Titanium
#2
Titanium - Atomic Number 22 (2016)

[Obrazek: 728796.jpg?1733]

Tracklista:
1. Atomic Number 22 05:50       
2. World of Contradictions 04:45       
3. Torn Reality 05:57       
4. Defusive Skies 05:13       
5. Time Is Out 04:00       
6. One Single Night 05:37       
7. Guardians of Might 04:50       
8. Future of Mankind 08:52       
9. The Way of the White Flag 04:01       
10. Eagleheart (Stratovarius cover) 05:30

Rok wydania: 2016
Gatunek: Power Metal
Kraj: Polska

Skład zespołu:
Konstantin Naumenko - śpiew
Karol Mania - gitara
Jarek Bona - gitara
Szymon "Saimon" Szydłowski - bas
Filip Gruca - perkusja


TITANIUM drugi album musiało już przygotować w innym składzie, ponieważ Maciej "Rocker" Wróblewskiw 2016 roku pożegnał się z metalową sceną, co jest ogromną stratą. Na szczęście znalazło się godne następstwo w postaci utalentowanego, choć mało znanego Konstantina Naumenko. Album wydany został przez japoński Avalon 28 września 2016 roku.

Konstantin Naumenko to wokalista bardzo dobry i stworzony do muzyki, jaką tutaj zaprezentował zespół. Energetyczny, inspirowany STRATOVARIUS power metal fiński, przemieszany z niemieckimi inspiracjami i ta toporność kompozycyjna momentami uderza i nie porywa. Zaczyna się klasycznie i po skandynawsku w tytułowym Atomic Number 22, bardzo dobrym, pełnym pozytywnej energii, ale ten album jest nierówny i utwory wzorowe i tak dobre, jak wyborny i najlepszy na płycie Guardians of Might miesza się z gatunkową przeciętnością w pełnym sztampy Time is Out. Bardzo udany jest za to Torn Reality czy w stylu VEONITY World of Contradicition, z kolei Defusive Skies to solidne granie w stylu HEAVENLY z wpływami Pieta Sielcka, który gościnnie się na tym LP udzielił.
One Single Night to niezły power metal, ale nie z tak mocnym, wyrazistym refrenem jak w Guardians of Might, pięknym, dumnym i rycerskim, z wybornymi planami klawiszowymi i plastycznym głosem Konstantina Naumenko. Inspiracje THAUROROD jak najbardziej słyszalne, ale zrealizowane ze smakiem i niesamowitą pieczołowitością i szkoda, że zabrakło na tym LP tak wyrazistych, tak mocnych i tak dobrze nakreślonych refrenów. Future of Mankind ma swoje momenty, ale czasami za bardzo idą w stronę THAUROROD i DRAGONLAND i w tym całym pędzie ginie gdzieś refren i melodia. Z tego by mogły być wyborne 2, może nawet3 kompozycje, ale pomysłów jest tutaj zwyczajnie za dużo i niestety niewystarczająco zrealizowanych. The Way of the White Flag to rozpędzony power metal, osiągający prędkość jednego macha, ale tutaj można odnieść wrażenie, że wokalista jest gdzieś obok motywu przewodniego i to wszystko nie spaja się tak dobrze, jak na debiucie. Po części cover STRATOVARIUS odzwierciedla niektóre problemy tego LP.

Brzmienie jest wyborne, doskonałe i bezbłędne. Krystalicznie czyste, z niesamowitymi partiami Szymona "Saimon" Szydłowskego, który na tym albumie kompletnie dewastuje i wznosi drugi plan na jeszcze wyższy poziom. Od strony wykonawczej i technicznej nie mam tutaj nic do zarzucenia, bo to muzycy bez wątpienia utalentowani, pełni energii i pomysłowi, dialogi Mania/Bona są jeszcze bardziej dewastujące niż na debiucie, Filip Gruca prezentuje perkusję o sile atomowej... Tylko kompozycje są nierówne.
Po tym bardzo dobrym albumie niestety o zespole ucichło. Oficjalnie nigdy nie został rozwiązany, ale podobnie jak z PATHFINDER, długa cisza sprawiła, że wielu uznało ten zespół za już nieistniejący.
W 2025 roku jednak to się zmieniło i TITANIUM zapowiedziało nowy album na rok 2026, z Krzysztofem Elzanowskim (PATHFINDER) jako drugim gitarzystą, a wokalistą ma być ponownie wyborny Konstantin Naumenko.
Pozostaje trzymać za słowo i po tak długiej przerwie trzymać kciuki, aby trzecia płyta trzymała co najmniej tak wysoki poziom.


Ocena: 8.3/10

SteelHammer
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Titanium - przez SteelHammer - Dzisiaj, 00:22:18
RE: Titanium - przez SteelHammer - Dzisiaj, 01:50:49

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości