Battleroar
#6
Battleroar - Petrichor (2026)

[Obrazek: 1417880.jpg?5549]

Tracklista:
1. The Last Mythkeeper 01:12      
2. The Missing Note 04:47      
3. Atē, Hybris, Nemesis 07:41      
4. Legacy of Suffering (Flagellants) 04:56      
5. The Earth Remembers, the Rain Forgives 07:27      
6. What Is Best in Life? 07:03      
7. Chaosbane 07:12      
8. Wield the Myth 07:07      
9. Storm Inside 05:44

Rok wydania: 2026
Gatunek: Epic Heavy/Power Metal
Kraj: Grecja

skład zespołu:
Michalis Karasoulis - śpiew
Kostas Tzortzis  - gitara
Zack Kotsikis - gitara
Loukas Libertos - gitara basowa
George Tsinanis - perkusja
Alex Papadiamantis - skrzypce


Kostas Tzortzis to prawdziwy wojownik. Znów trzęsienie ziemi, niemal kompletnie nowy skład, gdzie powracającym muzykiem jest jedynie skrzypek Alex Papadiamantis. Nowy materiał po ponad 8 latach przerwy zaprezentowała wytwórnia No Remorse Records.

To muzyka dla Grecji tradycyjna, pełna rozległego patosu, wieloplanowa, chwilami chłodna, z klasyczną konstrukcją. To powrót do tego, co grupa zaprezentowała w 2014 roku na Blood Of Legends, jednak bez przydługich interludiów, a większą dawką metalowego, pełnego epiki metalu Hellady, wykonanego na bardzo wysokim poziomie. Kostas Tzortzis jak zwykle dewastuje, ale i znany z THELEMITE Zack Kotsikis sprawdza się w tej stylistyce epickiego heavy i power metalu znakomicie. George Tsinanis w HEATHENDOM grał bardzo dobrze, ale to tutaj słychać, jak utalentowanym jest perkusistą i jego przejścia i gra są bardzo bogate, nieprzytłaczające i perfekcyjnie uzupełniane przez debiutującego tutaj Loukas Libertos.
Michalis Karasoulis to ogromne odkrycie dla metalowej sceny. Głos mocny i donośny, dla pełnego patosu greckiego epic metalu stworzony, wzmacnia on potężną grę sekcji rytmicznej i tnących gitar, nadając muzyce nostalgicznego, doskonałego grania.
A jest to muzyka na wysokim poziomie, od lekko zabarwionego IRON MAIDEN i STRAY GODS The Missing Note, który po narracji The Last Mythkeeper jest perfekcyjnym wprowadzeniem. Znakomicie grają w kompozycjach dłuższych, pięknie rozwijają majestatyczny Atē, Hybris, Nemesis, gdzie skrzypce pomagają nakreślić niepokojący klimat i konsekwentna gra robi tutaj wrażenie, tak jak absolutnie rewelacyjna partia środkowa. Pełen napięcia heavy/power Legacy of Suffering (Flagellants) bardzo dobry i ciekawe, że ma w sobie coś z chłodu ICED EARTH z czasów Night of the Stormrider czy ostatnich płyt FORBIDDEN SEED.
Po tej krótkiej przerwie są cztery siedmiominutowe kolosy, które są kwintesencją greckiego epic metalu, gdzie w realizacji chórów podpatrują coś z ostatnich płyt INNERWISH, ale i jest to zrealizowane lepiej od tego, co grało w zeszłym roku REFLECTION. Wyborny jest The Earth Remembers, the Rain Forgives i to, jak zespół się tutaj uzupełnia, jak sprytnie wykorzystali pomysły IRON MAIDEN w What Is Best in Life? i przekuli w coś ambitniejszego, jak zabijają niewiernych w przepotężnym Chaosbane. Wield the Myth jest znakomity i tutaj słychać rozwiązania z ostatniej płyty SACRED OUTCRY oraz WARRIOR PATH. Na koniec jako bonus Storm Inside, epicka masakra, gdzie w przyspieszeniach jest coś z WARRIOR PATH. Wyśmienite zakończenie.

Brzmienie jest bezbłędne i to zasługa amerykańskiego inżyniera dźwięku Arthur Rizk z ETERNAL CHAMPION. On rozumie epic metal i stworzył tutaj sound godny mistrzów.
Mistrzowskie wykonanie, monumentalne i warte tych długich lat oczekiwania. Chwała hoplitom z BATTLEROAR, sława Kostasowi Tzortzisowi, który pokazuje, dlaczego to Grecja jest w absolutnej czołówce epickiego grania i dlaczego BATTLEROAR to zespół, który trzeba znać.

Ocena: 10/10

SteelHammer
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Battleroar - przez Memorius - 17.06.2018, 08:21:25
RE: Battleroar - przez Memorius - 17.06.2018, 08:22:05
RE: Battleroar - przez Memorius - 01.01.2019, 14:44:36
RE: Battleroar - przez Memorius - 28.09.2019, 13:03:29
RE: Battleroar - przez Memorius - 18.11.2019, 20:17:02
RE: Battleroar - przez SteelHammer - 06.05.2026, 01:37:18

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości