest w formie coraz lepszej. Ten wokalista jest naprawdę niczym stare wino, im starszy, tym lepszy! Pięknie grają w Heavens Calling, z nawiązaniami do klasycznego NARNIA i wysokiej klasy chórkami. Walk on Water to znów christian rock, z jakiego Rivel jest znany i pięknie to wszystko prowadzi głęboki bas. Interesująco prezentuje się God Under Fire, bardziej progressive metalowy w założeniach, z echami 7DAYS w typowym, chłodnym dla Szwecji stylu, gdzie interesujące jest umiejscowienie samego lidera.
Remedy (SOS) nawiązuje do wczesnych dokonań NARNIA i szeroko pojmowanego power metalu szwedzkiego z lekkim, zwiewnym refrenem, z udanymi popisami Härenstam i Grimmarka i może szkoda, że zwrotki są w formie narracji. Jerusalem to Szwecja lat 70. i 80. z mocno zaznaczonymi echami EUROPE i jest to niezłe, chociaż bardziej interesujący jest Every Breath w swojej rockowej manierze, w którym są pogłosy GOLDEN RESURRECTION, z wybornym solem włącznie.
Po instrumentalnym Reprise nadchodzi kolos The Man from Nazareth Pt. II i może nie zatacza tak szerokich kręgów gatunkowych, jak część pierwsza z albumu Enter the Gate, ale to interesujący, pięknie zaśpiewany christian metalowy song z przepięknym głosem Rivela i wspaniałym tłem Martin Härenstam. I Grimmark... Prawdziwi czarodzieje klimatu!
Za mastering odpowiada Thomas "Plec" Johansson i to słychać w przepotężnych, głębokich bębnach, ryczącej gitarze i dopracowanym w szczegółach osobnym planie wokalnym. Brzmi jak NARNIA brzmieć powinna i są tutaj wszystkie elementy charakterystyczne dla grupy.
Lider Christian Rivel odnalazł kierunek dla NARNIA i jest to poziom wykonania, jaki od NARNIA należało oczekiwać. Solidny, równy LP, z kompozycjami bardziej złożonymi, ale i przebojowymi od tego, co było w 2023 roku.
Lew zaryczał i zaznaczył swoją obecność na szwedzkiej scenie. To zdecydowanie ryk bardziej donośny i pewniejszy od tego z 2023 roku. Brawo!
Ocena: 8.4/10
SteelHammer
Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości Christiana Rivela -Liljegrena


